BolecFORUM
+ nowy temat
Tylko na Bolcu
3 czerwca 2026r. godz. 17:43 5223 Bolec.Info

Miał być park krajobrazowy... Będzie kopalnia?

Na pograniczu powiatów bolesławieckiego i lwóweckiego dokumenty oraz pieniądze mogą drastycznie zmienić rzeczywistość ludzi i natury.

Na tym terenie, tuż przy rzece Bóbr, może powstać kolejna kopalnia żwiru.
Na tym terenie, tuż przy rzece Bóbr, może powstać kolejna kopalnia żwiru. (fot. Bernard Łętowski)

Magdalena Bigaj od pięciu lat mieszka we Włodzicach Małych. Kupiła i wyremontowała z rodziną budynek dawnej szkoły. Uwielbia spacery nad Bobrem, ciszę i przyrodę tego miejsca. Z wykształcenia jest polonistką i dziennikarką, pracowała w agencji reklamowej i w dużych korporacjach. Kocha naturę i zwierzęta, ochrona przyrody to dla niej bardzo ważna sprawa. Niedawno, wraz z wieloma innymi ludźmi, zaangażowała się w obronę Ostrzycy przed zrobieniem z niej wysypiska odpadów. Dzięki zaangażowaniu ludzi takich jak ona, którym zależało, udało się górę uchronić.

Niepokoi ją jednak bliskość kopalni żwiru w Nowej. Kolejnej kopalni nie ma jeszcze koło domu pani Magdaleny, ale i tutaj może powstać.

- Usłyszałam, że obok mojego domu ma być odkrywkowa kopalnia żwiru - mówi pani Magdalena. - Nic się tutaj na razie nie dzieje, ale dzieje się dalej, w Nowej, przy drodze z Kraszowic. To jest wielkie wyrobisko, ciężarówki, hałas, pył i zagrożenie dla rzeki i przyrody. Bóbr to bobry, ptaki, roślinność, siedliska. Jestem w szoku, że przy takich suszach, jak w ostatnich latach i w tym roku, wydobywa się żwir. To zaburza całą równowagę hydrologiczną, zmienia poziom wód gruntowych, ingeruje w naturalne procesy retencji. Zmienia się też kierunek przepływu wód i zaburza się cały ekosystem. A ta rzeka jest korytarzem ekologicznym o znaczeniu krajowym!

Bolec.Info - zdjęcie Wieś Nowa i istniejąca kopalnia żwiru spółki KAM. Widok znad Włodzic Małych.

Pani Magda zaczęła czytać, szukać źródeł i, jak mówi, włosy stawały jej na głowie. Plan ogólny gminy Bolesławiec poszerza tereny górnicze, także te dotyczące Nowej. Włodzice Małe to jednak już powiat lwówecki i gmina Lwówek Śląski.

Odkrywkowa ochrona bioróżnorodności

- Z jednej strony mówi o tym, że są tutaj korytarze ekologiczne o znaczeniu ponadlokalnym i odcinki wymagające specjalnej ochrony, z drugiej tworzy się opcję na tworzenie kolejnej kopalni tuż przy samej rzece - dziwi się pani Magdalena. - Dokumenty, także gminne, mówią o ochronie bioróżnorodności doliny rzeki Bóbr, terenach zieleni i rekreacji oraz o ciągłości ekologicznej, o retencji i naturalnych procesach przyrodniczych. W uzasadnieniu planu ogólnego gminy Bolesławiec z 2025 roku jest prognoza oddziaływania na środowisko. Piszą w niej o tym, że kopalnie są już zagrożeniem a ich poszerzenie pogorszy sytuację przyrody i mieszkańców. Są tu chronione zwierzęta i rośliny. Prognoza postuluje m.in. ograniczenie działań inwestycyjnych mogących źle oddziaływać na naturę. A w planach gminy jest zmiana tego terenu z rolniczego na wydobywczy.

Jak mówi nam jedna z mieszkanek Nowej, niedawno planowała kupno domu w swojej wsi. Nieoficjalnie dowiedziała się, że kopalnia ma być rozbudowywana. Zrezygnowała z inwestycji, dom kupił ktoś inny, być może nieświadomy zagrożenia. Nieruchomość już znowu jest wystawiona na sprzedaż. 

