Co się działo za kulisami, kiedy rodziła się nowa szkoła?
Gdy w 1958 roku przy ulicy Nowotki (dzisiejsza Brody) zakładano czwartą bolesławiecką podstawówkę, wiele kluczowych wydarzeń rozgrywało się poprzez zachowane do dziś dokumenty.
Szkoła Podstawowa nr 4 w Bolesławcu w 1959 roku (fot. Archiwum Państwowe we Wrocławiu Oddział w Bolesławcu)
Tworzenie bolesławieckiej "Czwórki" przebiegało w niemałym zamęcie organizacyjnym i trudno się temu zresztą dziwić. Działo się to w 1958 roku, trzynaście lat po wojnie, gdy było już jasne, że Polskę czeka wielka eksplozja demograficzna. Od dobrych kilku lat w całym kraju trwała też masowa migracja młodych ludzi ze wsi do miast, a w Bolesławcu wyraźnie przyspieszyła odbudowa centrum miasta. Powstający z gruzów gród nad Bobrem przyciągał wieloma miejscami pracy, liczba mieszkańców zaczynała rosnąć, konieczne więc było uruchomienie nowej szkoły podstawowej, żeby dzieci nie uczyły się w trzech przepełnionych placówkach.
Powstanie SP4, formalnie ogłoszone 20 maja 1958 roku, było więc potrzebą bardzo pilną, ale gdy kilka miesięcy później, 1 września 1958 roku, dla uczniów zadzwonił pierwszy dzwonek, wiele rzeczy nie było jeszcze gotowych.
9 września 1958 roku pierwszy kierownik (dyrektor) SP4, Paweł Śliwko, prosił powiatowy Inspektorat Oświaty o dokładne określenie, jakie ulice wchodzą w obwód funkcjonowania szkoły. Sprawa była poważna, bo trwały już pierwsze lekcje, a nadal nie było pewności, jakich uczniów należy właściwie przyjmować w szkolne ławy. Dopóki inspektorat nie wyznaczył granic obwodu, szkoła nie posiadała też własnej pieczęci, co uniemożliwiało jej jakiekolwiek formalne czynności, włącznie z podpisywaniem umów o pracę.
Przez pierwsze miesiące nie wszystkie dzieci mogły korzystać z szatni, bo brakowało w niej wieszaków na ubrania, więc część z nich chwilowo musiała trzymać okrycia zewnętrzne w ławkach. Podobnie działo się wtedy w wielu szkołach w Polsce, a na wsi brak szatni był dość powszechną bolączką tamtych lat.
Ważnym zadaniem było pilne doposażenie powstającej szkolnej bibloioteki. W czasach, gdy nie było komputerów, a wiedzę zdobywało się głównie z książek, szkolne biblioteki miały wręcz kluczowe znaczenie dla normalnego prowadzenia lekcji polskiego. W Bolesławcu istniała wprawdzie Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna, jednak dysponowała ona dość skromnym księgozbiorem, przydzielone jej pomieszczenia w ratuszu były wilgotne i zagrzybione, a liczba czytelników jedynie nieznacznie przekraczała tysiąc. Nic więc dziwnego, że kierownik Śliwko aktywnie zabiegał o jak najszybsze, pilne doposażenie księgozbioru na terenie szkoły.
W międzyczasie odbywały się też pierwsze szkolne imprezy. Jednym z pierwszych szkolnych świąt, jakie odbyły się w SP4, była 15 rocznica powstania "ludowego" Wojska Polskiego, zorganizowana w piątek, 10 października 1958 roku. Jak czytamy w zachowanym sprawozdaniu z tego święta...
(...) obchody 15-lecia powstania Wojska Polskiego miały w tutejszej szkole charakter uroczysty i długofalowy. We wszystkich klasach uczniowie zostali w odpowiedniej formie zapoznani z problematyką wojskową, głównie z historią WP i bogatą tradycją walk narodowo-wyzwoleńczych. Odbyło się także (...) spotkanie młodzieży naszej szkoły z oficerem WP, które w poważnym stopniu zbliżyło dzieci do zagadnień związanych z rocznicą 15-lecia naszej armii.
Formalne święto Wojska Polskiego miało miejsce dwa dni później i było związane z rocznicą bitwy pod Lenino, w której fatalnie dowodzone polskie oddziały zmierzyły się z Niemcami na froncie wschodnim II wojny światowej, ponosząc gigantyczne straty. W "Polsce Ludowej" obraz tej przegranej bitwy powszechnie idealizowano, wyolbrzymiając też jej znaczenie militarne, bo było to pierwsze poważne starcie "Ludowego Wojska Polskiego" z Wehrmachtem i miało jako takie potężne znaczenie symboliczne.
