36-latek z Jeleniej Góry wpadł po serii przestępstw w całej Polsce. Kradł auta (dwa Ople), tablice, włamywał się, groził ludziom i jeździł mimo zakazu. Działał w recydywie od marca do kwietnia, a straty sięgają kilkunastu tysięcy złotych.
17 marca w autobusie wyciągnął atrapę broni i groził pasażerowi śmiercią. Dwa dni później rozpoznał go policjant po służbie — zatrzymanie zajęło kilka minut.
Kradzione auta „legalizował” cudzymi tablicami, tankował i uciekał, a do tego włamał się do hotelu w Siedlcach. Jedno z aut znaleziono w Szklarskiej Porębie.
Został aresztowany na dwa miesiące. Grozi mu do 15 lat więzienia

~~Purpurowy Winnik napisał(a): I tego człowieka mam stawiać ponad zaszlachtowanego (przez innego człowieka) koziołka, tak?
Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: redakcja@bolec.info.Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).