- Kopalnia w Nowej nie jest dla mieszkańców naszej wsi bardzo uciążliwa, bo jest kawałek od wioski i te hałasy tutaj nie dochodzą - mówi kobieta. - Ale oczywiście kurz, pył i niszczenie dróg, to fakty. Tyle, że my już się do tego przyzwyczailiśmy. Ale nie wyobrażam sobie kolejnej kopalni w tej okolicy. Te miejsca nad Bobrem są unikalne, mało popularne wśród turystów i to jest cudowna ostoja natury.

Spółka KAM, do której należy kopalnia Kraszowice na terenie gminy Lwówek Śląski ma już 80 hektarów gruntu. Dziś to tereny rolnicze, ale jednocześnie złoża szacunkowo zawierające około 5 do 8 milionów ton żwiru.

Jak ustaliła pani Magdalena, obecnie wydobywane i jeszcze nienaruszone złoża znajdują się na terenie planowanego niegdyś Parku Krajobrazowego Dolina Bobru. W 2004 roku na zlecenie ministra środowiska sporządzono Mapę Geośrodowiskową Polski. W dokumencie tym określono złoża żwiru na tym terenie jako konfliktowe ze względu na ochronę gleb i lasów. Projektowano wówczas utworzenie parku krajobrazowego doliny Bobru na północ i południe - z obu stron Bolesławca. 

Mówi o tym także, jako o potencjalnym obszarze chronionym, plan urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Bolesławiec sporządzony w roku 2014. 
 

Bóbr pokazał swoją siłę

- To są lasy wodochronne, które chronią brzeg rzeki. Ostatnia powódź pokazała siłę Bobru - mówi mieszkanka Włodzic Małych. - Bóbr w czasie powodzi zmienił na jakiś czas koryto, zrywając drogę w Kraszowicach. Teren zalewowy powinien mieć wykonaną, i to przed inwestycjami, pełną Ocenę Środowiskową. Nie zrobiono jej w Nowej, nie wiadomo, czy zostanie zrobiona tutaj, we Włodzicach.

Pełna ocena środowiskowa nie była robiona, gdyż wielkość złóż tego nie wymagała. Wymagałaby, gdyby leżące obok siebie na terenie jednej kopalni złoża potraktowano jako jedno. Budzi to wątpliwości pani Magdaleny, nie budziło ich w Urzędzie Gminy Bolesławiec.

Pani Magdalena podkreśla, że złoża żwiru w rządowych dokumentach są opisane jako powszechne, licznie występujące i łatwo dostępne.

- To nie są złoża unikatowe, można przecież wydobywać żwir gdzie indziej - mówi pani Magdalena. - Powinniśmy chronić tak piękne i ważne dla przyrody miejsca jak to, zwłaszcza po tragedii Odry. Dla mnie głównym szokiem jest to, że z tego, że 20 lat temu stwierdzono, iż to jest świetne miejsce na park krajobrazowy, doszliśmy do planów wyrobisk kolejnej kopalni. Idziemy w odwrotnym kierunku, niż świat. 

Nie bez znaczenia jest i to, że potencjalna inwestycja w kopalnię już zniechęca do kupowania tutaj nieruchomości, z czasem może wpłynąć na ich wartość. Ceny działek raczej polecą w dół. A to powinno zainteresować nawet tych z obecnych mieszkańców, którzy są mniej wrażliwi na ochronę przyrody. 

Bolec.Info - zdjęcie Transport z kopalni - codziennie dziesiątki ciężarówek wzniecają tumany kurzu.


Wnioski są, ale nie dotyczą zagrożeń

Gmina Lwówek Śląski w obecnych dokumentach planistycznych nie ma terenów zaplanowanych pod eksploatacyjne działania górnicze. Działki między Włodzicami Małymi i Bobrem to obecnie wciąż jeszcze tereny rolnicze.

Właśnie powstaje jednak nowy dokument, plan ogólny gminy. Firma KAM złożyła już wnioski o to, żeby grunty obok Włodzic Małych zostały uwzględnione w planie ogólnym jako takie, które będą w przyszłości przeznaczone do eksploatacji - dzięki temu mogłaby tam powstać nowa odkrywkowa kopalnia żwiru.

