Portal nr 1 w powiecie bolesławieckim
BolecFORUM Nowy temat
Okruszki Historii
30 listopada 2025r. godz. 11:17, odsłon: 7222, Dariusz Gołębiewski

O tym, jak miastem wstrząsnęło brutalne zabójstwo w kamienicy w Rynku

Sprawa zaginięcia i, jak się później okazało, mordu na kilkuletnim dziecku poruszyła całe miasto i rzuciła cień na wiele osób, podejrzewanych o jego dokonanie.
Pierzeja południowa Rynku w Bolesławcu
Pierzeja południowa Rynku w Bolesławcu (fot. Dariusz Gołębiewski)

W 1934 roku całe ówczesne Bunzlau zelektryzowała wiadomość o zaginięciu kilkuletniego dziecka, mieszkającego w kamienicy nr 2 przy Rynku. Kamienica należąca do mieszkańca Goerlitz, Walli Örtera, w połowie lat trzydziestych XX wieku mieściła w swych murach kilkanaście mieszkań, sklepik rybny o szumnej nazwie Bunzlauer Fischhalle, punkt handlu brykietem i salę spotkań kościelnej organizacji abstynenckiej Blaukreuzverein (Towarzystwo "Niebieski Krzyż"). Mimo to nikt nie zauważył zniknięcia dziecka i już niebawem w mieście poniosła się kolejna, makabryczna informacja - na wzgórzu Wehrberg, gdzie ulokowane było miejskie wysypisko śmieci, pewien nieznany nam dziś z imienia mężczyzna, zapewne pracownik wysypiska, odnalazł ludzkie zwłoki. 

Sprawa zrobiła się głośna, bo fakty były proste - jakiś zwyrodnialec zabił kilkuletnie dziecko i porzucił je wśród śmieci, mając nadzieję, że nikt się nie zorientuje. Fakt, że zabójca porzucił zwłoki nie w lesie, gdzie trudniej byłoby je ujawnić, a na wysypisku, może świadczyć o tym, że do zabójstwa doszło w afekcie, więc spanikowany sprawca nie miał żadnego planu na pozbycie się ciała. Po ujawnieniu zwłok temat zabójstwa stał się bardzo szeroko dyskutowany i mieszkańcy miasta samorzutnie rozpoczęli poszukiwania mordercy. Z pewnością musiało nimi kierować nie tylko silne wzburzenie, ale i obawa, że na jednym morderstwie może się nie skończyć i tajemniczy zabójca może uderzyć znowu. 

Na korzyść zabójcy mógł przemawiać fakt, że w Bunzlau stacjonował wtedy jedynie niewielki posterunek policji - na tyle mały, że dysponował jedynie kilkoma pokojami w budynku ratusza. Na czele posterunku, obok nadburmistrza i jego zastępcy, stał wtedy komisarz Melcher, policjant z wieloletnim doświadczeniem, ale i bardzo skromnymi możliwościami działania. W tym jednak przypadku Melcher mógł liczyć praktycznie na całe miasto, domagające się pochwycenia mordercy. 

Ostatecznie mordercę udało się ująć stosunkowo szybko, choć w Bunzlau zaczęła się już swoista psychoza - ludzie zaczęli się wzajemnie podejrzewać o dokonanie tego zabójstwa. Możemy dziś jedynie przypuszczać, że na celowniku znaleźli się przede wszystkim mieszkańcy pechowej kamienicy... i jeden z nich faktycznie okazał się sprawcą. Był nim ojczym ofiary o nazwisku Hacke, który po aresztowaniu został postawiony przed sądem, skazany na śmierć i powieszony. 

Do dziś nie wiadomo, dlaczego Hacke zabił swojego przyrodniego syna. Kamienica, w której doszło do tragedii, została spalona jedenaście lat później przez czerwonoarmistów i odbudowana w latach pięćdziesiątych XX wieku. 

Źródła:

  • Bunzlauer Einwohnernbuch 1935/36
  • H. Christiani, Das Leben in der deutschen, schlesischen Kleinstadt Bunzlau, Siegburg 1973.

 

Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski
współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: e-mail: [email protected] - tel. +48 693-375-790

O tym, jak miastem wstrząsnęło brutalne zabójstwo w kamienicy w Rynku

~~Srebrnobiała Sałata niezalogowany
30 listopada 2025r. o 22:45
A mi się podoba artykuł. Historia z nutą kryminału, która się wydarzyła na tych terenach. Super , oby takich więcej
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Czarnofioletowa Brzoza niezalogowany
1 grudnia 2025r. o 12:24
~~Kali napisał(a): Czytam te wasze wypociny i stwierdzam że lokalizacja Szpitala dla OPŚ w Bolesławcu niegdyś (Bunzlau) była słuszna (trafiona w dziesiątkę).

~~Grafitowa Lilia napisał(a):
Ktoś napisał: ~~Kali napisał(a): Czytam te wasze wypociny i stwierdzam że lokalizacja Szpitala dla OPŚ w Bolesławcu niegdyś (Bunzlau) była słuszna (trafiona w dziesiątkę).

OPS co to za skrot?


Szpital dla obłąkanych prowincji Śląskiej.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Mm niezalogowany
1 grudnia 2025r. o 14:25
A mnie interesuje jak aktualnie nazywa się wspomniane w artykule wzgórze Wehrberg? Gdzie ono się znajduje?
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
Wypowiedz się:
Jeśli zostawisz to pole puste przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja czyichś danych osobowych bez zezwolenia czy użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi, a osoba zamieszczająca wypowiedź może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania wszystkich opublikowanych wypowiedzi, jednak nie bierze na siebie takiego obowiązku. Pamiętaj, że dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji i udostępniania. Umieszczając cudze zdjęcia możesz złamać prawo autorskie. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za publikowane zdjęcia.
Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).

REKLAMA Vision Optyk zaprasza
REKLAMA Vision Optyk zaprasza