Portal nr 1 w powiecie bolesławieckim
BolecFORUM Nowy temat
Okruszki Historii
3 stycznia 2026r. godz. 10:31, odsłon: 1807, Dariusz Gołębiewski

Co bizantyjskie mozaiki ze Stambułu mówią o Bolesławcu?

Stambuł to dawny grecki Konstantynopol, który dzisiaj jest tureckie i w świecie jest znany pod tymi dwiema nazwami. Brzmi to trochę znajomo?
Fragment mozaiki w świątyni Hagia Sophia w Stambule (Konstantynopolu)
Fragment mozaiki w świątyni Hagia Sophia w Stambule (Konstantynopolu) (fot. Dariusz Gołębiewski)

Powinno, bo na co dzień żyjemy w dawnym niemieckim mieście, które dzisiaj jest polskie i w świecie jest znane także pod dwiema nazwami - Bolesławiec i Bunzlau. Warto więc przyjrzeć się temu, jak my jako Polacy podchodzimy do naszego poniemieckiego dziedzictwa i jak do swojego dziedzictwa pogreckiego podchodzą dzisiaj Turkowie. Jest kilka podobieństw i różnic, na które warto zwrócić uwagę.

Bolec.Info - zdjęcie Jeszcze na początku XX wieku niemal 1/3 mieszkańców Konstantynopola stanowili Grecy.

Mieszkańcy Bolesławca i Stambułu na co dzień stykają się z dziedzictwem pozostawionym przez inne narody, z którymi w obu przypadkach nie mamy jakichś znakomitych, historycznych relacji. Polska i Niemcy przez wieki toczyły wojny, kilkukrotnie byliśmy podbijani przez Niemców, a podczas II wojny światowej niemiecka III Rzesza próbowała nas biologicznie unicestwić.

Z kolei Turcy pod koniec średniowiecza podbili wszystkie greckie ziemie, narzucili na nich swoje rządy, ale pozostawili greckim chrześcijanom sporo autonomii. W XIX wieku Grecy zerwali się do walki o wolność, a w 1919 roku wręcz najechali Turcję i zaczęli kilkuletnie starcie, w którym obie strony dopuściły się mnóstwa zbrodni wojennych. Do dziś Grecja i Turcja, łagodnie mówiąc, nie przepadają za sobą, choć oba kraje są w NATO, a Turkowie aspirują do członkostwa w UE.

Bolec.Info - zdjęcie Mieszkamy w mieście, w którym jeszcze sto lat temu mieszkali głównie Niemcy.

Po tamtej wojnie oba kraje "wymieniły się" ludnością - z Grecji do Turcji wypędzono niemal wszystkich miejscowych Turków, a z w drugą stronę wygnano niemal wszystkich tureckich Greków. Dodajmy do tego, że wcześniej Turkowie wymordowali w swoim kraju co najmniej 800 tysięcy Ormian. W każdym razie "wymiana ludności" dotknęła także Konstantynopol, w którym do dziś pozostało bardzo niewielu Greków czy Ormian, a wielonarodowe wcześniej miasto sto lat temu stało się jednoznacznie tureckim Stambułem.

Dwie dekady później ta "wymiana ludności" stała się precedensem i wzorem dla olbrzymiej wędrówki ludów w Europie Środkowo-Wschodniej. Także z Bolesławca wypędzono niemal wszystkich Niemców, a dawne Bunzlau włączono do Polski i zasiedlono polskimi osadnikami z wielu części świata, w tym z Jugosławii, Kresów Wschodnich czy centralnej Polski.

Bolec.Info - zdjęcie Oswajaniu obcej przestrzeni służyły, między innymi, pomniki wojenne. Ta tablica przy wejściu do Hagia Sophii upamiętnia zdobycie Konstantynopola przez Mehmeda Zdobywcę. U nas taką rolę pełnią chociażby tablice upamiętniające pierwszych polskich osadników.

Gdy 29 maja 1453 roku Turcy wkroczyli do Konstantynopola, jedną z pierwszych decyzji sułtana Mehmeda Zdobywcy było przekształcenie najważniejszej świątyni w mieście, Hagia Sophii, w meczet. Podobny los spotkał wiele innych greckich cerkwi, a nawet nazwy poszczególnych dzielnic całkowicie zmieniono i do dziś mało która jakkolwiek nawiązuje do swojego greckiego odpowiednika.