Plan ogólny dopiero powstaje, firma realizująca go dostała wszystkie wnioski i przedstawi propozycję ich rozstrzygnięcia. Potem burmistrz zadecyduje o rozstrzygnięciu wniosków, przygotuje projekt dla konsultacji z mieszkańcami, a na koniec rada gminy podejmie decyzję o ostatecznym kształcie planu.

Bolec.Info - zdjęcie Kopalnia w Nowej niemal styka się z rzeką.
 

Skoro natura dała, to bierzmy

- W poniedziałek spotykam się z prezesem kopalni, Tomaszem Bobowskim i z radnym Michałem Biegaczem z Włodzic - mówi dla Bolec.Info burmistrz Lwówka, Dawid Kobiałka. - Potem zrobimy spotkanie z mieszkańcami z udziałem prezesa i radnego, aby poznać ich opinię na ten temat. Wiem, że część mieszkańców jest za, a część przeciw. Ja mam do tej inwestycji nastawienie raczej pozytywnej, tylko zawsze bierzemy pod uwagę również zdanie strony społecznej. 

Na razie gmina nie szacowała potencjalnych zysków dla swojego budżetu z tytułu uruchomienia kopalni.

- Bierzemy pod uwagę podatki, które ​​​firma zapłaci w przyszłości. Złoża na naszym terenie, skoro je mamy, możemy wydobywać - mówi burmistrz. - Skoro natura nam dała coś, z czego możemy korzystać jako przedsiębiorcy i mieszkańcy, to dlaczego mielibyśmy to blokować? Dzisiejsza żwirownia w Rakowicach to też dawna kopalnia i dziś mamy dzięki temu teren rekreacyjny.
 

Teren rekreacyjny?

Jedna z mieszkanek Rakowic Małych, w których po kopalni piaskowca ,,Rakowiczki’’, która prowadziła wydobycie do roku około 2005, pozostało wyrobisko, patrzy ze smutkiem na efekty.

- Po wydobyciu żwiru i piasku pozostały nam dwa jeziora, powinno być to powodem do radości, lecz niestety na ten moment wieś boryka się jedynie z problemem pozostających po turystach śmieci i brakiem dostępu do linii brzegowej, gdyż rozkładane są całe obozy przyczep i kamperów, pomimo zakazów parkowania przy brzegu - opowiada nam kobieta. - Ostatnio jeden z mieszkańców, który kupił działkę rekreacyjną od gminy, zwiózł nad jezioro kilkaset opon, które aktualnie piętrzą się na stercie pośród innych domków letniskowych, postawionych przez nowych mieszkańców.

Rakowice Małe przekształciły się w tereny przemysłowe.

- Aktualnie powstaje kolejna hala przemysłowa, spodziewamy się po jej zakończeniu, że poprzez bliskość zabudowań we wsi zrobi się jeszcze głośniej, choć już cicho nie jest. Zwiększy się jeszcze bardziej natężenie ruchu pojazdów ciężarowych, a już jest ogromne -  opowiada mieszkanka. - We wsi nie ma chodników i nic nie zapowiada, żeby ta sytuacja się zmieniła w najbliższym czasie. Przemieszczanie się po drogach jest bardzo niebezpieczne. Nasi mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją o zamontowanie progów zwalniających, gdyż boją się o swoje dzieci, które muszą dojść do przystanku autobusowego, mieszczącego się w bardzo niebezpiecznym miejscu. Drogi i pobocza są niszczone w bardzo szybkim tempie. W zeszłym tygodniu kolejny raz doszło do potrącenia rowerzysty i nastąpiło to właśnie pod jednym z zakładów przemysłowych. Wydawałoby się, że we wsi tak uprzemysłowionej jak Rakowice Małe, mieszkańcy powinni mieć wiele profitów z tego tytułu, szczerze mówiąc ja nie widzę osobiście żadnych, same negatywy. Nie kojarzę by ktoś z sąsiadów miał dobrą pracę w tych przedsiębiorstwach, ani nawet żeby ktoś w nich aktualnie pracował. Więc jeśli ktoś twierdzi, że powstanie przemysłu przyniesie dla mieszkańców jakieś korzyści to ja w to absolutnie nie wierzę.


