Portal nr 1 w powiecie bolesławieckim
REKLAMA Zapraszamy
BolecFORUM Nowy temat
Okruszki Historii
12 lutego 2026r. godz. 21:34, odsłon: 1651, Dariusz Gołębiewski

Nauczyciel miał wybór - nocna ucieczka w mrozie lub sowiecka niewola

Mija 81 lat, od kiedy wojska sowieckie wkroczyły do Bolesławca, zmuszając do odwrotu nieliczne oddziały Wehrmachtu. Ci, którzy zostali, byli zdani na łaskę i niełaskę okupanta.
Sowieckie czołgi na Rynku w Bolesławcu wkrótce po zdobyciu miasta
Sowieckie czołgi na Rynku w Bolesławcu wkrótce po zdobyciu miasta (fot. TASS)

Władze niemieckie zwlekały z rozkazem ewakuacji cywilów niemal do ostatniej chwili, i to pomimo tego, że już kilka tygodni wcześniej los całego regionu był już właściwie przesądzony. Nim 9 lutego Landrat Siegfried Kampf nakazał wreszcie ewakuację wiosek na prawym brzegu Bobru, samowolna ucieczka - nawet jeśli było się cywilem - mogła być uznana za dezercję i akt defetyzmu. A co za tym idzie, mogła być karana śmiercią. 

Do Alt Warthau, czyli dzisiejszej Warty Bolesławieckiej, nakaz ewakuacji dotarł wieczorem. Kiedy sołtys Heyer go odebrał, czuł się na tyle niepewnie, że zaczął wydzwaniać do urzędu powiatowego (Kreisamt), aby potwierdzić jego autentyczność. Nie chciał brać na siebie odpowiedzialności za ewakuowanie wioski w sytuacji, gdy nie był pewny, że faktycznie może to wreszcie zrobić, bo nieszczególnie uśmiechała mu się wizja stryczka za rzekomą zdradę. Heyer koniec końców nie dodzwonił się do urzędu, ponieważ Landrat Kampf (słowo to w języku polskim, paradoksalnie, oznacza "walkę") spakował się i jak najszybciej uciekł na zachód, zostawiając swój powiat samemu sobie. 

We wsi zapanował chaos, ale Heyer ostatecznie zarządził ewakuację. Już następnego dnia przez główne drogi w Alt Warthau zaczęły przechodzić kolumny uchodźców z Thomaswaldau (Tomaszów Bolesławiecki), co jeszcze bardziej spotęgowało zamieszanie, ponadto dawało się już słyszeć dochodzący ze wschodu huk sowieckich dział. Mieszkańcy musieli szybko spakować na drewniane wozy wszystko, co byli w stanie zabrać, mając na to bardzo mało czasu. Jeden z rolników wywiózł tylko gruby płaszcz, eksponowany dziś w Muzeum Śląskim w Görlitz . Z kolei najbogatszy rolnik we wsi, Paul Rönsch, na jednym wozie ewakuował siebie i swoją rodzinę, a na drugim, zaprzęgniętym w woły, pozwolił odjechać kilku innym osobom. 

10 lutego o godzinie 20:00 w Alt Warthau nie został już praktycznie nikt. W północnej części wsi rozlokował się jedynie kilkuosobowy oddział Volkssturmu, sklecony na szybko z kilku miejscowych mężczyzn. Mieli oni pilnować pozostawionego we wsi dobytku swoich sąsiadów - przynajmniej dopóki to będzie możliwe. W oddziale znalazł się, między innymi, miejscowy nauczyciel i kantor, 49-letni Bernhard Geister, który popołudniu spakował jedynie ubrania, prowiant, rewolwer i kilka najpotrzebniejszych rzeczy, po czym wsiadł na rower i pojechał do gospody Ahlschera, wyznaczonej jako miejsce zbiórki. Dziś budynek tej gospody, znajdujący się w pobliżu kościoła, jest opuszczoną, pozbawioną dachu ruiną. 

O godzinie 22 ci nieliczni "obrońcy" Alt Warthau, patrolujący północną część wioski, usłyszeli potężną kanonadę od strony Thomaswaldau, gdzie właśnie trwała duża pancerna potyczka między Wehrmachtem a Armią Czerwoną. Niemcy wyprowadzili tam silny kontratak, który ostatecznie nie miał żadnych szans powodzenia, ale nieco opóźnił sowiecki marsz w kierunku Bunzlau (Bolesławca). Kanonada trwała przez godzinę, po czym ucichła. Volkssturmiści mogli udać się na krótki odpoczynek. 

Odpoczynek był krótki, bo już o północy oddział Geistera został rozformowany - Wehrmacht zaczął oddawać swoje pozycje i wycofywać się za Bóbr. Dowódca Geistera nakazał swoim podkomendnym jedynie to, żeby uciekali z wioski i próbowali dogonić swoich bliskich, ewakuujących się pomimo ekstremalnie silnych mrozów.

Bernahrd Geister, ostatni niemiecki nauczyciel w Alt Warthau, wsiadł na rower dwie godziny później i w towarzystwie Herberta Döringa wyruszył na południe, pozostawiając za sobą łunę pożarów, widoczną z płonącego Thomaswaldau.

