W piątkowe popołudnie, 6 grudnia, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim objeżdżali wiejskie tereny gminy, gdy w Zbylutowie wpadł im w oko VW Passat jadący, delikatnie mówiąc, podejrzanie. Po chwili było jasne, że intuicja ich nie zawiodła. Za kierownicą siedział 39-letni mieszkaniec powiatu bolesławieckiego, który postanowił urządzić sobie „rajd”, mając w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Taki wynik nie pozostawia złudzeń — kierujący był w stanie, w którym ledwo można ustać na nogach, nie mówiąc o prowadzeniu ponadtonowego samochodu. Każdy jego kilometr był loterią, w której stawką było zdrowie, a nawet życie przypadkowych ludzi.
Policjanci nie mieli zamiaru z nim dyskutować. Passat został natychmiast zarekwirowany, a prawo jazdy praktycznie wyparowało — skończyło się w tej samej sekundzie, gdy funkcjonariusze spojrzeli na wynik alkomatu.
Mężczyzna swoim skrajnie nieodpowiedzialnym wybrykiem sam zapracował na to, co go teraz czeka. Sprawa trafi do sądu, gdzie będzie musiał wytłumaczyć, dlaczego uznał, że może wsiąść za kierownicę w stanie, w którym nie powinien nawet zbliżać się do samochodu. Grożą mu surowe konsekwencje, a to, że nikogo po drodze nie skrzywdził, można uznać wyłącznie za łut szczęścia — nie jego rozsądek. Teraz pozostaje mu liczyć, że wymiar sprawiedliwości będzie łagodniejszy niż przepisy, które sam tak ostentacyjnie zlekceważył.

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).