Kopalnia ochroni Włodzice?

Tomasz Bobowski, prezes spółki KAM, do której należy kopalnia w Kraszowicach, chce żeby kolejna kopalnia, we Włodzicach, zaczęła wydobycie za 10 lat.

- Obecne złoża w Kraszowicach wyczerpią się za 6 do 8 lat, zależnie od eksploatacji - mówi. - Mam nadzieję, że uda nam się doprowadzić do otwarcia kolejnej kopalni. Dzięki niej mieszkańcy będą bezpieczniejsi w przypadku powodzi. Ochronimy przed nią także Włodzice.

Jak mówi prezes, to kopalnia w Kraszowicach uratowała sytuację w czasie minionej powodzi. Dzięki jej zalaniu (i zniszczeniu połowy jej sprzętu) fala na Bobrze wypłaszczyła się i nawet Bolesławiec mniej odczuł skutki kataklizmu.

- Potwierdziły to Wody Polskie - mówi prezes. - Straty naszej spółki były ogromne. 

Bobowski podkreśla ogromne zaangażowanie firmy w życie gminy Bolesławiec. Kopalnia prowadzi swoją działalność w Kraszowicach od 2003 roku. W tym czasie, w celu zmniejszenia uciążliwości związanych z funkcjonowaniem zakładu, wybudowała alternatywną drogę asfaltową omijającą miejscowość Ocice, aby negatywne skutki działalności i transportu były jak najmniejsze.

Jak informuje nas gmina Bolesławiec kopalnia ściśle współpracuje z sąsiednimi sołectwami oraz klubami sportowymi.

"Warta podkreślenia jest również bezinteresowna pomoc, jaką okazali na rzecz gminy podczas powodzi, przekazując kruszywo wykorzystywane do wypełniania worków służących do wzmacniania wałów. Przedsiębiorca wspiera lokalną społeczność i jest jednym z przedsiębiorców aktywnie angażujących się w działania na rzecz mieszkańców oraz lokalnych inicjatyw." - informuje nas Urząd Gminy Bolesławiec.

Bolec.Info - zdjęcie Kopalnia w Nowej. Czy taki widok wzbogaci krajobraz gminy Lwówek Śląski?
 

Jeden z głównych problemów

W 2025 roku Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy opracował Program redukcji ryzyka powodziowego dla zlewni rzeki Bobru. W dokumencie tym znajduje się taki ustęp:

Duże zagrożenie powodziowe związane jest ze lokalizowanymi w dolinie Bobru kopalniami kruszyw zwłaszcza w rejonie Rakowic, Grajówki, Olesznej, Bolesławca, co przyczynia się do wzmożonej erozji terenów zalewowych w czasie przejścia wód powodziowych i grozi przerwaniem filarów ochronnych oraz zmianą trasy koryta rzeki. Zaznaczyć można, że lokalizowanie w dolinie rzeki Bóbr kopalni kruszyw zidentyfikowano jako jeden z głównych problemów przyczyniających się do zwiększenia poziomu ryzyka powodziowego.

Co na to burmistrz?

- Nie jestem geologiem ani hydrologiem, nie mogę wypowiadać się na temat zagrożeń, jakie taka inwestycja mogłaby spowodować - mówi Dawid Kobiałka. - Przyjmuję, że urzędy zatwierdzające legalność takich inwestycji i firma przygotowująca plan ogólny dla gminy, muszą sprawdzać takie rzeczy z ekspertami. Sądzę, że ten kto wyraża zgodę zgodę na kopalnię, sprawdza to, czy takie inwestycje tworzą ryzyko powodziowe i ogólny wpływ na środowisko. Są raporty środowiskowe, pozwolenia na prace i zajmuje się tym urząd górniczy. Chciałbym, aby w tej sytuacji została przygotowana pełna ocena środowiskowa. Na tym etapie jest zbyt wcześniej na żądanie od inwestora takiego raportu. 