Jedyne, co im sprzyjało, to brak wiatru i dodatkowych opadów śniegu, ale gdy dotarł do Giersdorf (Żeliszowa), okazało się, że mieszkańcy Alt Warthau podzielili się na szereg mniejszych, rozproszonych grup. Bernahrd swoich bliskich odnalazł dopiero sześć dni później. 

Źródła:

  • H. Christiani, Das Leben in der deutschen, schlesischen Kleinstadt Bunzlau, Siegburg 1973.
  • B. Geister, Die letzten Stunden vor der Flucht aus Alt-Warthau - Der 10. Februar 1945 [w:] Chronik des Heimatortes Alt-Warthau, Kreis Bunzlau, Niederschlesien, red. E. Geister, Einbeck 2002.
  • R. Primke, M. Szczerepa, W. Szczerepa, Operacja Bolesławiecka 1945, Jelenia Góra 2020.
Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski
współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: e-mail: [email protected] - tel. +48 693-375-790

Nauczyciel miał wybór - nocna ucieczka w mrozie lub sowiecka niewola

~~Konopny Szczodrzeniec niezalogowany
13 lutego 2026r. o 9:58

„ Alianci , .. od 1 stycznia 1942 nazywani także Narodami Zjednoczonymi … państwa, które wspólnie przeciwstawiły się blokowi państw Osi w czasie II wojny światowej…. Związek Radziecki ”
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Słomkowa Calibrachoa niezalogowany
13 lutego 2026r. o 9:59
~~Adam napisał(a): A można prosić czasami jakąś historię o Polakach?? Tak dla odmiany. Fajnie Pan pisze, dobrze się to czyta, ale proszę zerknąć na komentarze. Coś tu jakby zgrzyta.


To tylko tobie zgrzyta (pod sufitem) "patrioto" z Bożej łaski.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Konopny Szczodrzeniec niezalogowany
13 lutego 2026r. o 10:10

„. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz :
78 lat temu
Niemcy
i świat zostały wyzwolone spod nazizmu . ”


"78 lat temu

Niemcy i świat
zostały wyzwolone

spod tyranii narodowego socjalizmu.
Zawsze będziemy za to wdzięczni",

.. .. napisał na Twitterze
kanclerz Niemiec Olaf Scholz .

Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Konopny Szczodrzeniec niezalogowany
13 lutego 2026r. o 10:16
~~Słomkowa Calibrachoa niezalogowany
10 min. temu
~~Adam napisał(a):
A można prosić
czasami
jakąś historię o Polakach??

Tak dla odmiany. Fajnie Pan pisze, dobrze się to czyta, ale proszę zerknąć na komentarze.
Coś tu jakby zgrzyta.”


„ To tylko tobie zgrzyta (pod sufitem) "patrioto" z Bożej łaski.
… . …
… a osoba z „. sufitu “
to rasista czy faszysta
wspierający rewizjonizm niemiecki ,
uprawiany od wielu lat na tym portalu ?
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~typ niezalogowany
13 lutego 2026r. o 12:48
R. Primke, M. Szczerepa, W. Szczerepa, Operacja Bolesławiecka 1945, Jelenia Góra 2020. to bajkopisarze nie raz mozna doszukac sie błednych nie sprawdzonych informacji wiec tą ksiażke raczej nalezy traktowac jak odniesienie do nadal nie potwierdzonych informacji
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Dziadunio niezalogowany
13 lutego 2026r. o 13:52
~~typ napisał(a): R. Primke, M. Szczerepa, W. Szczerepa, Operacja Bolesławiecka 1945, Jelenia Góra 2020. to bajkopisarze nie raz mozna doszukac sie błednych nie sprawdzonych informacji wiec tą ksiażke raczej nalezy traktowac jak odniesienie do nadal nie potwierdzonych informacji

W ostatnim rozdziale napisali, że wszystko wcześniej w ich ksiażce to bajdy napisane przez dowództwo czerwonoarmiejców zdobywających Bolesławiec. Bali się, że im łby pourywają za zniszczenie miasta, w którym zmarł Kutuzow, więc powypisywał i w raportach bajki o ciężkiej obronie miasta.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Grynszpanowa Laurencja niezalogowany
15 lutego 2026r. o 22:50
~~typ napisał(a): R. Primke, M. Szczerepa, W. Szczerepa, Operacja Bolesławiecka 1945, Jelenia Góra 2020. to bajkopisarze nie raz mozna doszukac sie błednych nie sprawdzonych informacji wiec tą ksiażke raczej nalezy traktowac jak odniesienie do nadal nie potwierdzonych informacji

"Historycy" tej miary co nasz Zdzisiek. Czego nie wie, to zmyśli
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
Wypowiedz się:
Jeśli zostawisz to pole puste przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja czyichś danych osobowych bez zezwolenia czy użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi, a osoba zamieszczająca wypowiedź może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania wszystkich opublikowanych wypowiedzi, jednak nie bierze na siebie takiego obowiązku. Pamiętaj, że dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji i udostępniania. Umieszczając cudze zdjęcia możesz złamać prawo autorskie. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za publikowane zdjęcia.
Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).

REKLAMA Zapraszamy