REKLAMA
REKLAMASINMAG zaprasza
BolecFORUM
+ nowy temat
REKLAMABricomarche zaprasza
reklama
reklama
Okruszki Historii
23 listopada 2025r. godz. 14:11 Dariusz Gołębiewski ~4 min

Jak Górnoślązak, współpracownik polskiego wywiadu, trafił do Nowogrodźca?

Dziś poznamy historię Maksymiliana Matznera, powojennego osadnika, który po 1918 roku napsuł wiele krwi niemieckim władzom na Górnym Śląsku.

Okolice ulicy Wesołej w Nowogrodźcu
Okolice ulicy Wesołej w Nowogrodźcu (fot. Dariusz Gołębiewski)

Maksymilian Matzner urodził się 4 listopada 1884 roku w Glewitz, czyli w dzisiejszych Gliwicach. Jego rodzice osiedlili się tam po powstaniu styczniowym - wcześniej mieszkali w zaborze rosyjskim, ale za udział w powstaniu rodzina była represjonowana przez władze carskie i musiała wyemigrować. Młody Matzner, gdy dorósł, został górnikiem, a w 1913 roku wziął ślub z mieszkanką Zabrza, Margarete Winkler. Jego dość spokojne życie uległo gwałtownej zmianie po I wojnie światowej, gdy pojawiła się szansa, że spora część Górnego Śląska wejdzie w skład odradzającej się Polski.

reklama
reklama

Działacz niepodległościowy i powstaniec

Na mocy kończącego wojnę traktatu wersalskiego o dalszych losach tego regionu miał rozstrzygnąć plebiscyt, więc Matzner bardzo aktywnie zaangażował się w propolską agitację. Organizował spotkania i wiece, na których zachęcał Górnoślązaków do głosowania za Polską, organizował polskie związki urzędnicze przy Polskim Komisariacie Plebiscytowym na Śląsku, a podczas II oraz III powstania śląskiego walczył z bronią w ręku przeciwko Niemcom, przyjmując pseudonim Hartman. 

Ostatecznie plebiscyt przyniósł Polsce jedynie częściowy sukces, ale Matzner po zwolnieniu z pracy w kopalni mógł już zatrudnić się w Polsce, pracując jako referent w Wyższym Urzędzie Górniczym w Katowicach. 

reklama
reklama

Do czasu.

Niemieckie kuszenie

W 1926 roku Matzner został niespodziewanie zwolniony i zaczął procesować się z państwem polskim o należne mu odszkodowanie. Sytuację postanowił wykorzystać niemiecki wywiad, szczególnie że górnik - nadal pracujący w zawodzie, lecz już w innym miejscu - często przekraczał granicę polsko-niemiecką, aby odwiedzać swoją matkę, nadal mieszkającą w Gleiwitz. Zachęcany do współpracy z Abwehrą Matzner, ku zaskoczeniu Niemców, nie tylko że za każdym razem im odmawiał, ale wręcz zrobił im na przekór i podjął współpracę z Oddziałem II Sztabu Generalnego, czyli z polskim wywiadem wojskowym. 

Aresztowanie i polityczny proces

13 lutego 1933 roku niemieckie służby aresztowały syna Matznera, Wernera, chcąc w ten sposób wywrzeć na nim większą presję. Ten jednak był nieugięty, więc podczas jednej z wizyt w niemieckiej części Górnego Śląska został aresztowany pod zarzutem antyniemieckiej działalności. Co prawda sędzia z Glewitz obiecywał Matznerowi, że z braku dowodów zostanie wraz synem szybko zwolniony, ale ostatecznie spędzili oni wiele miesięcy w niemieckich więzieniach w Gleiwitz i Breslau (dzisiejszym Wrocławiu). Maksymilian relacjonował później, że w obu karcerach był traktowany zgodnie z przepisami i bez zarzutu, ale pisał ostre protesty do władz sądowych przeciwko swemu bezprawnemu zatrzymaniu.

Ostatecznie proces Matznerów - i dwóch towarzyszy młodszego z nich - odbył się w styczniu 1934 roku w Breslau i zakończył się skazaniem Maksymiliana na pięć lat więzienia, Wernera na trzy, a pozostałych - na rok. Maksymilian odsiadywał wyrok w więzieniach w Brieg (Brzeg) oraz Groß Strehlitz (Strzelce Opolskie), gdzie niejednokrotnie był ofiarą brutalnego traktowania ze strony niemieckich funkcjonariuszy. Szczęśliwie został zwolniony z więzienia już w 1936 roku, jednak okres uwięzienia przypłacił utratą słuchu w lewym uchu. 