Konsultacje społeczne dotyczące planu ogólnego gminy Lwówek Śląski nastąpią najszybciej na przełomie roku 2026 i 2027. Jak będą wyglądały? Gmina z pomocą obwieszczeń zaprosi mieszkańców na rozmowy do urzędu. Może wziąć pod uwagę ich opinie, ale nie musi.


Przeciwnicy kopalni już działają

Mieszkańcy, którzy obawiają się sąsiedztwa kopalni i losu nadrzecznej przyrody podejmują pierwsze działania, aby do planowanej inwestycji nie doszło.

Stowarzyszenie Ostrzyca przygotowuje wniosek do planu ogólnego gminy Lwówek Śląski. Chce, aby obszar potencjalnej kopalni został uznany w planie ogólnym jako teren wykluczający funkcję wydobywczą, przemysłową, składową i transportowo-technologiczną związaną z eksploatacją kruszywa.

Stowarzyszenie zwraca uwagę, że Program Ochrony Środowiska dla Gminy i Miasta Lwówek Śląski na lata 2024–2027 wraz z perspektywą do 2031 roku wskazuje na znaczenie retencji, ochrony przeciwpowodziowej oraz kształtowania zagospodarowania przestrzennego dolin rzecznych i terenów zalewowych. Wskazuje również na potrzebę ochrony dolin rzecznych, ich dopływów oraz korytarzy ekologicznych o randze regionalnej.

Mapę Geośrodowiskową Polski, przewidującą w 2004 roku powstanie parku krajobrazowego, burmistrz podsumowuje krótko: 

- Park nie powstał przez 22 lata, to zakładam, że nadal nie powstanie - mówi Kobiałka.

- Pięć lat temu przeprowadziliśmy się tutaj z Wrocławia skuszeni pięknem Doliny Bobru, Zamieszkaliśmy we Włodzicach Wielkich, 500 metrów od rzeki. Kochamy to miejsce, z każdym rokiem jestem bardziej zauroczony bogactwem doliny Bobru - mówi Mateusz Machowicz. - Musimy bronić tego terenu przed dewastacją w postaci widma kolejnej kopalni. Ona będzie zniszczeniem przyrody, hałasem ciężarówek i wydobycia, wysuszeniem terenu i zagrożeniem dla zwierząt i roślin. To także ogromne zagrożenie powodziowe. Nie pozwólmy na to. Mamy cud natury, musimy go szanować.

Sonda Bolec.Info


Jakie działania powinny być podjęte w celu ochrony przyrody w dolinie rzeki Bóbr?

Opracowane przez
Bernard Łętowski
Bernard Łętowski

dziennikarz i redaktor portalu i gazety Bolec.Info. Nie używa AI do pisania tekstów.

Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info  ·  tel. +48 693-375-790
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 5,00 / 5  ·  głosów: 1
Aby oddać głos, zaloguj się.
BolecForum Bolecnauci komentują

Miał być park krajobrazowy... Będzie kopalnia?

148 odpowiedzi strona 19 z 19
~~Kupiłem nick gość
Nie , nie pracuje w górnictwie. Jak Ciebie to tak interesuje to pracuje w coofyshoopie sprzedaje legalnie konopie indyjskie. Górnictwo to ciężka praca i wielki szacunek dla tych osób.
~~Srebrna Choinagość
~~Kupiłem nick napisał(a): Nie , nie pracuje w górnictwie. Jak Ciebie to tak interesuje to pracuje w coofyshoopie sprzedaje legalnie konopie indyjskie. Górnictwo to ciężka praca i wielki szacunek dla tych osób.


