~~Szkarłatnoczerwony Tamaryszek napisał(a): Przecież to dziadostwo nie ma nawet homologacji, nie jest dopuszczone na drogi publiczne, bez odpowiedniego oświetlenia, nie dziwne więc ,że nic nie widząc po zmroku, nie wcelował w jezdnię, albo nieudana próba postawienia na koło skończyła się postawieniem na ogrodzeniu. Przez takich później łatkę przykleja się wszystkim motocyklistom...
Każdy normalny wie jak jeździ motocyklista i ,że umieją zachować kulturę na drodze. A to jest element pozbawiony mózgu , który tylko braci motocyklowej psuje reputację. W ogóle go nie żałuję , bo właśnie przez takich tumanów później mamy problemy na motocyklach.