REKLAMA
REKLAMASINMAG zaprasza
BolecFORUM
+ nowy temat
REKLAMABricomarche zaprasza
reklama
reklama
Okruszki Historii
8 sierpnia 2026r. godz. 16:00 Dariusz Gołębiewski ~5 min

Pochował Żyda i wyświęcał pastorów, narażając się nazistowskiej wierchuszce

Gdy Niemcy przekształciły się w nazistowską III Rzeszę, bolesławieccy ewangelicy głęboko podzielili się w swym stosunku do nowego reżimu - jedni gorliwie go wspierali, inni nie.

Kościół pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bolesławcu, dawna świątynia ewangelicka
Kościół pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bolesławcu, dawna świątynia ewangelicka (fot. polska-org.pl)

W 1933 roku, gdy Adolf Hitler przejął władzę w Niemczech - czyniąc to w pełni legalnie i z dużym społecznym poparciem - w ówczesnym Bunzlau nastroje były dość mocno podzielone. Wskazują na to wyraźnie wyniki wyborów samorządowych z marca 1933 roku, gdy nazistom udało się obsadzić dokładnie połowę miejsc w sejmiku powiatowym, a w Radzie Miasta zdobyli 12 na 27 miejsc (kolejne cztery zdobyli koalicjanci NSDAP). Naziści więc silne społeczne poparcie, ale trudno mówić o tym, aby popierała ich jakaś przytłaczająca większość mieszkańców miasta i regionu. 

Mijały lata, władza nazistowska coraz bardziej się umacniała, a przedstawiciele lokalnej opozycji byli aresztowani i publicznie upokarzani, zwalniani z pracy lub wręcz zmuszani do opuszczenia Śląska. Mimo to nie wszyscy dali się "przekonać" do nazizmu i pokazał to konflikt, jaki zaistniał w ewangelickiej radzie parafialnej na początku 1939 roku. 

Zaczęło się od tego, że z rady nagle odeszła aż 1/3 jej członków. Nie wiadomo, dlaczego tak się stało, ale żeby rada mogła normalnie działać, trzeba było pilnie wyznaczyć ich następców. Wstępnie postanowiono, że mogą być to jeden nazista i czterech zwolenników opozycyjnego wobec reżimu Kościoła Wyznającego. Gdyby tak się stało, antynaziści zyskaliby w radzie bezwzględną większość głosów i pełną kontrolę nad sytuacją w parafii. 

Zwolennicy nazizmu, zwani "Niemieckimi Chrześcijanami", natychmiast podnieśli larum. 8 marca 1939 roku sprzymierzony z nimi superintendent (odpowiednik katolickiego dziekana) Lorenz wystosował obszerne pismo do wrocławskiego konsystorza, informując o zaistniałej sytuacji i proponując taki oto podział miejsc w radzie pomiędzy poszczególne frakcje:

  • Kościół Wyznający - 6 radnych,
  • Niemieccy Chrześcijanie - 5 radnych,
  • Neutralni - 4 radnych.

Formalnie rzecz biorąc, antynaziści mieliby więc najsilniejszą reprezentację, ale w praktyce byliby skazani na marginalizację. Jak to możliwe?

Otóż w gronie "neutralnych" znajdowali się burmistrz Walter Siemianowsky i inspektor podatkowy Jähne, którzy z racji pełnionych urzędów byli ściśle powiązani z NSDAP. Poza nimi w obozie "neutralnych" miałby się znaleźć właściciel jednej z bolesławieckich drogerii, Walter Hoffmann, którego kandydaturę forsowali, co paradoksalne, właśnie "Niemieccy Chrześcijanie". W praktyce naziści przejęliby więc kontrolę nad radą. 