Obozowa tułaczka

Przez prawie cały okres II wojny światowej Maksymilian był więziony przez Niemców jako więzień polityczny i ostatecznie trafił do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, gdzie nadano mu numer obozowy 18345. Był tak brutalnie traktowany, że stracił wszystkie zęby i nabawił się poważnej choroby płuc. Jego syna Wernera Niemcy także aresztowali, a pod koniec wojny zamordowali; ten sam los spotkał żonę Maksymiliana. 

Powojenne życie w Nowogrodźcu

Po wojnie Maksymilian wrócił na Górny Śląsk, ale w 1947 roku skierowano go do pracy w charakterze instruktora na Dolny Śląsk. Aktywnie pomagał w tworzeniu górnictwa miedziowego w zagłębiu złotoryjsko-bolesławieckim, a na stałe zamieszkał w domu przy ulicy Wesołej w Nowogrodźcu. Ponownie się ożenił, a w 1952 roku przeszedł na emeryturę. Zmarł w 1970 roku, dożywszy wieku 86 lat i do dziś jest pochowany na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza w Nowogrodźcu.

Źródła:

  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu Oddział w Bolesławcu, akta Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Bolesławcu, sygn. 919.
  • Księga małżeństw Parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Zabrzu z lat 1902-1916 ; rękopis przechowywany w Archiwum Diecezjalnym w Gliwicach. W wersji cyfrowej dostępna jest tutaj: https://www.familysearch.org/ark:/61903/3:1:939K-CS95-K3?i=272&wc=MHXQ-PTG%3A361904901%2C362104901%2C362118801&cc=2114442&lang=pl
  • Przygody Polaków w "Trzeciej Rzeszy". Historia Maksymiliana Matznera, autor nieznany [w:] "Kurier Wieczorny", nr 96 (1937).
  • Przygody Polaków w "Trzeciej Rzeszy". Rozprawa przeciw Matznerowi i towarzyszom, autor nieznany [w:] "Kurier Wieczorny", nr 100 (1937).

Sonda Bolec.Info


Czy znana Ci była wcześniej historia Maksymiliana Matznera?

Opracowane przez
Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski

współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info  ·  tel. +48 693-375-790
Oceń ten artykuł
BolecForum › Bolecnauci komentują

Jak Górnoślązak, współpracownik polskiego wywiadu, trafił do Nowogrodźca?

6 odpowiedzi
~~Myszata Jodłagość
W związku z tym? Jakie zasługi dla II RP ma ów obywatel oprócz tego że pierdział w niemieckich więzieniach, kacetach tracąc przy tym zdrowie? Dostał odszkodowanie od Niemiec?
~~Dariusz Gołębiewskigość
~~Myszata Jodła napisał(a): W związku z tym? Jakie zasługi dla II RP ma ów obywatel oprócz tego że pierdział w niemieckich więzieniach, kacetach tracąc przy tym zdrowie? Dostał odszkodowanie od Niemiec?

Walka z bronią w ręku o Górny Śląsk, harówka przy zachęcaniu do głosowania w plebiscycie za Polską, praca w kopalni i urzędach górniczych oraz współpraca z polskim wywiadem wojskowym. A odszkodowanie od III Rzeszy? Zadanie niewykonalne. Na odszkodowania od RFN pan Matzner się nie załapał, bo zmarł przed rozpoczęciem ich wypłat.
~~Myszata Jodłagość
Bezpośrednim kontynuatorem prwnym III Rzeszy Niemieckiej jest Republika Federalna Niemiec. Czy coś ostatnio się zmieniło? Te ochłapy wypłacone przymusowym robotnikom III Rzeszy Niemieckiej nazywać odszkodowaniami?
~~Szarotkagość
~~Myszata Jodła napisał(a): Bezpośrednim kontynuatorem prwnym III Rzeszy Niemieckiej jest Republika Federalna Niemiec. Czy coś ostatnio się zmieniło? Te ochłapy wypłacone przymusowym robotnikom III Rzeszy Niemieckiej nazywać odszkodowaniami?


A czy wiemy o jakiej kwocie mówimy (tych ochłap)!?
Wypowiedz się
Piszesz jako gość. Zaloguj się, żeby komentować ze stałą tożsamością — po zalogowaniu wrócisz tutaj automatycznie.
Zostaw puste, a przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja danych osobowych bez zgody lub użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania opublikowanych wypowiedzi.
Dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji. Umieszczanie cudzych zdjęć może naruszać prawo autorskie.
W celu utrzymania jakości dyskusji wykorzystujemy automatyczne narzędzia analizujące treści. Posty zawierające wulgaryzmy lub niebezpieczne linki mogą zostać automatycznie ukryte.
Daj nam cynk — zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać!

Więcej wideo z powiatu
Wszystkie wideo →
REKLAMA
REKLAMA