Na terytorium Polski spadła rakieta. Śledczy ujawnili nowe fakty
Alarm nad Polską. Potężny huk wyrwał mieszkańców z nocnego spokoju, a chwilę później służby znalazły na polu ogromny lej i szczątki wojskowego obiektu.
Odłamek rakiety Ch-101 z prywatnych zbiorów Dariusza Gołębiewskiego. (fot. Dariusz Gołębiewski.)
Nad ranem doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Wojskowy obiekt, który wleciał do Polski od strony Ukrainy, spadł na pole w powiecie biłgorajskim, tworząc krater o szerokości około 10 metrów. Na miejscu od rana pracują policjanci, wojskowi oraz prokuratorzy.
O godzinie 3:40 systemy wojskowe wykryły niezidentyfikowany obiekt. Poderwano dyżurne myśliwce F-16, jednak po kilku minutach kontakt radarowy został utracony. Niedługo później mieszkańcy okolic Tarnawy Kolonii usłyszeli potężny huk. Policjanci odnaleźli lej oraz fragmenty obiektu na polu, około dwóch kilometrów od zabudowań.
Wojsko informuje, że był to pojedynczy incydent związany z nocnym atakiem rakietowym Rosji na Ukrainę. W części województwa lubelskiego uruchomiono syreny alarmowe, jednak nikomu nic się nie stało i nie ma zagrożenia dla mieszkańców.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Jak przekazał jej rzecznik, ustalono już, że odnaleziony obiekt był rakietą, a nie dronem. Wstępne analizy wskazują, że może to być pocisk manewrujący CH-101 wyposażony w znaczną ilość materiału wybuchowego.
Śledczy zabezpieczają wszystkie fragmenty rakiety oraz pobierają próbki ziemi. Zebrany materiał trafi do laboratoriów i ekspertów Żandarmerii Wojskowej, którzy mają potwierdzić typ pocisku oraz odtworzyć przebieg zdarzenia. Oficjalne wyniki badań zostaną przedstawione po zakończeniu analiz.
Sonda Bolec.Info
Jakie emocje wywołuje w Tobie informacja o spadku rakiety w Polsce?
dziennikarka i redaktorka portalu i gazety Bolec.Info. Prowadząca program "Babskie gadki".
Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info · tel. +48 693-375-790