Teoretycznie radzie można byłoby narzucić aż piątkę jawnych nazistów, ale przeszkodą mogła być osoba miejscowego pastora, Paula Demkego. Kapłan ten, działając wbrew znacznej części swoich parafian, twardo bowiem obstawał za Kościołem Wyznającym. W 1934 roku pozwolił grupie kandydatów (kleryków) z seminarium w Naumburgu (Nowogrodziec), aby ci publicznie ogłosili w jego kościele - należącym dzisiaj do katolików i noszącym wezwanie Matki Bożej Nieustającej Pomocy - deklarację o jawnie antynazistowskiej wymowie.

Z kolei we wrześniu 1938 roku osobiście wyświęcił na kapłanów dwóch kandydatów z innego seminarium, czyniąc to na oczach całego miasta i bez zgody konsystorza. Jako że konsystorz całkowicie opanowali naziści, pastor Demke nawet nie zamierzał kierować do niego jakichkolwiek pytań w tej kwestii, negując tym samym legalność tego organu. 

W 1939 roku te sprawy były dla bolesławieckich "Niemieckich Chrześcijan" ważne, ale - mimo wszystko - chyba nie najważniejsze. Wiemy to, bo gdy superintendent Lorenz przedstawiał konsystorzowi temat wyborów do rady, znacznie więcej miejsca poświęcił pogrzebowi Benno Fernbacha, zmarłego w 1938 roku bolesławieckiego Żyda.

Sprawa była delikatna, ponieważ Benno - członek wpływowej i zasłużonej dla miasta żydowskiej rodziny - w 1933 roku niespodziewanie przyjął protestancki chrzest w czechosłowackich Karlowych Warach. Przez kolejne lata nie udzielał się w bolesławieckiej parafii, ale gdy zmarł, wdowa po nim - Niemka i ewangeliczka - poszła do pastora Demkego, przedstawiła mu akt chrztu zmarłego i na jego podstawie Demke zgodził się pochować go na ewangelickim cmentarzu. Rodzina Fernbacha twierdziła, że nie afiszował się on ze swoją wiarą, bo nie chciał narażać siebie i całej społeczności na nienawistne, oszczercze publikacje reżimowych gazet. 

Fakt, że pastor Demke zorganizował pogrzeb Żyda, który - podając się za ewangelika - nie uczęszczał na nabożeństwa z obawy przed reakcją reżimowych mediów, świadczy o ogromnej odwadze tego kapłana. Co ciekawe, konsystorz ostatecznie wziął jego stronę, zaznaczając ze sprawa pogrzebu od strony formalnej nie może budzić zastrzeżeń, bo pochówek odbył się na podstawie wiarygodnych dokumentów. Konsystorz polecił też, aby radę parafialną uzupełnić tak, aby nikt nie mógł w niej mieć absolutnej większości. 

Tym razem antynaziści wygrali, ale był to raczej wyjątek od reguły w totalitarnej III Rzeszy. 

Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu, Śląski Konsystorz Ewangelicki Prowincji Śląskiej we Wrocławiu, sygn. 3.2.1/312.

Sonda Bolec.Info


Czy chciałbyś dowiedzieć się więcej o pastorze-antynaziście z Bolesławca?

Opracowane przez
Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski

współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info  ·  tel. +48 693-375-790
Oceń ten artykuł
BolecForum Bolecnauci komentują

Pochował Żyda i wyświęcał pastorów, narażając się nazistowskiej wierchuszce

0 odpowiedzi
Wypowiedz się
Piszesz jako gość. Zaloguj się, żeby komentować ze stałą tożsamością — po zalogowaniu wrócisz tutaj automatycznie.
Zostaw puste, a przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja danych osobowych bez zgody lub użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania opublikowanych wypowiedzi.
Dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji. Umieszczanie cudzych zdjęć może naruszać prawo autorskie.
W celu utrzymania jakości dyskusji wykorzystujemy automatyczne narzędzia analizujące treści. Posty zawierające wulgaryzmy lub niebezpieczne linki mogą zostać automatycznie ukryte.
Daj nam cynk — zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać!

REKLAMA SRG zaprasza
REKLAMA