Ja natomiast pracuje i jest to tutaj wielki zarzut. Jeżdżę na konferencje naukowe i też stąd wiem jak w kiepskiej kondycji jest polskie górnictwo (poza oczywiście gigantami). Prawie nie dokumentuje się nowych złóż, te co są albo w lasach, albo na terenach rolnych, gdzie właścicieli wielu i każdy chce na nim zarobić tyle co to całe złoże warte, albo na terenach chronionych, albo co już jest największą paranoją wybudowano na nich osiedla. I oczywiście wszystkie są nie do ruszenia. Te jedyne dostępne, które zostały spotykają się z dokładnie takim samym podejściem jaki reprezentuje Pani z artykułu. Dziennikarze zawsze po stronie takich Pań, no bo wiadomo chwytliwy temat, pokrzywdzona biedna kobieta przez niedobrego przedsiębiorcę. Wszędzie ten sam scenariusz, naprawdę to nie doprowadzi do niczego dobrego. Z surowców korzystamy cały czas, niedługo zacznie ich brakować po prostu. Wiem wiem są Chiny tam wszystko mają w dużych ilościach. Serio tego chcemy?
~~Srebrna Choinagość
Ja natomiast pracuję w górnictwie i jest to tutaj wielki zarzut. Jeżdżę na konferencje naukowe górnicze i wiem w jak kiepskiej kondycji jest polskie górnictwo (poza gigantami). Nowych złóż się w Polsce prawie nie dokumentuje, te co są udokumentowane, zlokalizowane są albo w lasach, albo na terenach chronionych, albo na prywatnych polach rolników (gdzie każdy chciałby za działkę tyle co to całe złoże warte), albo co jest największą paranoja, bo złoża w Polsce nie są w ogóle chronione, wybudowane są na nich osiedla. Pozostałe spotykają się wszędzie z taką samą reakcją na plan wydobycia jak tu, oburzeni mieszkańcy, dziennikarze podchwytujący temat, bo biedna pokrzywdzona kobieta przez bezwzględnego przedsiębiorcę, to się lubi czytać. Surowców niedługo zacznie nam brakować po prostu. Wtedy też będzie o czym pisać, pewnie!
~~Kupiłem nick gość
~~Srebrna Choina napisał(a):
Ktoś napisał: ~~Kupiłem nick napisał(a): Nie , nie pracuje w górnictwie. Jak Ciebie to tak interesuje to pracuje w coofyshoopie sprzedaje legalnie konopie indyjskie. Górnictwo to ciężka praca i wielki szacunek dla tych osób.


Ja natomiast pracuje i jest to tutaj wielki zarzut. Jeżdżę na konferencje naukowe i też stąd wiem jak w kiepskiej kondycji jest polskie górnictwo (poza oczywiście gigantami). Prawie nie dokumentuje się nowych złóż, te co są albo w lasach, albo na terenach rolnych, gdzie właścicieli wielu i każdy chce na nim zarobić tyle co to całe złoże warte, albo na terenach chronionych, albo co już jest największą paranoją wybudowano na nich osiedla. I oczywiście wszystkie są nie do ruszenia. Te jedyne dostępne, które zostały spotykają się z dokładnie takim samym podejściem jaki reprezentuje Pani z artykułu. Dziennikarze zawsze po stronie takich Pań, no bo wiadomo chwytliwy temat, pokrzywdzona biedna kobieta przez niedobrego przedsiębiorcę. Wszędzie ten sam scenariusz, naprawdę to nie doprowadzi do niczego dobrego. Z surowców korzystamy cały czas, niedługo zacznie ich brakować po prostu. Wiem wiem są Chiny tam wszystko mają w dużych ilościach. Serio tego chcemy?

Wszystko pięknie cacy … ładnie to napisałeś i się z wszystkim prawie zgadzam tylko z jedną kwestią się nie zgadzam. Może i Chiny mają wszystko ale na pewno jednego zaczyna im brakować … a mianowicie za piach płacą jak za złoto … kradną piach wydobywając go blisko Tajwanu albo z Pacyfiku albo z morza , że w Tajwanie usuwają się domy.
Wypowiedz się
Piszesz jako gość. Zaloguj się, żeby komentować ze stałą tożsamością — po zalogowaniu wrócisz tutaj automatycznie.
Zostaw puste, a przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja danych osobowych bez zgody lub użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania opublikowanych wypowiedzi.
Dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji. Umieszczanie cudzych zdjęć może naruszać prawo autorskie.
W celu utrzymania jakości dyskusji wykorzystujemy automatyczne narzędzia analizujące treści. Posty zawierające wulgaryzmy lub niebezpieczne linki mogą zostać automatycznie ukryte.
Daj nam cynk — zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać!

REKLAMA
REKLAMA KGHM zaprasza