Jak Bolesławianie przygotowują rosół? Znamy opinie mieszkańców
Rosół uważany jest za królową polskiej kuchni. Pojawia się na stołach w ważne uroczystości i rozgrzewa w chłodne dni. Poznajmy przepisy mieszkańców Bolesławca!
włoszczyzna do rosołu (fot. Bolec.Info)
Dla Polaków rosół to jedna z ważnych, jeśli nie najważniejszych zup w każdym domu. Jest znana wszystkim od najmłodszych lat i zapewne jej popularność sięga już kilka wieków wstecz, a sam przepis i przygotowanie są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Jednak jak wiadomo nie od dziś, każdy region Polski ma na nią swój własny sposób, a dzisiaj zajmiemy się unikalnymi recepturami Bolesławian.
W zeszłym tygodniu podaliśmy Wam nasz przepis na jedyny, prawdziwy rosół bolesławiecki - więcej w tekście pt. "Nasz prawdziwy bolesławiecki rosół – podajemy przepis, jak go przygotować".
A oto wypowiedzi Bolesławian i ich własne przepisy:
- Stawiam na połączenie udka z kaczki i kurczaka, a do wywaru dodaję także żołądki oraz serca drobiowe - brzmi to zaskakująco, ale bez nich mój rosół nie miałby tak wyrazistego aromatu. Dzięki włoszczyźnie, liściom laurowym, zielu angielskiemu i świeżemu lubczykowi zupa nabiera pełnego smaku, a całość doprawiam jedynie odrobiną soli kłodawskiej - mówi jedna z mieszkanek.
Dla jednej z naszych mieszkanek oprócz tradycyjnie włoszczyzny i podstawowych mięs, kluczową rolę odgrywają żołądki oraz serca drobiowe. Dzięki nim smak staje się bardziej wyrazisty.
- Szyjka i skrzydełko z kaczki oraz z indyka, żołądki drobiowe - wyczyszczone, a także marchewka, pietrucha, por i podpieczona cebulka. Wrzucam na wrzątek i zmniejszam gaz, tak aby pyrkało. Doprawiam solą i pieprzem, i oczywiście piri-piri oraz magga do smaku - mówi inna Bolesławianka.
Z pewnością taki dobór przypraw nie jednemu wyostrzy każde zmysły.
- Dla mnie ważne są kluska lana, pomidor i obowiązkowo czosnek. Od zawsze smakował mi rosół słodko-ostry, a poprzez dodanie pomidora byłam w stanie uzyskać zamierzony smak - dodaje kolejna mieszkanka.
Dowiadujemy się, że dla mieszkańców Bolesławca nie jest niczym obcym modyfikowanie przepisu pod własne preferencje.
- Główną różnicą od tradycyjnego rosołu jest to, że stosuję susz warzywny, gdyż nadmiar wyhodowanych warzyw w własnym ogródku może się szybko zepsuć, a dzięki suszeniu ich, można bez obaw przechowywać je długoterminowo. W żaden sposób nie wpływa to na sam smak zupy, a nawet go polepsza - mówi mieszkaniec Bolesławca.
(marchewka, pietruszka, seler, lubczyk, por)
Zapewne zaletą tego sposobu przygotowywania składników jest to, że możemy zmniejszyć marnotrawstwo jedzenia. Smak i ekologia razem w parze. Mniam!
- Ja gotuje po swojemu. 2 młode gołębie, dwa skrzydełka kury domowej lub udko. Następnie daję jedną marchewkę, jedną pietruszkę, lubczyk, przypiekam połowę cebuli i wegeta lub kucharek dla smaku i koloru. Gotuję na wolnym ogniu aż rozgotuje się mięsko, następnie gotuję makaron z przepiórczych jaj osobno lub makaron własnej roboty. Na talerzu doprawiam rosół pieprzem prawdziwym i trochę magi oryginalnej. Nie można przesadzać z dużą ilością warzyw, bo wtedy to nie jest rosół tylko bulion - pisze jeden z komentujących.
Każdy lubi rosół po swojemu, jedni trzymają się tradycji, a inni kochają eksperymentować. Jednak nie mniej wszystkie przepisy jest na swój sposób są wyjątkowe.
A jak Wy robicie prawdziwy rosół? Podzielcie się z nami w komentarzach!

