REKLAMA
REKLAMASINMAG zaprasza
BolecFORUM
+ nowy temat
REKLAMABricomarche zaprasza
reklama
reklama
Okruszki Historii
5 września 2026r. godz. 16:30 Dariusz Gołębiewski ~8 min

Świadek trzech powodzi i stalinizmu przechodzi do historii

Od kilku dni trwa rozbiórka żelbetowego mostu przy ulicy Zgorzeleckiej, wybudowanego kilka lat po zakończeniu II wojny światowej. Jakie historie jeszcze kryje?

Rozbiórka starego mostu przy ul. Zgorzeleckiej
Rozbiórka starego mostu przy ul. Zgorzeleckiej (fot. Dariusz Gołębiewski)

Mimo że wyburzany właśnie most drogowy przy ulicy Zgorzeleckiej istniał przez niemal cały okres powojenny i miał kluczowe znaczenie dla rozwoju Bolesławca, nigdy nie doczekał się swojej wyróżniającej nazwy - od wielu lat był po prostu mostem przy Zgorzeleckiej. To, jak gardłowe miał znaczenie, wszyscy odczuliśmy 15 września 2024 roku, gdy został na kilka dni zamknięty z powodu powodzi, warto więc wspomnieć kilka słów o jego historii. 

reklama
reklama

Most przy Zgorzeleckiej stanął na swym miejscu nieprzypadkowo - Bóbr jest tutaj dość płytki i ludzie przeprawiają się tu przez niego co najmniej od czasów średniowiecznych. Przeprawa musiała tutaj istnieć co najmniej od 1270 roku, gdy w miejscu dzisiejszego klasztoru sióstr adoratorek działał już konwent zakonu krzyżowców z czerwoną gwiazdą, którzy nabyli - znajdujący się na drugim brzegu rzeki - kościół w Bolesławicach (Tillendorf) i musieli się przecież jakoś do niego dostać.

Kolejne budowane tu mosty miały jednak zdecydowanie ponadlokalne znaczenie, bo leżały na sławnym szlaku handlowym Via Regia, łączącym niemieckie Cesarstwo z Wrocławiem, Krakowem, a nawet Kijowem. Były niszczone podczas wojen i powodzi, przy czym jednym z najbardziej dramatycznych momentów był rok 1563, gdy od 25 stycznia przez osiem dni nieprzerwanie padały ulewne deszcze, a w czerwcu miasto dotknęły dwie wielkie fale powodziowe. 

W maju 1813 roku przez znajdujący się w tym rejonie drewniany most na Bobrze w panice ewakuowały się wojska prusko-rosyjskie, wycofujące się na wschód pod naporem armii Napoleona Bonaparte. Cesarz Francuzów wracał wtedy na Śląsk po tym, jak kilka miesięcy wcześniej odjeżdżał stąd przez ten sam most, uchodząc pod fałszywym nazwiskiem po przegranej wojnie w Rosji. Uciekający teraz przed nim Prusacy podpalili most, aby spowolnić natarcie wroga, jednak Francuzi zdążyli ugasić pożar na czas i przeszli na drugi brzeg Bobru bez większych trudności.

reklama
reklama

Ocalona przez nich przeprawa musiała być wyjątkowo solidna, bo przetrwała także intensywne sierpniowe walki o miasto. Jakby tego jeszcze było mało, to gdy ostatecznie Francuzi zostali wyparci, most wytrzymał nie tylko silny ostrzał, jaki uciekający żołnierze Napoleona prowadzili w jego stronę, ale nawet nagłą powódź, która wymusiła jedynie jego chwilowe zamknięcie dla wozów i dział. 

Bolec.Info - zdjęcie Drewniany most na Bobrze, wybudowany po ogromnej powodzi z lipca 1897 roku (fot. fotopolska.eu)

Drewniany most na Bobrze - być może ten sam, którego nie zniszczyli Francuzi - został zerwany podczas powodzi z lipca 1897 roku, gdy wielka woda zalała znaczną część miasta i dotarła aż do skrzyżowania dzisiejszych ulic Zgorzeleckiej i Małej. Po przejściu fali został wprawdzie odbudowany, pojawił się nawet na kilku pocztówkach z początku XX wieku pod nazwą Schwarze Brucke (Czarny Most), ale drewniane mosty drogowe odchodziły już do lamusa. 

