Otóż to. Jak teraz przyjdzie do Was 50 letni pan Józek i go nie zatrudnicie, to będzie Was mógł pozwać do sądu i uzyskać odszkodowanie z powodu dyskryminacji.
Nie bądźcie śmieszni. Jeśli prywatny przedsiębiorca chce zatrudnić np. dwudziestoletnią blondynkę o zielonych oczach to ma do tego prawo. To są po prostu sprecyzowane wymagania (a dlaczego właśnie takie to już pytanie nie do mnie). Swoją drogą dobra fucha: całymi dniami grać (na etacie!) i jeszcze ci za to płacą
Jeśli prywatny przedsiębiorca chce zatrudnić np. dwudziestoletnią blondynkę o zielonych oczach to ma do tego prawo.
Oczywiście, że ma prawo. Natomiast nie może już na etapie rekrutacji eliminować innych kandydatów tylko dlatego, że są nie tej płci i nie w tym wieku. Poszukuje się zawsze "osoby na stanowisko ...". Kogo wybierze, to już sprawa pracodawcy. Ale takim ogłoszeniem może narobić sobie gnoju.