W Hagia Sophii zatynkowano liczne chrześcijańskie mozaiki, które pozostawały w ukryciu przez kilka kolejnych stuleci. Co ciekawe, część z nich pozostawiono jednak w spokoju, a sami sułtanowie mieli je chronić przed zapędami islamskich radykałów.

U nas też tak było. Usuwanie niemieckich napisów, niemal całkowita zmiana nazewnictwa (mało która nazwa ulicy czy miejscowości w naszym regionie wprost nawiązuje do swej niemieckiej poprzedniczki), tynkowanie i betonowanie (lub fizyczna likwidacja) niemieckich napisów czy nawet grobowców. Przejmując miasto z rąk Niemców, chcieliśmy po prostu poczuć się w nim jak u siebie - nawet jeśli oznaczało to potężne, często nieodwracalne straty kulturowe w krajobrazie nowego, polskiego Bolesławca.

Bolec.Info - zdjęcie W Hagia Sophii, która dziś jest meczetem, nadal można zobaczyć chrześcijańskie, greckie mozaiki.

W XIX wieku Turcy, choć mieli pełne prawo obawiać się greckiego rewizjonizmu, zaczęli zmieniać swoje podejście do historii miasta. Część mozaik z Hagia Sophia zrekonstruowano, a w XX wieku kolejne zostały odsłonięte i odpowiednio wyeksponowane - było to o tyle proste, że od 1934 roku Hagia Sophia nie była już meczetem, lecz muzeum. Co prawda w 2020 roku władze Turcji znów przekształciły ten światowej klasy zabytek w meczet, ale mozaiki wciąż są widoczne i dostępne dla zwiedzających.

Oczywiście nie oznacza to, że oto mieszkańcy Stambułu nagle postanowili, że oto ich miasto krok po kroku znów się stanie greckie. Nic z tych rzeczy. Turkowie po prostu uznali, że trzeba dbać o bogate dziedzictwo kulturowe swoich ziem i odpowiednio je wyeksponować. I owszem, Turkowie do dziś fałszują chociażby historię stambulskiego Wielkiego Bazaru, udając że to oni go stworzyli (to nieprawda), a nazwy Konstantynopol raczej starają się unikać - i apelują, aby nie używać jej także poza Turcją.

Ale nadal w Internecie da się znaleźć mnóstwo rzetelnych, tureckich materiałów o historii dawnego Konstantynopola, a lokalni przewodnicy ze sporym znawstwem potrafią uczciwie opowiadać o przedtureckiej historii swojego miasta.

Bolec.Info - zdjęcie W Bolesławcu kilka lat temu też odsłonięto wiele niemieckich napisów przy naszym głównym kościele.

A jak jest u nas? Niedługo przed pandemią Covid-19 na elewacji bolesławieckiej Bazyliki odsłonięto niemieckie inskrypcje na zabetonowanych epitafiach. Zachowaliśmy historyczne tablice pamiątkowe na wiadukcie, a nawet niemiecko-rosyjski pomnik Michaiła Kutuzowa - aczkolwiek przydałoby się go opatrzyć  tablicą informacyjną o ponurej roli Kutuzowa w historii Polski. Mamy coraz więcej informacji na temat i niemieckiej, i polskiej przeszłości naszego miasta, myślę też, że czujemy się w Bolesławcu znacznie pewniej, niż Turcy w Stambule.

Turkowie, mam wrażenie, wciąż chcą przekonywać świat, że mają prawo być w Stambule i że to jest ich miasto. I nie dziwię im się. Wtargnęli tam zbrojnie, a podczas zdobywania Konstantynopola armia osmańska dokonała rzezi jego mieszkańców. Historia przybycia Turków nie da się sprowadzić do opowieści o dzielnych osadnikach, którzy podjęli niełatwy trud powojennej odbudowy.

My z kolei możemy powiedzieć, że pierwsza znana ze źródeł nazwa naszego miasta - Bolezlauech - jest jednoznacznie polska. Potem wprawdzie miasto szybko uległo germanizacji i wróciliśmy tu dopiero wiele stuleci później, ale nie w drodze podboju, lecz po potwornej wojnie, wywołanej i przegranej przez Niemców. Wypędziliśmy stąd wprawdzie miejscową, rdzenną ludność, ale kontekst tych wydarzeń jest zupełnie inny, niż w przypadku Stambułu.