Bolec.Info - zdjęcie Betonowy most nad Bobrem, lata trzydzieste XX wieku (fot. fotopolska.eu)

Gdy w sierpniu 1920 roku polska armia zatrzymała bolszewicki pochód w głąb Europy, nad Bobrem dobiegała akurat końca budowa nowego, betonowego mostu, który uroczyście otwarto półtora miesiąca później - 1 października 1920 roku. Wybudowany pod kierunkiem powiatowego radcy budowlanego Spohna, znajdował się zaledwie kilkanaście metrów na północ od miejsca, gdzie teraz jest wyburzany jego powojenny następca. Wybudowana w ciągu krajowej drogi 115 (za Nysą Łużycką droga ta istnieje do dziś), miała obsługiwać stopniowo rosnący ruch samochodowy, a w razie wojny - która wszak nastąpiła w 1939 roku - obsługiwać transporty wojskowe Wehrmachtu. 

Na początku 1945 roku przez most przechodziły kolejne kolumny uchodźców, uciekających przed nacierającą Armią Czerwoną, aż wreszcie rankiem 11 lutego Niemcy wysadzili go w powietrze, czyniąc to samo z trzema przęsłami pobliskiego wiaduktu. Dosyć szybko wybudowano tam tymczasową, drewnianą przeprawę, szczególnie że odbudowy wymagał też most przy ulicy Mostowej, a oba brzegi Bobru musiały być koniecznie skomunikowane. 

Bolec.Info - zdjęcie Płk. Henryk Wawrzynowicz na tle mostu na Bobrze, 1948 rok (fot. z publikacji "Bolesławiec. Zarys monografii miasta", wydanej w 2001 roku pod redakcją T. Bugaja i K. Matwijowskiego)

Most na Zgorzeleckiej miał ogromne znaczenie strategiczne i drewniany most nie mógł tam istnieć bez końca, szybko więc rozpoczęto budowę nowej, żelbetonowej przeprawy. Nie wiadomo, kiedy dokładnie ruszyła budowa, ale na pewno była już dość zaawansowana w 1948 roku, bo dysponujemy dokumentującą to fotografią. Nieznani nam dziś planiści mądrze przesunęli go o kilkanaście metrów, pozwalając tym samym wyznaczyć nowy przebieg drogi krajowej, omijający domy na zachodnim brzegu rzeki, w tym obecny pensjonat Antonina. Do 1973 roku żelbetowy most przecinała granica Bolesławca z Bolesławicami, był on więc częścią obu tych miejscowości. 

Most na Zgorzeleckiej stopniowo nabierał coraz większego znaczenia, bo w miarę upływu lat transport kołowy coraz bardziej zyskiwał na znaczeniu (kosztem kolei żelaznej), a i po 1970 roku coraz więcej Polaków było stać na własne auta. Gdy w 1989 roku upadł w Polsce komunizm, a nasz kraj zaczął trudną integrację z krajami Zachodu, biegnąca przez most droga krajowa 94 jeszcze bardziej zyskała na znaczeniu jako droga tranzytowa - szczególnie przed otwarciem odcinka autostrady A4 z Krzywej do Zgorzelca. W latach siedemdziesiątych oraz w lipcu 1997 roku most był też niemym świadkiem dwóch powodzi.

Niedługo po wejściu Polski do Unii Europejskiej w Bolesławcu zaczęto podnosić temat koniecznej przebudowy całego ciągu komunikacyjnego w tym rejonie, bo zbudowany w czasach stalinowskich most w dalszej perspektywie zaczynał być po prostu niedrożny. W 2014 roku koszty budowy nowego mostu szacowano w Ratuszu na 60 milionów złotych, z kolei dwa lata później Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informowała, że przebudowa może nastąpić nawet w latach 2019-2020. Rzecz jasna, nic z tego nie wyszło, a pozwolenie na budowę wojewoda dolnośląski wydał dopiero pod koniec 2022 roku. Umowę na budowę dwóch nowych mostów i wyburzenie starego podpisano w lutym 2024 roku i wtedy faktycznie inwestycja ruszyła.

Bolec.Info - zdjęcie Podtopienia z czerwca 2013 roku.

Bolec.Info - zdjęcie Most na Bobrze w czerwcu 2013 roku.

