Piec z pałacu w Kittlitztreben, fotografia z 1920 roku; Archiwum Państwowe we Wrocławiu, Zbiór ikonograficzny, sygn. 0/218/669.
Piękny, bogato zdobiony piec kaflowy z pałacu w Kittlitztreben (dzisiejszym Trzebieniu) był z pewnością jednym z najcenniejszych obiektów w tej okazałej posiadłości. Ozdobiony pruskim orłem i wizerunkiem króla Fryderyka II Hohenzollerna, zdobywcy Śląska z lat 1740-1742, miał oczywistą wymowę polityczną i patriotyczną - pałac od 1805 roku znajdował się w rękach rodu von Kölichen, jednej z największych rodzin szlacheckich w okolicach Bunzlau (Bolesławca), której przedstawiciele niejednokrotnie kierowali powiatem i obejmowali ważne stanowiska państwowe. Dziś z pałacu pozostały jedynie resztki ruin, znajdujące się w zaniedbanym parku, którego restaurację w ostatnim czasie zapowiadały władze gminy Bolesławiec.
Pomnik Michaiła Kutuzowa w Tillendorfie, rok 1920; Archiwum Państwowe we Wrocławiu, Zbiór ikonograficzny, sygn. 0/219/675/2.
Pomnik feldmarszałka Michaiła Kutuzowa został wybudowany w 1814 roku na zachodnim skraju wioski Tillendorf (dzisiejsze Bolesławice), należącym dzisiaj do Bolesławca. Stanął na pagórku, z którego rok wcześniej Kutuzow miał zawrócić do Bunzlau (Bolesławca), przerywając pościg za cesarzem Napoleona Bonaparte, zmożony nagłym atakiem śmiertelnej - jak się okazało - choroby.
Do 1945 roku pomnik stał samotnie w polu, jednak zaraz po tym, jak Dolny Śląsk został zajęty przez Armię Czerwoną, cały teren wokół niego zamieniono w sowiecki cmentarz dla zasłużonych oficerów. Pamiątka po Kutuzowie zyskała dodatkową wymowę propagandową - tam, gdzie według legendy (nieprawdziwej zresztą) złożone zostało serce wielkiego rosyjskiego wodza, złożono szczątki jego "bohaterskich" następców. Co prawda w 1947 roku polscy spiskowcy podjęli próbę wysadzenia go w powietrze, jednak poza międzynarodowym skandalem niewiele z tego wyszło i pomnik stoi na swoim miejscu do dziś.
Ołtarz z kościoła katolickiego w Ottendorfie, rok 1925; Archiwum Państwowe we Wrocławiu, Zbiór ikonograficzny, sygn. 0/166/192.
Jednym z najcenniejszych skarbów przedwojennego powiatu bolesławieckiego bez wątpienia był gotycki ołtarz z kościoła parafialnego w Ottendorf (dzisiejszych Ocicach). Pochodzący z ok. 1500 roku zabytek ukazywał wiele nowotestamentowych scen i trwał przez wieki, będąc niemym świadkiem bogatej historii wsi. W latach 1530-1654 wraz z całą świątynią służył miejscowym ewangelikom, po czym przez niemal trzy kolejne stulecia znajdował się pod opieką garstki pozostałych tam katolików, podporządkowanych parafii w Naumburgu am Queis (Nowogrodźcu). Pod koniec XVII wieku ołtarz restaurował wyjątkowo zasłużony kapłan z tego miasteczka, ks. Martin Florian Rimpler.
Ołtarz przetrwał do naszych czasów, ale nie znajduje się już w Ocicach, lecz w zbiorach Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu, dokąd został przeniesiony w latach 60tych XX wieku.
Kościół ewangelicki w Nieder Schönfeld, rok 1934; Archiwum Państwowe we Wrocławiu, Zbiór ikonograficzny, sygn. 0/193/529.
Prawdziwym skarbem, choć z zewnątrz wyglądającym bardzo niepozornie, był niegdyś kościół ewangelicki w Nieder Schönfeld (dzisiejszym Kraśniku Dolnym). Pochodząca z połowy XVIII wieku świątynia została wybudowana wkrótce po przejęciu Śląska przez Prusy - wcześniejsze władze austriackie co do zasady zabraniały ewangelikom budowania kościołów w naszym regionie, więc Prusacy masowo wydawali im pozwolenia na budowę. Przed II wojną światową we wnętrzu można było obejrzeć dwurzędowe empory, późnobarokowy ołtarz i tablice upamiętniające parafian, którzy polegli na wcześniejszych wojnach. Niemcy odprawiali tam nabożeństwa jeszcze w 1946 roku, jednak po ich wypędzeniu dla budynku nie znaleziono nowej funkcji i ostatecznie kościół rozebrano w latach 50tych.
Źródła:

~~Żółtozielony Kielichowiec napisał(a): Ale przyjechała emigracja z Jugosławi i Kresów wschodnich a władze komunistyczne zrobiły ich w bambuko bo obiecali cuda a zastali zgliszcza i kamratów Niemców z Ruskimi . Status ziem bym mało wiarygodny bo dopiero w latach 70 RFN uznał granicę to mieli robić , szabrowali niszczyli , dla nich to nie miało żadnej wartości i tu jest wina Państwa.
Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).