REKLAMA
REKLAMASINMAG zaprasza
BolecFORUM
+ nowy temat
REKLAMABricomarche zaprasza
reklama
reklama
25 lipca 2026r. godz. 14:15 1539 Bolec.info/ ~2 min

Żart o bombie na lotnisku skończył się mandatem i zakazem lotu na wieczór kawalerski do Tirany

Na lotniskach w Poznaniu i Wrocławiu interweniowała Straż Graniczna. Żart o bagażu i pozostawiony plecak uruchomiły procedury bezpieczeństwa.

Nie poleciał do Albanii bo zażartował
Nie poleciał do Albanii bo zażartował (fot. Nadodżański Oddział Straży Granicznej z Poznania-Ławicy)

Podróżni z Bolesławca korzystający z lotnisk we Wrocławiu, Poznaniu czy innych portów powinni potraktować tę historię jako jasne ostrzeżenie: na lotnisku nie ma miejsca na udawane akcje, prowokacyjne przebieranki i żarty o materiałach niebezpiecznych. 23 lipca funkcjonariusze Straży Granicznej z Poznania-Ławicy zostali wezwani po zgłoszeniu pracownika obsługi naziemnej dotyczącym grupy pasażerów lecących do Tirany.

Mężczyźni wybierali się do Albanii na wieczór kawalerski. Byli ubrani w kamizelki z napisem "SWAT" oraz czapki "Police" i odgrywali scenę konwoju pana młodego przebranego za więźnia. Problem zaczął się wtedy, gdy mimo uwag personelu o konieczności zachowania porządku jeden z uczestników grupy powiedział, że ma w walizce "materiał eksplodujący".

Służby potraktowały te słowa zgodnie z procedurami, czyli poważnie. Po sprawdzeniu sytuacji ustalono, że realnego zagrożenia nie było, ale konsekwencje dla 34-latka i tak były konkretne. Mężczyzna został ukarany mandatem za niestosowne zachowanie, a kapitan samolotu zdecydował o skreśleniu go z listy pasażerów. W praktyce oznaczało to koniec lotu jeszcze przed startem.

Do innego zdarzenia doszło w rejonie lotniska we Wrocławiu, z którego często korzystają mieszkańcy Bolesławca i regionu. Na przystanku autobusowym w pobliżu portu pozostawiono bez opieki plecak. Zgodnie z procedurami na miejsce skierowano grupę pirotechniczną Straży Granicznej z Wrocławia-Strachowic. Ze względu na możliwość zagrożenia podjęto decyzję o ewakuacji terminala oraz terenu wokół miejsca zdarzenia.

Funkcjonariusze sprawdzili bagaż i uznali go za bezpieczny. W plecaku znajdowały się artykuły spożywcze. Jak wynika z informacji służb, działania nie spowodowały opóźnień w ruchu lotniczym.

Oba przypadki pokazują, że na lotniskach każda informacja o potencjalnym zagrożeniu jest traktowana serio. Pozostawiony bagaż, żart o materiale wybuchowym czy ignorowanie poleceń obsługi może skończyć się interwencją Straży Granicznej, ewakuacją, mandatem, a nawet niedopuszczeniem do lotu.

Sonda Bolec.Info


Jak oceniasz zachowanie grupy pasażerów lecących do Tirany, którzy odgrywali scenę konwoju?

Opracowane przez
Kazimierz Marczewski
Kazimierz Marczewski

dziennikarz i redaktor portalu i gazety Bolec.Info. Prowadzący program "Rozmowa Bolec.Info".

Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info  ·  tel. +48 693-375-790
Oceń ten artykuł
Ten artykuł nie ma jeszcze ocen.
Aby oddać głos, zaloguj się.
Wypowiedz się
Piszesz jako gość. Zaloguj się, żeby komentować ze stałą tożsamością — po zalogowaniu wrócisz tutaj automatycznie.
Zostaw puste, a przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja danych osobowych bez zgody lub użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania opublikowanych wypowiedzi.
Dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji. Umieszczanie cudzych zdjęć może naruszać prawo autorskie.
W celu utrzymania jakości dyskusji wykorzystujemy automatyczne narzędzia analizujące treści. Posty zawierające wulgaryzmy lub niebezpieczne linki mogą zostać automatycznie ukryte.
Daj nam cynk — zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać!

REKLAMA Swisselement domy szkieletowe
REKLAMA