Co trzeba poprawić na bolesławieckim SOR-ze? Bolecnauci wskazali jeden problem
Jedni opisują wielogodzinne oczekiwanie i brak zainteresowania, inni wspominają o szybkiej i dobrej pomocy. Sprawdziliśmy, czego mieszkańcy najbardziej oczekują od oddziału.
SOR w Bolesławcu. (fot. Bolec.Info)
Długi czas oczekiwania, poczucie braku zainteresowania pacjentem i pytania o organizację pracy – to najczęściej pojawiające się głosy naszych czytelników dotyczące bolesławieckiego SOR-u. Pod naszym ostatnim materiałem dotyczącym sytuacji na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Bolesławcu (Czy na SOR w Bolesławcu panuje chaos?) w naszej sondzie zapytaliśmy, co ich zdaniem powinno się tam zmienić. Wynik pokazuje wyraźnie, czego oczekują pacjenci.
Przypomnijmy, opisywaliśmy wtedy historię jednej z czytelniczek jej wizyty z córką.
– W poczekalni ludzie czekają godzinami – relacjonowała Bolecnautka. Jej córka została przyjęta dopiero po około trzech godzinach. Kobieta zwróciła jednak uwagę przede wszystkim na innych pacjentów czekających na pomoc.
Wśród nich miał być mężczyzna ze złamaną ręką, matka z dzieckiem po urazie kostki oraz starszy pan z ręką na temblaku i raną na czole. Jak opisywała czytelniczka, plaster na głowie mężczyzny był przesiąknięty krwią, a on sam miał czekać od godziny 17.
Relacja wywołała dyskusję wśród Bolecnautów. Postanowiliśmy więc sprawdzić, co mieszkańcy uważają za największy problem bolesławieckiego SOR-u.
Pacjenci wskazali jeden problem
W sondzie Bolec.Info wzięło udział 200 osób. Ponad połowa – 53 proc., czyli 106 głosujących – wskazała, że przede wszystkim potrzebne jest większe zaangażowanie personelu w pomoc pacjentom.
To zdecydowanie najczęściej wybierana odpowiedź. Dla porównania, 21 proc. uczestników, czyli 42 osoby, uznało, że najważniejsze powinno być skrócenie czasu oczekiwania.
33 osoby, czyli 16,5 proc. głosujących, wskazały na potrzebę lepszej organizacji pracy personelu. Znacznie mniej osób zwróciło uwagę na liczebność zespołu – większej liczby lekarzy i pielęgniarek oczekuje 6,5 proc. uczestników.
Najmniej, bo 3 proc. głosujących, uznało za najważniejsze zwiększenie komfortu pacjentów w poczekalni.
„Nikt się nami nie zainteresował”
Pod artykułem pojawiły się kolejne komentarze osób, które opisują swoje doświadczenia z bolesławieckim SOR-em.
Jedna z pacjentek wspominała wizytę po urazie stopy. Jak relacjonowała, mocno krwawiła, a na oddziale znajdowało się wielu innych pacjentów z podobnymi urazami.
– Nikt, absolutnie nikt nie został do godz. 19 obsłużony – napisała, opisując kilka godzin oczekiwania. Według jej relacji jeden z pacjentów, którego kolano mocno krwawiło, miał ostatecznie zrezygnować z czekania.
Kobieta zdecydowała, że poprosi męża o zabranie jej do innego szpitala. Ostatecznie została jednak wywołana do lekarza około godziny 21, a następnie miała jeszcze czekać na pomoc już w środku oddziału.
– Co robią lekarze na ostrym dyżurze, że nie mają czasu zająć się ludźmi? – pytała w komentarzu.
Inny Bolecnauta również krytycznie ocenił sytuację na oddziale. Jednocześnie zwrócił uwagę, że jego zdaniem dobrze pracują osoby zajmujące się rejestracją.
– W rejestracji pracują kulturalni i profesjonalni ludzie, z nieocenioną cierpliwością – napisał. Jego krytyka dotyczyła przede wszystkim pracy lekarzy.
Nie wszyscy mają złe doświadczenia
Wśród komentarzy nie zabrakło jednak również głosów pokazujących zupełnie inną stronę bolesławieckiego SOR-u.
Jedna z osób opisała wizytę z dzieckiem. Choć inni pacjenci ostrzegali ją, że może czekać nawet kilka godzin, pracownica rejestracji zapytała o powód przyjazdu. Po wyjaśnieniu sytuacji dziecko miało zostać przyjęte od razu.
Inny pacjent napisał, że w ostatnim miesiącu dwukrotnie korzystał z pomocy SOR-u. Za pierwszym razem trafił tam z problemami z oddychaniem i, jak relacjonuje, przez cały dzień był pod dobrą opieką. Podczas drugiej wizyty, związanej z problemami żołądkowymi, miał zostać przyjęty po mniej niż pół godzinie.
Te głosy pokazują, że doświadczenia pacjentów są różne. Jedni opisują wielogodzinne oczekiwanie i brak zainteresowania, inni szybko otrzymują pomoc i dobrze oceniają opiekę.
Jedno jednak z naszej sondy wynika bardzo wyraźnie: spośród 200 głosujących aż 106 osób uznało, że największej poprawy wymaga zaangażowanie personelu w pomoc pacjentom.
To głos czytelników, którzy korzystają z SOR-u i mają wobec niego konkretne oczekiwania. Pytanie pozostaje otwarte: czy problemem jest przede wszystkim organizacja pracy, liczba personelu, czy sposób, w jaki pacjenci są informowani i zaopiekowani podczas oczekiwania?
Sonda Bolec.Info
Jak oceniasz organizację pracy na SOR w Bolesławcu?
dziennikarka i redaktorka portalu i gazety Bolec.Info. Prowadząca program "Babskie gadki".
Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info · tel. +48 693-375-790
