Portal nr 1 w powiecie bolesławieckim
BolecFORUM Nowy temat
Okruszki Historii
28 lutego 2026r. godz. 15:00, odsłon: 1708, Dariusz Gołębiewski

Czy mogli tu dotrzeć Turcy osmańscy?

Po tym, jak w 1526 roku Imperium Osmańskie rozgromiło węgierską armię i stanęło pod murami Wiednia, podporządkowany austriackim cesarzom Śląsk stał się realnie zagrożony.
Mury obronne w Nowogrodźcu.
Mury obronne w Nowogrodźcu. (fot. UM Nowogrodziec)

Był rok 1542, gdy w małym miasteczku Naumburg am Queis (dzisiejszym Nowogrodźcu) strach przed osmańskimi Turkami musiał być już naprawdę duży. Sułtan Sulejman Wspaniały nie krył się z tym, że jego życiową ambicją jest zostać panem Europy, a będącą wtedy w budowie Bazylikę św. Piotra przekształcić w meczet. Nowogrodziec znajdował się wtedy zaledwie 450 kilometrów (w przybliżeniu) od granic Imperium Osmańskiego, miasto dochodziło do siebie po wielkiej epidemii sprzed kilkunastu lat i władający nim wówczas klasztor magdalenek musiał jakoś zareagować na tę sytuację. 

XVI wiek to czas, gdy każdy szlachcic, duchowny czy klasztor, który miał odpowiednio dużo pieniędzy, mógł sobie kupić całe miasto. Takich prywatnych miast w Europie było całkiem sporo, a w Polsce najbardziej znanym przykładem takiego miejsca może być Zamość - dawna własność rodu Zamojskich. Nowogrodziec był w rękach magdalenek od 1495 roku, więc to one odpowiadały za bezpieczeństwo w mieście - i postanowiły, że mieszczanie muszą im w tym dopomóc. 

Wydane przez przeoryszę Margaretę von Falkenhayn zarządzenie, regulujące na nowo zasady życia w Nowogrodźcu, po części zawierało dość oczywiste decyzje. Cechy, czyli zgromadzenia rzemieślników z danej profesji, dostały konkretne odcinki murów obronnych, za których utrzymanie, patrolowanie i konserwację miały od tej pory odpowiadać. Mężczyźni zostali zobligowani do udziału w obowiązkowych ćwiczeniach strzeleckich i manewrach prowadzonych na murach, co też jest zrozumiałe - w przypadku oblężenia każdy sprawny strzelec czy łucznik byłby na wagę złota. W katolickim miasteczku nie budziło też zdziwienia to, że w środy i piątki mieszczanie musieli pościć i modlić się o ocalenie przed Turkami, a codziennie w porze obiadowej z kościoła klasztornego bił dzwon, wzywający na kolejną modlitwę w tej samej intencji.

Paradoksalnie, bicie dzwonu w porze obiadowej, stanowiące wezwanie na modlitwę, bardzo przypomina popołudniowy islamski ezan - wezwanie wiernych muzułmanów na krótkie modły. 

Zakonnice nie ograniczyły się do tych zarządzeń i poszły o wiele kroków dalej, a ich pomysły z dzisiejszej perspektywy mogą budzić szczere zdumienie, ale były zgodne z duchem tamtej epoki. Otóż magdalenki, jako właścicielki miasta, uznały że muszą zapewnić sobie Boską łaskę za pomocą pokuty i daleko idącego umartwienia, więc zakazały organizacji wszelkich zabaw, wesel i tańców, a także picia piwa, krzyczenia, zakłócania spokoju, a nawet publicznej gry na instrumentach. Szczególnie surowo karano niewierność małżeńską i bluźnierstwa przeciwko Bogu, za które karą było ścięcie głowy.

Zakaz rozrywki w czasie, gdy mieszczanie żyli w ciągłym napięciu, wywołanym realnym ryzykiem niszczycielskiej wojny, to zabieg sprzeczny z podstawowymi zasadami psychologii. W takiej sytuacji wręcz powinno się dbać o to, aby zapewnić ludziom, nad którymi wisi tak poważne zagrożenie - lub którzy już żyją w stanie wojny - nieco rozrywki, aby wspomóc ich psychicznie i wzmocnić na duchu. Ciągłe umartwianie się tylko pogarsza kondycję mieszczan, ale wówczas dość powszechnie wierzono, że tak radykalne odmawianie sobie wszelkich przyjemności może obłaskawić Wszechmogącego. 

I jedno przyznać trzeba - Turcy do bram Nowogrodźca nigdy nie dotarli, a osmańska armia nie przekroczyła granic Śląska. 

Źródło: F. Micke, Urkundliche Geschichte der Stadt und des früheren Klosters Naumburg am Queis, Bunzlau 1844.

Sonda Bolec.Info


Jak oceniasz zarządzenia wprowadzone przez zakonnice w Nowogrodźcu?

Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski
współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: e-mail: [email protected] - tel. +48 693-375-790
Wypowiedz się:
Jeśli zostawisz to pole puste przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja czyichś danych osobowych bez zezwolenia czy użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi, a osoba zamieszczająca wypowiedź może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania wszystkich opublikowanych wypowiedzi, jednak nie bierze na siebie takiego obowiązku. Pamiętaj, że dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji i udostępniania. Umieszczając cudze zdjęcia możesz złamać prawo autorskie. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za publikowane zdjęcia.
Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).

REKLAMA Zapraszamy