W międzyczasie w okolicach starego mostu sporo się działo. Na początku czerwca 2013 roku mieszkańcy miasta mogli z niego oglądać wzbierające wody Bobru, które podtopiły pobliski park. Zniszczenia na szczęście nie okazały się poważne i dzięki temu już rok później otwarto Bobrową Ścieżkę, biegnącą także pod interesującym nas mostem. Przeprawa służyła nam przez cały okres pandemii, jednak 31 maja 2020 roku jeden z jadących tamtędy kierowców stracił panowanie nad autem i wjechał w barierki.

Bolec.Info - zdjęcie Widok z mostu na Bobrze w dniu 15 września 2024 r., tuż przed jego zamknięciem
Bolec.Info - zdjęcie Zablokowany wjazd na most, 15.09.2024 r.
Bolec.Info - zdjęcie Fala kulminacyjna, 16.09.2024 r.

Gdy ruszyła budowa nowego mostu, znów nadeszła wielka woda. W niedzielę 15 września przez stary most ewakuowali się mieszkańcy Zabobrza, poinformowani o potencjalnym zagrożeniu dopiero po zalaniu przez Bóbr Jeleniej Góry. Na części dla pieszych zaczęli gromadzić się gapie, jednak na szczęście o godzinie 17 postanowiono zamknąć most, co wymuszały już względy bezpieczeństwa. Wody przybywało - 16 września zalany został cały prześwit pod mostem - a cały ruch puszczono na most przy Mostowej, który koniec końców też trzeba było tymczasowo zamknąć. 

Napór wody, co zaskakujące, wytrzymał masywny dźwig, zainstalowany przy placu budowy nowego mostu. Początkowo GDDKiA twierdziła, że ryzyko jego runięcia na stary most spowodowało jego zamknięcie, jednak wersja zmieniła się, gdy 26 września zniesiono ostatnie ograniczenia w przejeździe przez most. Dla mnie osobiście ten dźwig, wytrzymujący napór rosnącej w oczach fali powodziowej, był pewnym symbolem tamtych wydarzeń i tego, jak w tamtych dniach walczyliśmy z szalejącym żywiołem - zdemontowano go dopiero tydzień przed publikacją tego tekstu. 

Dzisiaj stary, powojenny most na Zgorzeleckiej znika, aby zrobić miejsce nowemu, który wizualnie ma go przypominać. Oba nowe mosty z pewnością usprawnią przejazd przez Bóbr w tej okolicy, warto jednak mieć z tyłu głowy historię ich poprzedników - szczególnie że przeprawa, która dzisiaj znika z mapy, służyła nam wszystkim przez niemal cały okres po przybyciu tutaj polskich osadników. 

Źródła:

  • Bolesławiec. Zarys monografii miasta, red. T. Bugaj, K. Matwijowski, Wrocław-Bolesławiec 2001.
  • H. Christiani, Das Leben in der deutschen, schlesischen Kleinstadt Bunzlau, Siegburg 1973.
  • A. Schiller, Aus Bunzlaus Baugeschichte, Bunzlau bd.
  • E. Wernicke, Chronik der Stadt Bunzlau von den altesten Zeiten bis zum Gegenwart, Bunzlau 1884.
  • Publikacje prasowe portalu Bolec.Info, linkowane w tekście.
Opracowane przez
Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski

współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info  ·  tel. +48 693-375-790
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 4,20 / 5  ·  głosów: 5
BolecForum › Bolecnauci komentują

Świadek trzech powodzi i stalinizmu przechodzi do historii

9 odpowiedzi strona 2 z 2
~~romanum forungość
taki roman wszechmogący zburzyć zniszczyć aco ten most był może by jako alternatywny wrazie w skończy kariere bedzie pan nikt
Wypowiedz się
Piszesz jako gość. Zaloguj się, żeby komentować ze stałą tożsamością — po zalogowaniu wrócisz tutaj automatycznie.
Zostaw puste, a przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja danych osobowych bez zgody lub użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania opublikowanych wypowiedzi.
Dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji. Umieszczanie cudzych zdjęć może naruszać prawo autorskie.
W celu utrzymania jakości dyskusji wykorzystujemy automatyczne narzędzia analizujące treści. Posty zawierające wulgaryzmy lub niebezpieczne linki mogą zostać automatycznie ukryte.
Daj nam cynk — zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać!

Więcej wideo z powiatu
Wszystkie wideo →
REKLAMA
REKLAMA