~~Aa napisał(a): Sporo pani Meta May skorzystała na tym patriarchacie w czasie I wojny światowej, gdy nie idąc do wojska mogła bez przeszkód rozwijać biznes prowadząc go w uprzywilejowany sposób. Wykorzystując swoją uprzywilejowaną rynkową pozycję zgromadziła kapitał, który pomógł jej przetrwać wieki kryzys i porozumieć się później z hitlerowcami z NSDAP ( może była czlonkinią?), by wyswietlać propagandowe nazistowskie filmy. Być może też nie przypadkowo wystąpiły późniejsze związki z wehrmachtem. Kto wie ilu robotników przymusowych (być może i z Polski) mogło tam pracować w czasie wojny?
Nie wiadomo, czy Meta May była nazistką i jaki miała stosunek do narodowych socjalistów, Hitlera i innego brunatnego gnojowiska. Może popierała Hitlera, może nie, tego nie wiemy. Gdyby odmówiła wyświetlenia tych filmów, poszłaby siedzieć za sianie defetyzmu w stanie wojennym i to jest akurat pewne. Przez niemal cały czas jej pracy zawodowej NSDAP nie była u władzy, ba, w latach 1901-1919 nawet nie istniała, a w latach 1919-1929 była małą partyjką pozbawioną znaczenia. W okolicach Bolesławca byli robotnicy przymusowi i o tym pojawi się osobny tekst w swoim czasie, ale nawet jeśli pracowali w Łaziskach, no to wystarczy czytać ze zrozumieniem, aby wiedzieć, że gospoda została przejęta przez państwo i zamieniona w fabryczkę broni. Z tym May nie mogła już mieć nic wspólnego. A "uprzywilejowana rynkowa pozycja"? Prowadzenie gospody we wsi, jednej z dwóch, dla ścisłości.