Oficjalnie Pstrąże, zwane w czasach PRLu Strachowem, było wtedy całkowicie niedostępne dla Polaków. Miasteczka nie zaznaczano na mapach, a ono samo było zarezerwowane wyłącznie dla sowieckich żołnierzy i ich rodzin. Sowieccy żołnierze sprowadzali tutaj swoich bliskich, ponieważ nie służyli tutaj rotacyjnie, lecz przebywali w Polsce przez wiele lat. Oznacza to, że w Strachowie rodziły się kolejne dzieci i z czasem konieczne było zbudowanie dla nich szkoły.
Szkoła nosząca numer 53, choć znajdowała się w mieście odciętym od świata, nie zamierzała jednak pozostawać w pełnej izolacji. W latach siedemdziesiątych dyrektorka tej placówki, Galina Gribajewa, nawiązała współpracę ze Szkołą Podstawową nr 8 w Bolesławcu, która znajdowała się w budynku należącym dziś do SP nr 2.
Z inicjatywą takiej kooperacji wyszła jedna z sowieckich nauczycielek, Ludmiła Zazybowa. W ramach tego pomysłu organizowała ze swoimi polskimi kolegami po fachu delegacje na ważniejsze uroczystości w obu szkołach, festiwale piosenek, ogniska pionierskie i harcerskie, wieczornice propagujące rzekomą "przyjaźń polsko-radziecką", spotkania z weteranami II wojny światowej i apele. Gdy wyjechała na urlop w swoje rodzinne strony w Związku Sowieckim, kupowała tam eksponaty do "sal przyjaźni polsko-radzieckiej" w SP 8 oraz w szkole w Strachowie, które potem nieodpłatnie rozdzieliła pomiędzy obie placówki.
Sala znajdująca się w Bolesławcu, wzbogacona o eksponaty folklorystyczne, miała zastosowanie nie tylko propagandowe, ponieważ nauczyciele korzystali z niej także jako unikalnej, niecodziennej pracowni, pomagającej w nauce języka rosyjskiego - wtedy obowiązkowego w każdej polskiej szkole.
Zazybowa zorganizowała też polsko-sowieckie seminarium pedagogiczne, dotyczące "internacjonalistycznego wychowania młodzieży".
We współpracę z SP8 zaangażowane były też dyrektora Gribajewa oraz trzecia nauczycielka, Walentyna Prusienko. Pomagały nie tylko w organizowaniu "sal przyjaźni", ale też w integrowaniu polskich uczniów z sowieckimi pionierami, organizacji zawodów sportowych oraz konkursów wiedzy o Polsce i Związku Sowieckim, a także w harcerskich ogniskach i międzynarodowych występach artystycznych.
Wszystkie trzy nauczycielki w 1985 roku zostały odznaczone Odznaką Zasłużony dla Miasta Bolesławca, nadaną im przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej na wniosek dyrektora SP8, Pawła Śliwki.
Współpraca SP8 ze szkołą w Strachowie służyła oczywiście propagowaniu ideologii komunistycznej i kreowaniu pozytywnego wizerunku okupującej Polskę sowieckiej armii, ale jednocześnie sprzyjała poznawaniu odmiennych kultur, wspierała naukę języków obcych i pozwalała na tworzenie relacji rówieśniczych między uczniami - przynajmniej na tyle, na ile było to możliwe w sytuacji, gdy szkoła w Strachowie znajdowała się na terenie wojskowym.
Co ciekawe, rok później tą samą odznakę za zasługi dla miasta, nadaną tym razem na wniosek Północnej Grupy Wojsk Armii Czerwonej (wniosek ten, notabene, nie zawiera żadnej stosownej prośby i jest jedynie listą kandydatek wytypowanych do odznaczenia; stosowne formularze sygnowali już przedstawiciele Komitetu Miejskiego PZPR i Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej), otrzymały cztery inne sowieckie obywatelki:
Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu Oddział w Bolesławcu, akta Urzędu Miasta Bolesławca, sygn. 107.

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).