Tymczasem szkoła pracowała, nie mając jeszcze wybranego patrona. Może się to wydawać kwestią błahą, ale wybór patrona danej szkoły ma znaczny wpływ na jej funkcjonowanie. Dość szybko wybór władz padł na Jana Matejkę, ale jeszcze w październiku 1958 roku pod uwagę był brany też Adam Mickiewicz. Warto o tym tutaj wspomnieć, bo gdyby to nasz narodowy wieszcz miał więcej szczęścia, przez kolejne dekady w naszym mieście istniałaby Szkoła Podstawowa nr 4 im. Adama Mickiewicza w Bolesławcu, Mickiewicz do dziś byłby umieszczony na szkolnym sztandarze, a w miejsce szkolnych Dni Matejkowskich przez lata odbywać by się musiała zupełnie inna impreza.
Pismo kierownika Pawła Śliwki do Inspektoratu Oświaty w Bolesławcu ws. wyboru patrona szkoły (Archiwum Państwowe we Wrocławiu Oddział w Bolesławcu, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Bolesławcu, sygn. 1098)
Dlaczego wybrano akurat Matejkę? Powstająca SP4 przejęła na swoje potrzeby poniemiecki gmach szkoły ewangelickiej dla chłopców, zajmowany od kilku lat przez Technikum Górnictwa Rud i Zasadniczą Szkołę Górniczą, czyli dzisiejszy "Elektronik". Technikum wyprowadzało się jednak stopniowo, więc przez pewien czas dzieci z podstawówki uczyły się tylko w niektórych salach. Jak się okazało, wśród uczniów znalazło się wiele uzdolnionych plastycznie osób, byli też odpowiedni nauczyciele do pokierowania nimi, brakowało jednak pracowni malarskiej. Kierownik Śliwko poprosił więc władze powiatu o 30 sztalug rysunkowych, dwie oszklone szafy, biurko i tablicę, które były niezbędne, aby ta pracownia mogła zostać prędko założona.
W takiej sytuacji wybór wybitnego polskiego malarza na patrona szkoły wydawać się więc mógł dosyć oczywisty, ale nie odbyło się to od razu,. bo formalnie patronat Matejki nad SP4 przyznano dopiero 25 kwietnia 1961 roku.
Pilną sprawą było za to powołanie Komitetu Rodzicielskiego, ponieważ rodzice uczniów chcieli wspierać szkołę w organizacji imprez dla dzieci, ale chcieli to robić w zorganizowanych ramach. Nauczyciele początkowo planowali powołać ten komitet dopiero w momencie, kiedy będą dysponować całym gmachem szkolnym - początkowo mogli pracować jedynie na parterze - ale okazało się, że bez pomocy rodziców szkoła nie będzie w stanie zorganizować noworocznej zabawy karnawałowej. Wybory do Komitetu zatem przyspieszono i odbyły się one już 30 listopada 1958 roku.
Nauczyciele skutecznie zabiegali o to, aby szkoła górnicza nie zabierała ze sobą pianina, które mogłoby pomóc w lekcjach chóru, zajęciach szkolnego chóru i prowadzeniu kółka choreograficznego.
Powstawanie Szkoły Podstawowej nr 4 w Bolesławcu odbywało się w niełatwych warunkach, których przezwyciężenie było niemałym wyzwaniem zarówno dla nauczycieli, jak i uczniów, którzy także mierzyli się wtedy z rozmaitymi trudnościami. Przez pierwsze miesiące konieczne było nawet korzystanie z sal w innych szkołach, aby można było prowadzić zajęcia we wszystkich klasach. Trudności udało się jednak przezwyciężyć, szkoła wkrótce przejęła cały przynależny jej budynek i mogła zacząć się rozwijać, co czyni do dziś.
Źródła:
- Archiwum Państwowe we Wrocławiu Oddział w Bolesławcu, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Bolesławcu, sygn. 1098.
- M. Grygorcewicz, "Czwórka" - szkoła z klasą, czyli wszystko, co warto wiedzieć o Szkole Podstawowej nr 4 im. Jana Matejki [w:] "Rocznik Bolesławiecki 2018", t. XI, Bolesławiec 2019.
- Wiedza. Pasja. Inspiracja. 80 lat Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C.K. Norwida-Centrum Wiedzy w Bolesławcu, red. A. Bober-Tubaj, B. Glinkowska, A. Idkowiak, Bolesławiec 2025.
współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.
Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info · tel. +48 693-375-790
