Kopalnia ma problem - Nowa przeciw planom wydobycia
Mieszkańcy wsi niemal jednogłośnie wypowiedzieli się przeciwko tworzeniu nowej kopalni na granicy powiatów bolesławieckiego i lwóweckiego.
Marcin Gil - przewodniczący Rady Gminy Bolesławiec na spotkaniu w Nowej. (fot. Bolec.Info)
W czwartek w Nowej odbyło się kolejne spotkanie dotyczące planów budowy kopalni żwiru. Choć było ono zorganizowane z inicjatywy władz gminy wskutek poprzedniego zebrania (Opisywaliśmy je w tekście W Nowej burzliwie dyskutowali o budowie nowej kopalni), na spotkanie nie dotarł Wójt Gminy Bolesławiec, Andrzej Janiec, nie pojawił się także jego zastępca, Łukasz Biegacz, ani zapowiadany w informacji o spotkaniu przedstawiciel spółki KAM, która planuje otworzyć kolejną kopalnię. Przybył za to Marcin Gil, Przewodniczący Rady Gminy Bolesławiec i radny z tego okręgu.
Jarosław Babiasz, kierownik referatu rolnictwa Urzędu Gminy Bolesławiec miał bardzo niewdzięczną rolę. Musiał prezentować dane i kompromisową propozycję inwestora, którą ten zgłosił do urzędu gminy. Głównie na tym urzędniku skupiła się więc krytyka mieszkańców. Zdecydowana większość z nich przyszła walczyć z planami budowy kopalni, ale nie bardzo miała z kim walczyć, bo zwolenników inwestycji niemal na sali nie było.
Nowa liczy 191 mieszkańców, 150 z nich to osoby dorosłe. Komitet społeczny na rzecz ochrony doliny Bobru, który powstał, gdy mieszkańcy Włodzic Małych nagłośnili sprawę planowanej budowy kopalni (pisaliśmy o tym w tekście Miał być park krajobrazowy... Będzie kopalnia?) zebrał we wsi aż 101 podpisów pod protestem przeciwko inwestycji. Zebrano je zaledwie w cztery dni!
Mieszkańcy Nowej mają do czynienia z kopalnią Kraszowice na co dzień i znają uciążliwości tego sąsiedztwa. Nie wszyscy jednak podchodzą do planowanej inwestycji krytycznie. Władysław Majkowski z Nowej tak mówił nam o planach powstania żwirowni:
Jak poinformował zebranych Jarosław Babiasz, do urzędu gminy z Nowej wpłynęły aż 74 uwagi do planu ogólnego. Pochodzą one z 31 gospodarstw (nowa liczy ich 54). Plan ogólny to bardzo ważny dokument, który może już teraz wykluczyć możliwość powstania kopalni i o to właśnie walczą mieszkańcy Nowej czy Włodzic Małych (u nich dotyczy to planu miejscowego dla gminy Lwówek Śląski i swoją batalię prawdopodobnie wygrali, o czym pisaliśmy w artykule Mieszkańcy pokazali determinację).
Co ciekawe, z całej gminy Bolesławiec wpłynęło 347 uwag mieszkańców do tworzonego właśnie planu ogólnego. Budowy kopalni dotyczy 86 z nich. 74 uwagi ze wsi Nowa stanowią bardzo duży procent całości, świadczący o znacznej determinacji mieszkańców tej wioski.
- Nie będzie tutaj żadnej żwirowni, bo ludzie się nie zgadzają - mówiła na zebraniu jedna ze starszych mieszkanek wsi.
Jarosław Babiasz, kierownik referatu rolnictwa Urzędu Gminy Bolesławiec, miał trudną rolę.
Po poprzednim spotkaniu w Nowej prezes spółki KAM, Tomasz Bobowski, przedstawił w urzędzie gminy propozycję zmniejszenia planowanej inwestycji mniej więcej o jedną trzecią i wybudowania wału chroniącego wieś przed zalaniem na wypadek powodzi. Mieszkańcy właściwie zignorowali ten temat. Z ich wypowiedzi wynikało, że nie są zainteresowani kompromisem i nie ufają inwestorowi zakładając, że potem i tak powiększy kopalnię.
Jarosław Babiasz zrelacjonował pozytywne i negatywne opinie rozmaitych krajowych instytucji na temat powstania kopalni.
