Poranna kontrola na autostradzie A4 obnażyła kompletną lekceważącą postawę kierowcy ciężarówki, który po złamaniu przepisów drogowych i rażących naruszeniach prawa pracy postanowił „załatwić sprawę” łapówką. Zamiast uniknąć odpowiedzialności, dołożył sobie poważny zarzut karny.
W środę, 14 stycznia, tuż po godzinie 7:00, policjanci jaworskiej drogówki zatrzymali na A4 kierowcę ciężarowej Scanii. Powód był banalny i jednoznaczny – zignorowanie znaku B-26, czyli zakazu wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe.
Na tym lista przewinień się nie skończyła. Kontrola wykazała, że 35-letni obywatel Ukrainy w ogóle nie rejestrował czasu pracy – jechał bez karty kierowcy, omijając tachograf i przepisy, które mają chronić bezpieczeństwo na drogach. Policjanci poinformowali go o mandatach na łączną kwotę 3000 zł oraz punktach karnych.
Wtedy kierowca postanowił pójść o krok dalej. Wyciągnął pieniądze i próbował wcisnąć policjantowi banknoty, rzucając bez żenady, że da 100 euro „na śniadanie”, byle tylko uniknąć mandatu. Funkcjonariusze zareagowali natychmiast – mężczyzna został zatrzymany, a gotówka zabezpieczona jako dowód przestępstwa.
Dzień później kierowca stanął przed prokuratorem w Jaworze. Usłyszał zarzut usiłowania wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom Policji w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. To już nie wykroczenie, a przestępstwo zagrożone karą do 10 lat więzienia.

~~Żonkilowa Szarotka napisał(a): Wszystko ładnie,pięknie tylko że jak zwykle rozejdzie się po kościach ,w tym kraju tylko ,,grozi "
Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).