~~Ola napisał(a): A co mają z tego malarki? Nic, jeszcze więcej roboty za śmieszne pieniądze. Wyzyskujecie się na zwykłych ludziach którzy próbują zarobić na chleb a całe te ceramiki to zwykła patologia względem pracowników a w szczególności malarek.
Święta prawda. Jestem antyambasadorką ceramiki bolesławieckiej uświadamiajac przyjezdnych, że to wyzysk, a nie żadne "rękodzieło". Warunki pracy fatalne, włącznie z brakiem odpowiedniego światła i dostępu do czajnika z gorącą wodą... Albo komuna zakladów w politykierskich łapskach albo dziki kapitalizm w stodołach pod miastem z pensją pod stołem. Ot, p0lska p0wiatowa