Bolec.Info - zdjęcie Zakryta mozaika Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus nad dawnym prezbiterium Hagia Sophii.

Niezależnie od tego, kto aktualnie włada Stambułem czy Bolesławcem, jest zobowiązany do troski o lokalne dziedzictwo i historię. Nie może jej fałszować i ma obowiązek, aby prezentować ją taką, jaką była. Bez niedomówień, przemilczeń i manipulacji. Moim zdaniem jej uczciwe prezentowanie leży wręcz w naszym interesie - pokazuje, że nie boimy się przeszłości, potrafimy korzystać z dorobku naszych poprzedników, jesteśmy otwarci na świat, wyciągamy wartościowe lekcje z historii naszych małych ojczyzn i wzbogacamy kulturowo nie tylko turystów, ale przede wszystkim sami siebie.

Zatem czy Turek, który odsłaniał/odtwarzał chrześcijańskie mozaiki w Hagia Sophia, pragnął zwrotu Stambułu Grekom i przekształcenia Hagii Sophii z meczetu w kościół/cerkiew? Absolutnie nie!

I czy ktoś, kto popiera przywrócenie oryginalnych inskrypcji na Moście Grunwaldzkim we Wrocławiu lub opowiada także o niemieckich kartach przeszłości Bolesławca, dąży do regermanizacji Dolnego Śląska? Też nie!

Czy bylibyśmy oburzeni na Turków, gdyby znowu postanowili otynkować greckie, chrześcijańskie mozaiki w Hagia Sophia? Oczywiście, że tak. Podniosłyby się u nas głosy - zresztą słuszne - że muzułmanie niszczą chrześcijańskie dziedzictwo kulturowe i artystyczne. Z kolei Turkowie zapewne powiedzieliby, że Hagia Sophia jest meczetem, więc nie ma w niej miejsca na przedstawienia związane z obcą im religią, promujące sprzeczne z islamem poglądy i idee.

Jednocześnie głośna sprawa Mostu Grunwaldzkiego pokazała, że próba odtworzenia na nim historycznych napisów doprowadziła niektórych niemal do histerii. Podnosiły się nawet głosy o zamachu na polskość Wrocławia, rzekomym promowaniu niemieckiego militaryzmu i zmianie urzędowej nazwy mostu na niemiecką.

A w obu przypadkach chodzi o tą samą refleksję - tynkowanie greckich mozaik czy niemieckich inskrypcji nie zmieni przeszłości. Większą wartością jest ratowanie i odtwarzanie pewnych elementów przeszłości i animowanie wokół nich kulturowych wydarzeń, badań czy debat, niż udawanie, że tych elementów nigdy nie było, a Bolesławiec to odwiecznie polskie miasto, które jedynie czasowo należało do Niemiec. I że przed 1453 rokiem w Stambule nie działo się nic godnego uwagi, a dopiero Turkowie na poważnie zaczęli rozwijać to miejsce.

Wszak, jak czytamy w Ewangelii św. Łukasza, Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Lub jak pisał Czesław Miłosz - Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta. Możesz go zabić - narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy. Lepiej pokazać prawdę i zrobić z niej użytek, niż udawać, że jej nie ma.

Sonda Bolec.Info


Czy miałeś/aś okazję odwiedzić Stambuł?

Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski
współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: e-mail: [email protected] - tel. +48 693-375-790

Co bizantyjskie mozaiki ze Stambułu mówią o Bolesławcu?

