~~Miedziana Firletka napisał(a):Ktoś napisał: ~~Czarnofioletowy Wilczomlecz napisał(a):Ktoś napisał: Ktoś napisał: ~~Staroróżowy Winobluszcz napisał(a): Byłem 3 razy w poradni kardiologicznej na Starzyńskiego. Choruje na nadciśnienie 3 stopnia ,uszkodzona lewa komora serca. Lekarz ani razu mnie nie zbadał, nie zmierzył ciśnienia (nie miał nawet aparatu do mierzenia ) ,a o USG ,czy EKG to już nie wspomne. Oto jak się leczy chorych w przychodniach w Szpitalu w Bolesławcu. Dlaczego NFZ daje się naciagać na kase??
TO JEST WLASNIE BOLO.SZPITAL - KIERUNEK KOLUMBARIA
Spółki spółeczki....I szpital co dostał z 150 mln dofinansowania. I ma ze 100 długu...
Misiu kasa sie liczy a nie wynik finansowy zarządzanego szpitala....
OSWIADCZENIA MAJATKOWE KAMILA BARCZYKA...NO CÓŻ...DAJA SWIATLO:)
I wiele niejasności.
~~Łysy napisał(a): Jak zostałeś pre sesem to tylko przez to że nikt inny nie kandydował. Dobrze wiesz co ludzie myślą o tobie i ilu zwolniło się z twego zakładu. Pamiętamy te lizustwo do tych u których się widzi korzyść. baca też strzyże owce bo widzi w tym interes
k.barczyk błogosławiony miedzy niewiastami ;)
~~Malkon napisał(a): Też miałem spotkanie, w ramach akcji bada ń profilaktycznych, z kardiologiem, widocznym dla mnie z ekranu komputera. Tego rodzaju wizyta nie trwała dłużej niż pięć minut. Jej efekt to skierowanie do laboratorium, na badanie krwi i skierowanie na holtera. Badanie krwi błyskawica, ale z holterem ciśnieniowym problem. Przy próbie rejestracji na to badanie wyjaśniono mi, że limit badań na ten rok został wyczerpany. Dobrze, że serce jeszcze jako tako puka i mam szanse doczekać się badań w przyszłym roku. To, że w szpitalu dzieje się to mnie cieszy, ale dostępność do lekarzy i pewnych procedur medycznych to już nie bardzo.
~~Ciemnoczekoladowy Enkiant napisał(a):Ktoś napisał: ~~Malkon napisał(a): Też miałem spotkanie, w ramach akcji bada ń profilaktycznych, z kardiologiem, widocznym dla mnie z ekranu komputera. Tego rodzaju wizyta nie trwała dłużej niż pięć minut. Jej efekt to skierowanie do laboratorium, na badanie krwi i skierowanie na holtera. Badanie krwi błyskawica, ale z holterem ciśnieniowym problem. Przy próbie rejestracji na to badanie wyjaśniono mi, że limit badań na ten rok został wyczerpany. Dobrze, że serce jeszcze jako tako puka i mam szanse doczekać się badań w przyszłym roku. To, że w szpitalu dzieje się to mnie cieszy, ale dostępność do lekarzy i pewnych procedur medycznych to już nie bardzo.
Czy po to powstały spólki tych samych lekarzy zatrudnionych w szpitalu by w ramach podstawowego zatrudnienia robić fuchy "online"?????
~~Czarny Osteospermum napisał(a):Ktoś napisał: ~~Ciemnoczekoladowy Enkiant napisał(a):Ktoś napisał: Ktoś napisał: ~~Malkon napisał(a): Też miałem spotkanie, w ramach akcji bada ń profilaktycznych, z kardiologiem, widocznym dla mnie z ekranu komputera. Tego rodzaju wizyta nie trwała dłużej niż pięć minut. Jej efekt to skierowanie do laboratorium, na badanie krwi i skierowanie na holtera. Badanie krwi błyskawica, ale z holterem ciśnieniowym problem. Przy próbie rejestracji na to badanie wyjaśniono mi, że limit badań na ten rok został wyczerpany. Dobrze, że serce jeszcze jako tako puka i mam szanse doczekać się badań w przyszłym roku. To, że w szpitalu dzieje się to mnie cieszy, ale dostępność do lekarzy i pewnych procedur medycznych to już nie bardzo.
Czy po to powstały spólki tych samych lekarzy zatrudnionych w szpitalu by w ramach podstawowego zatrudnienia robić fuchy "online"?????
:)
Pytanie do rady społecznej szpitala? :)