REKLAMA
REKLAMASINMAG zaprasza
BolecFORUM
+ nowy temat
REKLAMABricomarche zaprasza
reklama
reklama
Okruszki Historii
26 lipca 2026r. godz. 17:06 10463 Dariusz Gołębiewski ~4 min

To mógł być największy pogrzeb w historii powojennego Bolesławca

"20 października 1964 r. dociera do szkoły wieść zaskakująca, tragiczna swą treścią, bolesna" - tak na kartach kroniki I LO zaczyna się opis pożegnania współtwórcy tej szkoły.

Pogrzeb Wincentego Tyrankiewicza
Pogrzeb Wincentego Tyrankiewicza (fot. I LO w Bolesławcu)

Wincenty Tyrankiewicz był bez wątpienia jednym z najbardziej zasłużonych nauczycieli w historii Bolesławca. Były dyrektor przedwojennego seminarium nauczycielskiego w Ursynowie, który podczas niemieckiej okupacji z narażeniem życia prowadził lekcje w podziemiu, w 1947 roku przybył wraz ze swoją żoną Heleną najpierw do Chojnowa, a potem do Bolesławca. Oboje przez kolejne lata współtworzyli polską oświatę w poważnie zniszczonym, poniemieckim mieście, wspierając także jego odbudowę i kształcąc kolejne roczniki Bolesławian. Wincenty Tyrankiewicz szczególnie poświęcił się założeniu szkolnej biblioteki i do dziś można w jej zbiorach znaleźć książki z jego ekslibrisami i adnotacjami. 

Popularna miejska legenda mówi, że popularny nauczyciel zmarł podczas szkolnej przerwy, siedząc w sąsiednim parku na ławce. Nie jest to prawdą, bowiem w rzeczywistości Wincenty Tyrankiewicz odszedł z tego świata w szpitalu, ale rzeczywiście wydarzyło się to nagle i było dużym zaskoczeniem dla całego miasta. W kronice szkolnej zapisano:

Jeszcze kilka dni temu widzieliśmy Go wśród nas, kiedy swoją pracą w bibliotece służył całej młodzieży, kiedy swoją ujmującą szczerością, prostotą i pogodą ducha promieniował na nas wszystkich (...) Każdy zapytany uczeń, każdy z Jego współpracowników oprócz zasług, których zdążyła odnotować prasa z okazji jubileuszowych rocznic, mówić by zaczął o Jego czarującej Osobowości, o Jego wielkich zaletach jako Człowieka, które poznać można było jedynie w osobistym z Nim kontakcie.

Zaraz po tym, jak do liceum dotarła wieść o śmierci nauczyciela, nauczyciele zebrali się z uczniami na specjalnym apelu, podczas którego dyrektor Franciszek Kalisz oficjalnie ogłosił, że Wincenty Tyrankiewicz nie żyje. Na budynku szkoły wywieszono polską flagę przepasaną kirem, a uczniowie założyli na swe szkolne tarcze czarne wstążki, wyrażające żałobę po zmarłym. Ciało nauczyciela złożono w bogato zdobionej trumnie, którą wystawiono w szpitalnej kaplicy i otoczono wartą honorową młodzieży, obserwującej tłumy oddające ostatni hołd zasłużonemu pedagogowi. 

22 października, dokładnie o godzinie 13, trumnę wyprowadzono z kaplicy i przy dźwiękach Marsza Żałobnego Fryderyka Chopina Wincenty Tyrankiewicz wyruszył w swoją ostatnią drogę. Była ona długa, ponieważ kondukt pogrzebowy, w którym oprócz bliskich zmarłego szło wielu uczniów, nauczycieli i absolwentów - a także delegacje niemal wszystkich szkół w Bolesławcu - poprowadzono przed budynek liceum. Tam przemarsz na chwilę wstrzymano, a głos zabrał dyrektor szkoły:

Zatrzymaliśmy się na krótką chwilę w tej ostatniej drodze naszego niezapomnianego Kolegi przed gmachem Liceum, do którego podążał codziennie od 17 lat, zawsze punktualnie i z wielką ochotą. Był bowiem prof. Tyrankiewicz wzorem pedagoga, organizatora i pracownika. Swoje umiejętności i wielki kunszt pracy pedagogicznej zdobył solidną pracą i wszechstronnym wykształceniem (...) Był wielkim przyjacielem młodzieży i całe Jego działanie nacechowane było troską o dobre jutro swoich wychowanków. Był organizatorem jedynego w kraju Szkolnego Muzeum Przyrody, w którym nagromadził bogate zbiory okazów, niekiedy unikaty, jakimi nie zawsze poszczycić się mogą nawet poważne muzea państwowe.

Dyrektor, obszernie opisując życiorys i dorobek Wincentego Tyrankiewicza, ogłosił też, że za swą powojenną pracę w Bolesławcu został on odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. 

Kondukt wyruszył w dalszą drogę w kierunku cmentarza na ulicy Śluzowej i nawet ci z mieszkańców, którzy jedynie mijali tę żałobną procesję, zatrzymywali się, aby uczcić pamięć zmarłego profesora. Trumny nie wieziono w samochodzie czy na wozie, lecz przez cały czas była ona niesiona na ramionach nauczycieli, absolwentów oraz uczniów, którzy w ten sposób chcieli jeszcze wyraźniej oddać Tyrankiewiczowi należny szacunek. Na cmentarzu, nim trumnę przysypano ziemią, swoje przemówienia wygłosiły jeszcze trzy osoby - przedstawiciel Zarządu Powiatowego Związku Nauczycielstwa Polskiego, przedstawiciel absolwentów liceum oraz reprezentant uczniów. 

Grób Wincentego Tyrankiewicza, w którym pięć lat później pochowano także jego żonę Helenę, znajduje się na bolesławieckim cmentarzu do dziś i niezmiennie jest otoczony opieką szkolnej społeczności I LO. 

Źródło: Kronika Liceum Ogólnokształcącego w Bolesławcu, l. 1945-1965; rękopis przechowywany w Archiwum Państwowym we Wrocławiu Oddziale w Bolesławcu.

Opracowane przez
Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski

współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info  ·  tel. +48 693-375-790
Oceń ten artykuł
Ten artykuł nie ma jeszcze ocen.
Aby oddać głos, zaloguj się.
BolecForum Bolecnauci komentują

To mógł być największy pogrzeb w historii powojennego Bolesławca

9 odpowiedzi strona 2 z 2
Wypowiedz się
Piszesz jako gość. Zaloguj się, żeby komentować ze stałą tożsamością — po zalogowaniu wrócisz tutaj automatycznie.
Zostaw puste, a przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja danych osobowych bez zgody lub użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania opublikowanych wypowiedzi.
Dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji. Umieszczanie cudzych zdjęć może naruszać prawo autorskie.
W celu utrzymania jakości dyskusji wykorzystujemy automatyczne narzędzia analizujące treści. Posty zawierające wulgaryzmy lub niebezpieczne linki mogą zostać automatycznie ukryte.
Daj nam cynk — zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać!

REKLAMA Swisselement domy szkieletowe
REKLAMA