Wyborcza pisze o Kamilu Barczyku
"Dyrektor powiatowego szpitala w Bolesławcu buduje lecznicze imperium. Właśnie przejmuje przychodnie w Krakowie i Gdańsku" - pisze Magdalena Kozioł.
Kamil Barczyk i Tomasz Gabrysiak na sesji rady powiatu. (fot. Bolec.Info/ crv.pl)
Kamil Barczyk to dla jednych supergwiazda służby zdrowia na Dolnym Śląsku, dla innych ''budowniczy kołchozów". Karierę zaczynał skromnie, w szpitalu u mamy. - tak zaczyna się tekst w Wyborczej.
Gazeta opisuje historię kariery obecnego szefa połączonych szpitali w Bolesławcu i Zgorzelcu. Wspomina o niedawnej, niezbyt trafionej krytyce ze strony Roberta Mazurka (pisaliśmy o niej w tekście Robert Mazurek z Kanału Zero szukał afery w Bolesławcu, a wyszła kompromitacja) a także o milionach dla spółki Medask założonej m.in. przez pracowników bolesławieckiego szpitala (Dyrektor szpitala Kamil Barczyk będzie tłumaczył się przed starostą. Będzie też kontrola).
Kamil Barczyk wypłynął na szerokie wody w pandemii. Był marzec 2020 r., gdy w szpital w Bolesławcu przekształcono w zakaźny. Sytuacja była dramatyczna. Zaczęło brakować masek, rękawiczek, kombinezonów, środków do dezynfekcji i lekarzy. I chorych nie było już gdzie kłaść.
Barczyk ruszył więc z adaptacją strychu. Kilka miesięcy później zdecydował się na inny krok - ekspresową budowę szpitala modułowego z prefabrykatów, które akurat sprzedawał dom opieki z pobliskiego Goerlitz.
Inwestycja za ponad 7 mln zł przyciągała uwagę mediów, sam dyrektor też. Był dostępny, komunikatywny - "Kamil Barczyk superstar" - określił go później jeden z polityków. W żadnej partii wtedy nie był, ale aby szpital miał jak się rozwijać, dbał o dobre relacje - w regionie z PiS i Bezpartyjnymi Samorządowcami, w kraju - ze Zjednoczoną Prawicą - pisze gazeta.
W tekście czytamy również o hołubieniu Barczyka przez pisowski rząd i represjach wobec tych, którzy witali premiera Mateusza Morawieckiego w bolesławieckim szpitalu miską ryżu.
Gazeta wspomina także o prezydencie Bolesławca, Piotrze Romanie, o którym mówi się jako o "ojcu chrzestnym" dyrektora.
- U mnie w domu wszyscy wiedzieli, że jeżeli coś mi się stanie, mam trafić do każdego innego szpitala niż ten w Bolesławcu. Tak było, ale przed Barczykiem - mówi Roman Wyborczej.
Kilka słów poświęcono także nieudanemu uruchomieniu komercyjnego oddziału psychiatrii dziecięcej, które wywołało krytykę ze strony Ministerstwa Zdrowia. Wspomniana jest też kariera polityczna dyrektora, który najpierw startował z listy Bezpartyjnych Samorządowców, potem został w kilka tygodni szefem lokalnego PSL-u. Zmiana barw zapewniła mu mandat radnego sejmiku dolnośląskiego.
Szpital św. Łukasza się rozpędza. Ma już siedem POZ-ów i właśnie dołączyły do niego kolejne przychodnie specjalistyczne. Starosta Gabrysiak: - Kardiologiczna i onkologiczna w Krakowie i Gdańsku. I w Kunicach, w powiecie legnickim - pisze Wyborcza.
Obszerny artykuł Magdaleny Kozioł nie wnosi nic nowego do znanego obrazu dyrektora Barczyka. Przypomina historię, kontrowersje i powszechnie znane fakty. Ani to atak, ani wyjaśnienie wątpliwości, jakie budzą niektóre działania dyrektora.
Artykuł możesz przeczytać na stronie Gazety Wyborczej. Dostęp jest bezpłatny tylko dla prenumeratorów cyfrowych.
Sonda Bolec.Info
Jak postrzegasz działalność Kamila Barczyka jako dyrektora szpitala?
dziennikarz i redaktor portalu i gazety Bolec.Info. Nie używa AI do pisania tekstów.
Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info · tel. +48 693-375-790
