W małej wsi Gaiki pod Głogowem rozegrał się horror, który mógłby wydawać się scenariuszem z najczarniejszego thrillera. Ale to była prawda. Prawda o człowieku, który przez cztery lata więził, bił i gwałcił kobietę, tuż obok własnego domu.
We wtorek 3 lutego Sąd Okręgowy w Legnicy wydał wyrok, który odbił się echem w całym kraju. Mateusz J., 37-letni mieszkaniec Gaików, został skazany na dożywocie. Sąd orzekł też zadośćuczynienie w wysokości 500 tys. zł oraz 15-letni zakaz zbliżania się do ofiary.
Podczas ogłoszenia wyroku jeden z sędziów, Witold Wojtyło, uczynił coś, co rzadko zdarza się w salach sądowych – nakazał oskarżonemu wstać i spojrzał mu w oczy:
„Odkąd jestem sędzią, nie spotkałem człowieka, który wyrządził tyle zła”.
Piekło za płotem.
Mateusz J. mieszkał z rodzicami w centrum wsi. W zabudowaniach gospodarczych, w zimnej i ciemnej komórce, przez cztery lata więził 32-letnią kobietę – Małgorzatę. Każdy dzień był torturą: bicie, gwałty, zastraszanie, głód.
Małgorzata poznała go przez internet w 2019 roku. Myślała, że znalazła miłość. Trafiła do komórki i odkryła, że człowiek, którego pokochała, jest zdolny do niewyobrażalnego okrucieństwa. Dopiero w sierpniu 2024 roku, po urazie barku, odważyła się szukać pomocy w szpitalu w Głogowie.
Proces, który wstrząsnął sądem i wsią.
Proces ruszył w czerwcu 2025 roku. Zeznawało aż 35 świadków – w tym matka i siostra ofiary oraz matka oprawcy. Ojciec oskarżonego odmówił zeznań.
Mateusz J. nie okazał skruchy. Twierdził, że wszystko odbywało się za zgodą kobiety. Biegli stwierdzili, że był w pełni poczytalny. Małgorzata została przesłuchana jedynie raz, w specjalnych warunkach z udziałem psychologów, by chronić ją przed kolejną traumą.
Po ujawnieniu koszmaru trafiła pod opiekę specjalistycznego ośrodka. Nie utrzymuje kontaktu z rodziną, a prawa do wychowywania swoich dzieci nie ma – opiekuje się nimi matka.
Cień nad całą wsią.
Rodzice oprawcy i sąsiedzi twierdzili, że nic nie wiedzieli, nic nie widzieli. A jednak przez cztery lata piekło rozgrywało się tuż obok. Liczne krzyki, uderzenia, cierpienie – wszystko pozostawało ukryte za murami pozornie spokojnej wsi.
Początkowo Mateusz J. był oskarżony o pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem. W lutym Prokuratura Okręgowa w Legnicy podniosła zarzuty – oskarżyła go o znęcanie się nad człowiekiem ze szczególnym udręczeniem.
Małgorzata szukała miłości. Znalazła piekło. Teraz, dzięki wyrokowi, sprawiedliwość wymierzyła choć część tego, co było nie do wybaczenia.
I choć wyrok zapadł, cień tego dramatu będzie unosił się nad Gaikami jeszcze przez lata.

~~Rdzawoczerwona Gęsiówka napisał(a):Ktoś napisał: ~~Jasnoniebieski Czosnaczek napisał(a):Ktoś napisał: Ktoś napisał: ~~Rdzawoczerwona Gęsiówka napisał(a): Strach mieszkać w Bolesławprzeccu. żeby u nas takie rzeczy ? bardzo niebezpieczne miasto.przecież to nie w Bolesławcu tylko na wiosce pod Głogowem. Trzeba najpierw przeczytać artykuł a później komentować
Na prawdę nie w Bolesławcu ? O to całe szczęście. Teraz Czekamy na informacje co ciekawego wydarzyło się w Białymstoku
Ty to jesteś "rdzawy hejter", wszystko u Ciebie na nie. Może czas dorosnąć!!!
~~Gienek napisał(a):Ktoś napisał: ~~Rdzawoczerwona Gęsiówka napisał(a):Ktoś napisał: Ktoś napisał: ~~Jasnoniebieski Czosnaczek napisał(a): Ktoś napisał: Ktoś napisał: ~~Rdzawoczerwona Gęsiówka napisał(a): Strach mieszkać w Bolesławprzeccu. żeby u nas takie rzeczy ? bardzo niebezpieczne miasto.przecież to nie w Bolesławcu tylko na wiosce pod Głogowem. Trzeba najpierw przeczytać artykuł a później komentować
Na prawdę nie w Bolesławcu ? O to całe szczęście. Teraz Czekamy na informacje co ciekawego wydarzyło się w Białymstoku
Ty to jesteś "rdzawy hejter", wszystko u Ciebie na nie. Może czas dorosnąć!!!
A bolec info to portal o legnicy, głogowie, powiecie karkonoskim? Może czas zaczac myslec, a nie bezrefleksyjnie i bezgłośnie łykać, co ci nieroby i partacze wciskają?
Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).