ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4276, 20 lipca 2019r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama VW zaprasza
reklama Zapraszamy

BolecForum

+ Rozpocznij nowy temat

BolecForumExtra

Bolesławiecki Katalog firm

BolecForum - Ogłoszenia

BolecAlbum


BolecForum


Zgłoszenie treści posta do moderacji

Zgłaszający:

Temat dyskusji: Tylko nie mów nikomu

Treść posta:
Ta władza nie ma wstydu. Podczas dzisiejszej debaty w Sejmie premier Mateusz Morawiecki znalazł wymówkę dla księży pedofilów: „Znaczna część tych oprawców została zarejestrowana jako tajni współpracownicy SB. Pytam teraz wysoką izbę, które formacje od samego początku opowiadały się za lustracją i za dekomunizacją?”.
Głupota tego pseudoargumentu zwala z nóg. W Stanach Zjednoczonych, w Irlandii, w Australii, gdzie ujawniono zjawisko pedofilii na ogromną skalę, też SB werbowała księży? Tam też panowała komuna? Jakim trzeba być cynikiem, żeby wmawiać ludziom, że to przeciwnicy lustracji są winni pedofilii w Kościele?

Prawo i Sprawiedliwość naprawdę ma niskie zdanie o swoich zwolennikach, skoro wierzy, że w ten sposób zwolni Kościół z odpowiedzialności za pedofilię księży. Filozofia polityczna „ciemnego ludu” wciąż jest obowiązującą linią w Prawie i Sprawiedliwości. I praktykuje ją nie prof. Krystyna Pawłowicz, ale sam premier.
Ten pseudoargument jest bezsensowny po wielokroć, bo od kiedy Platforma Obywatelska sprzeciwiała się lustracji i dekomunizacji? A kiedy PiS proponowało lustrację Kościoła katolickiego? I dlaczego PiS bierze się dziś za zaostrzanie prawa dotyczącego pedofilii, zamiast zaproponować ustawę o lustracji księży, skoro to współpraca z SB prowadzi do pedofilii albo łączy się z nią?

Mateusz Morawiecki nie zastanowił się, jak to się łączy w ogóle. SB werbowała kogoś, kogo mogła szantażować, że wykorzystuje dzieci, a nie odwrotnie: ksiądz mógł szantażował dzieci, bo był agentem SB.
PiS do tego stopnia nie znosi tych zwyrodnialców komuchów, że projektami zaostrzenia prawa dotyczącego pedofilii zajmie się w Sejmie wzór uczciwości w obu łączących się sprawach, czyli Stanisław Piotrowicz. Ten poseł PiS najlepiej wie, na czym polega zło komunizmu i zło pedofilii, bo sam był komunistycznym prokuratorem i umarzał śledztwo w sprawie księdza pedofila z Tylawy.

PiS jest w panice. Jeśli nie chce narazić się na gniew Polaków, nie może udawać, że nie ma problemu pedofilii w Kościele. Jeśli nie chce stracić Kościoła, musi kombinować, jak tu pedofilię w Kościele czymś przykryć. Stąd ten slalom gigant.

W tej konkurencji z premierem ścigał się dziś w Sejmie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który potępiającym księży wykorzystujących dzieci przypomniał o 500 plus. Jakby to miało wynagrodzić albo zrównoważyć gwałcenie dzieci przez księży i krycie tego przez hierarchów. Zachowanie Ziobry przypomina jedną z najbardziej wstrząsających scen z filmu Sekielskich. Tam jedna z ofiar nie wytrzymuje, gdy ksiądz pedofil pyta, dlaczego nie przyszła wcześniej, bo może wtedy wynagrodziłby to jej finansowo. Tą samą drogą poszedł dziś minister sprawiedliwości.

koniec cytatu :) załgany rząd i załgany kościół. niech się stanie Irlandia...pustki w kościele. tego życzyć tym sprzedawczykom.

Powód zgłoszenia:
Przepisz kod z obrazka