Takie historie zwykle zaczynają się podobnie: ktoś ma „niespokojny charakter” podczas podróży autobusem dalekobieżnym i kończy ją szybciej, niż planował — na najbliższej stacji paliw. Wszystko wskazuje na to, że i tym razem scenariusz był klasyczny. Mężczyzna wysiadł, rozejrzał się po okolicy… i wpadł na pomysł, by dalszą drogę do Wrocławia pokonać autostopem. Niestety, wybrał do tego miejsce rodem z gry komputerowej o przetrwaniu — autostradę A4.
Zgłoszenie o samotnym piechurze maszerującym poboczem autostrady dotarło do dyżurnego bardzo szybko. – Takie zachowanie stwarza poważne zagrożenie w ruchu drogowym, dlatego natychmiast skierowano patrol – potwierdziła kom. Anna Gogół ze zgorzeleckiej policji.
Mundurowi odnaleźli wędrowca, przerwali jego „ekspresowy spacer” i przewieźli go w bezpieczne miejsce. Na pamiątkę tej przygody 38-latek otrzymał także mandat.
Zatrzymany okazał się mieszkańcem spoza powiatu zgorzeleckiego. Czy przed spacerem „po szybkiej trasie” dodał sobie odwagi alkoholem? Tego policja nie ujawniła, więc tajemnica pozostaje nierozwiązana.
Jedno jest pewne: spacer poboczem autostrady to nie tylko wykroczenie, ale przede wszystkim igranie z losem. Na trasie, gdzie samochody pędzą z prędkością lotniczą, pieszy staje się niespodziewaną przeszkodą, która może zakończyć się nieprzyjemnym finałem. Na szczęście tym razem przygoda skończyła się tylko mandatem i solidną porcją adrenaliny.

~~Ciemnozielony Driakiew napisał(a): KO=drożyzna. Wszystko drożeje.Nie mam na bilet.Usmiechajcie się.
Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).