Mieszkańcy przytaczali argumenty przeciw. Niskie wpływy podatkowe do gminy (około 250 000 zł rocznie), nadmierną podaż żwiru w Polsce, spadek wartości ich nieruchomości, względy ekologiczne i krajobrazowe.
- Chcemy, żeby nasze zdanie było szanowane - mówił jeden z mieszkańców. - Nasz interes jest sprzeczny z interesem inwestora.
Podczas dyskusji przeprowadzono pisemne głosowanie wśród przybyłych. 34 osoby były przeciwko nowej kopalni, dwie poparły jej powstanie.
- Widzę wasz zdecydowany sprzeciw - podsumował Marcin Gil. - Ja, jako radny z waszego okręgu, będę opowiadał się za tym, żeby tej żwirowni nie było.
I tak będę głosował. Będę też przekonywał radnych do tego, żeby strefę wydobycia górniczego z planu usunąć.
Podobną deklarację złożył radny Tomasz Gala z Parkoszowa, przewodniczący klubu radnych "Głos mieszkańców".
Jarosław Babiasz obiecał, że przekaże wójtowi stanowisko mieszkańców.
Helena Sienkiewicz, mieszkanka Nowej, tak wypowiedziała się o planach powstania kopalni:
Na koniec poproszono urzędnika i przewodniczącego Gila o przypomnienie wójtowi jego hasła wyborczego brzmiącego "Po stronie mieszkańców".
A tak w rozmowie z nami podsumował spotkanie Marcin Gil - przewodniczący Rady Gminy Bolesławiec:
Mieszkańcy podczas zebrania w Nowej.

Spółka KAM, do której należy kopalnia Kraszowice na terenie gminy Lwówek Śląski ma 80 hektarów gruntu na pograniczu powiatów bolesławieckiego i lwóweckiego. Dziś to tereny rolnicze, ale jednocześnie złoża szacunkowo zawierające około 5 do 8 milionów ton żwiru.
Obecnie wydobywane i jeszcze nienaruszone złoża znajdują się na terenie planowanego niegdyś Parku Krajobrazowego Dolina Bobru. W 2004 roku na zlecenie ministra środowiska sporządzono Mapę Geośrodowiskową Polski. W dokumencie tym określono złoża żwiru na tym terenie jako konfliktowe ze względu na ochronę gleb i lasów. Projektowano wówczas utworzenie parku krajobrazowego doliny Bobru na północ i południe - z obu stron Bolesławca. Mówi o tym także, jako o potencjalnym obszarze chronionym, plan urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Bolesławiec sporządzony w roku 2014.
W 2025 roku Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy opracował Program redukcji ryzyka powodziowego dla zlewni rzeki Bobru. W dokumencie tym znajduje się taki ustęp:
Duże zagrożenie powodziowe związane jest ze lokalizowanymi w dolinie Bobru kopalniami kruszyw zwłaszcza w rejonie Rakowic, Grajówki, Olesznej, Bolesławca, co przyczynia się do wzmożonej erozji terenów zalewowych w czasie przejścia wód powodziowych i grozi przerwaniem filarów ochronnych oraz zmianą trasy koryta rzeki. Zaznaczyć można, że lokalizowanie w dolinie rzeki Bóbr kopalni kruszyw zidentyfikowano jako jeden z głównych problemów przyczyniających się do zwiększenia poziomu ryzyka powodziowego.
Tomasz Bobowski, prezes spółki KAM, chce żeby kolejna kopalnia, we Włodzicach, zaczęła wydobycie za 10 lat. Możliwość tę będą mogli zablokować (lub nie) radni gmin Lwówek Śląski i Bolesławiec, uchwalając plan ogólny.
Skontaktowaliśmy się z prezesem Bobowskim, aby mógł skomentować efekty spotkania w Nowej. Nie chciał ich komentować, gdyż nie był na spotkaniu obecny.
Do sprawy wrócimy.
Sonda Bolec.Info
Jakie działania powinny być podjęte w celu ochrony przyrody w dolinie rzeki Bóbr?
dziennikarz i redaktor portalu i gazety Bolec.Info. Nie używa AI do pisania tekstów.
Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info · tel. +48 693-375-790