~~ niezalogowany
4 stycznia 2026r. o 11:18
No i co z tymi refleksjami? Jakiś wniosek?
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Żółtozielony Motylek niezalogowany
4 stycznia 2026r. o 13:27
~~insider napisał(a): 2 stycznia 1944t Oddział UPA dokonał masakry ok. 100 polskich i ukraińskich mieszkańców wsi Bołdury, położonej w powiecie brodzkim województwa tarnopolskiego.
.......................................................
W czasie wojny wieś Bołdury liczyła około tysiąca mieszkańców, w większości Polaków. 2 stycznia 1944 r. miejscowość została napadnięta przez przybyły z Wołynia oddział UPA liczący ok. 200 osób, prowadzony przez przewodników rekrutowanych z miejscowych Ukraińców, którzy wskazywali im domy Polaków.
Napastnicy podzielili się na kilkuosobowe grupy, które włamywały się do polskich domów i zabijały napotkanych Polaków, używając strzelb i pistoletów, rzadziej broni białej. Po dokonaniu rzezi do wsi wjechały furmanki, na które Ukraińcy ładowali mienie zabitych. Zabierano także inwentarz. Ograbione gospodarstwa podpalano, oszczędzając te, które graniczyły z zabudowaniami należącymi do ludności ukraińskiej. W ten sposób puszczono z dymem około 30 gospodarstw.
W zależności od źródła istnieją rozbieżności co do liczby ofiar. Według sprawozdania Komitetu Ziem Wschodnich podczas tego ataku zamordowano 60 osób, w tym także Ukraińców z mieszanych rodzin polsko-ukraińskich. Grzegorz Hryciuk podaje liczbę ponad 100 zabitych i 40 uprowadzonych.
Część ofiar pochowali pozostali przy życiu członkowie ich rodzin, reszta ciał pozostała na miejscu zbrodni.


A gdzie w twojej historyjce jest stambuł?
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~insider niezalogowany
4 stycznia 2026r. o 15:08
BYŁ ALE TĘPY MOD TWÓJ POST PUSZCZA A MÓJ Z WYTŁUMACZENIEM WYCINA...😁
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~B niezalogowany
4 stycznia 2026r. o 20:09
W ewangelii akurat pod tym tekstem ukryty jest zupełnie inny kontekst.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~insider niezalogowany
4 stycznia 2026r. o 20:22
mija dzień historyku a ty ,, ani be ani me ani kukuryku,,,? 😁
to coś ci przypomnę tego czwartego stycznia...

''4 stycznia 1943 – w Atenach został rozstrzelany Jerzy Iwanow-Szajnowicz, jeden z najbardziej niezwykłych bohaterów polskiego i greckiego podziemia.
Był harcerzem, świetnym pływakiem i reprezentantem Polski w piłce wodnej. Wojna uczyniła z niego agenta brytyjskiego SOE i polskiego wywiadu. Działał w okupowanej Grecji, gdzie prowadził wywiad i sabotaż przeciwko Niemcom – wykorzystując znajomość języków, sportową kondycję i perfekcyjne pływanie.
Trzykrotnie wpadał w ręce gestapo, dwukrotnie uciekał. Za trzecim razem nie było już ratunku. Zginął w ateńskiej dzielnicy Kaisariani, ranny podczas próby ucieczki. Według świadków przed śmiercią krzyknął:
„Niech żyje Grecja! Niech żyje Polska!”
Po wojnie uznany za bohatera obu narodów. Odznaczony m.in. Virtuti Militari, brytyjskim Krzyżem Jerzego i greckim Złotym Krzyżem Męstwa. W Grecji do dziś uchodzi za jednego z najskuteczniejszych sabotażystów alianckich II wojny światowej.''

ach gdyby nie to nazwisko- Iwanow...😉
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Złocisty Tytoń niezalogowany
5 stycznia 2026r. o 9:45
” Niezależnie od tego, kto aktualnie włada .. Bolesławcem, jest zobowiązany do troski o lokalne dziedzictwo i historię.
Nie może jej fałszować i ma obowiązek,
aby prezentować ją taką, jaką była.
Bez niedomówień, przemilczeń
i manipulacji. ”
Źródło : napisał pan Dariusz Gołębiewski
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~bolecnauta niezalogowany
5 stycznia 2026r. o 13:05
Dlaczego nazwisko Gołębiewski nie jest blokowane algorytmem a nazwisko naczelnego manipulanta i kłamcy już tak?
Wierzyć w obiektywność historyka to tak jakby wierzyć kłamcy MarczuMarczu
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
Wypowiedz się:
Jeśli zostawisz to pole puste przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja czyichś danych osobowych bez zezwolenia czy użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi, a osoba zamieszczająca wypowiedź może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania wszystkich opublikowanych wypowiedzi, jednak nie bierze na siebie takiego obowiązku. Pamiętaj, że dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji i udostępniania. Umieszczając cudze zdjęcia możesz złamać prawo autorskie. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za publikowane zdjęcia.
Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).