Rada swoje, wójt swoje - droga w Lipianach powstanie
Klub Radnych Głos Mieszkańców protestuje przeciwko "zabraniu" pieniędzy z innych inwestycji na rzecz drogi we wsi, w której wójt ma liczną rodzinę.
Andrzej Janiec (fot. Bernard Łętowski)
Klub Radnych Głos Mieszkańców tworzony przez dziewięcioro radnych. Część z nich dostała się do Rady Gminy Bolesławiec z komitetu wójta Andrzeja Jańca, potem jednak odeszła z jego klubu. Radni zwracają uwagę na niezgodne z wolą Rady działanie wójta. Chodzi przesunięcie w budżecie gminy kwoty 584 503 zł na drogę w Lipianach. Rada Gminy nie poparła tej inwestycji.
Wójt, korzystając z przysługujących mu uprawnień do dokonywania zmian w planie wydatków, sam zdecydował o przesunięciu środków w budżecie. Jak sugerują radni, "zabrał" je z planowanych inwestycji w Łaziskach, Nowych Jaroszowicach i Suszkach. Na inwestycję przeznaczono łącznie 1 163 503 zł.
Droga w Lipianach prowadzi do Krzyżowej. Wójt chce wyasfaltować tylko niecały kilometr tej drogi. To pozwala uniknąć starania się o decyzję środowiskową. Stąd tak liczne samorządowe inwestycje w krótkie odcinki dróg. W planach na przyszłość jest późniejsze wyasfaltowanie kolejnych 600 metrów do granicy gmin Bolesławiec i Gromadka oraz kawałka do mostu autostradowego w Lipianach. Gmina Gromadka na razie nie planuje wyasfaltowania swojej części drogi. Nie jest to dla niej priorytetowa inwestycja.
- Droga ma prowadzić donikąd, asfalt skończy się w polu, dalej będzie droga żwirowa, która teraz jest w niezłym stanie - mówi radny Rady Gminy Bolesławiec, Tadeusz Łasica. - Ja zupełnie nie widzę sensu wydawania pieniędzy na tę drogę, mamy pilniejsze potrzeby. Mamy mnóstwo dróg w złym stanie, które wymagają utwardzenia lub remontu.
- Mnie bulwersuje to, że wójt nie uzgadniając z nikim, ani z radnymi, ani z Radą Sołecką, usunął pieniądze na tak zwaną obwodnicę Łazisk. Wieś się rozbudowuje i wkrótce się zakorkuje. Dlatego powstała myśl, żeby taka obwodnica powstała, żeby ułatwić dojazd do nowych działek. Było to zaplanowane w budżecie. Na dokumentację dwóch dróg tutaj zaplanowano łącznie 350 000 zł. Wójt wziął te pieniądze na drogę donikąd, w polu w Lipianach. Powinien się z tego wytłumaczyć - mówi Grażyna Łucka, radna z Łazisk pełniąca swoją funkcję od 2002 roku. - Wiem, że wójt ma do tego prawo, ale dlaczego nie rozmawia z ludźmi.? Miałam przyjemność współpracować z dwoma poprzednimi wójtami. Gdy był jakiś problem czy temat do przedyskutowania, po prostu rozmawialiśmy o tym szukając rozwiązań zadowalających wszystkich. Dziś jesteśmy pomijani. Mnie to smuci. Tak nie może być!
Gminna wieść niesie, że droga powstanie przy działkach rodziny wójta, której to rodziny wójt ma w Lipianach niemało. Część tych działek wpisano w planie ogólnym jako teren usługowy. Zgłoszono je do planu ogólnego w takim charakterze z inicjatywy mieszkańców i na wniosek wójta. Nikt z radnych formalnie się temu nie sprzeciwiał.
- Jako klub radnych uważamy, że mieszkańcy Łazisk, Suszek, Nowych Jaroszowic i innych miejscowości powinni wiedzieć, dlaczego środki zaplanowane na ich inwestycje zostały zabrane i przeznaczone na inne zadanie - piszą na Facebooku. - Nie chodzi o to, żeby być przeciwko inwestycjom. Chodzi o transparentność, szacunek dla decyzji Rady i uczciwe traktowanie wszystkich mieszkańców gminy.
Wójt Andrzej Janiec, po naszych pytaniach, przysłał do nas bardzo obszerne odniesienie się do postu opublikowanego na Facebooku Klubu Radnych Głos Mieszkańców.
- Przede wszystkim należy jednoznacznie podkreślić, że zmiany w planie wydatków nie polegały na „zabraniu pieniędzy” innym miejscowościom i przekazaniu ich wyłącznie na drogę w Lipianach - pisze Janiec. - Gmina Bolesławiec posiadała już opracowaną dokumentację projektową dla budowy drogi w Lipianach, a następnie pozyskała na realizację tej inwestycji 579 tys. zł dofinansowania z Terenowego Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych. Jednocześnie, w wyniku realizacji innych zadań i przeprowadzonych postępowań, w budżecie pojawiły się oszczędności, które mogły zostać przeznaczone na kolejne potrzebne mieszkańcom zadania.
Wójt podkreśla, że pieniądze te zostały wykorzystane nie tylko na realizację drogi w Lipianach. W ramach dokonanych zmian uruchomiono również cztery nowe zadania dotyczące innych miejscowości na terenie Gminy.
Janiec tłumaczy także, że inwestycja w Lipianach nie została podjęta bez wcześniejszego przygotowania. Koncepcja budowy tej drogi powstała rok temu. Ma stworzyć połączenie komunikacyjne pomiędzy miejscowościami Lipiany i Krzyżowa.
- Warto również przypomnieć, że podczas prac komisji oraz przeprowadzonej wizji lokalnej radni mieli możliwość zapoznania się z planowaną inwestycją bezpośrednio w terenie - podkreśla wójt. - Na tym etapie nie zgłaszano uwag ani zastrzeżeń dotyczących zasadności realizacji drogi w Lipianach.
- Trudno byłoby uznać za racjonalne i gospodarne zrezygnowanie z realizacji inwestycji, na którą gmina posiada już przygotowaną dokumentację projektową oraz na którą pozyskała znaczące środki zewnętrzne. Skorzystanie z dostępnego dofinansowania pozwala bowiem ograniczyć udział środków własnych Gminy w kosztach realizacji inwestycji.
- Odnosząc się do środków pierwotnie przewidzianych na dokumentację projektową na budowę drogi łączącej Nowe Jaroszowice i Łaziska, a także budowę drogi we wsi Łaziska, należy wyjaśnić, że ich przesunięcie nie oznacza rezygnacji z tych inwestycji.
Andrzej Janiec w swoim piśmie odnosi się także do sugestii o realizacji inwestycji, na której ma skorzystać jego rodzina.
- W przestrzeni publicznej pojawiają się również sugestie, że realizacja inwestycji w Lipianach powinna być oceniana przez pryzmat faktu, że jest to miejscowość, w której mieszka Wójt Gminy - pisze. -Takie podejście prowadzi do bardzo niebezpiecznego i nieracjonalnego sposobu oceniania inwestycji publicznych. Miejscowości nie można dzielić na takie, w których „wolno” inwestować, i takie, w których inwestować „nie wypada”, tylko dlatego, że mieszka tam Wójt Gminy, Radny Gminy czy jakakolwiek inna osoba związana z funkcjonowaniem samorządu. Mieszkańcy Lipian mają takie samo prawo do bezpiecznej i dobrej infrastruktury jak mieszkańcy każdej innej miejscowości w naszej Gminie. Miejsce zamieszkania osoby pełniącej funkcję publiczną nie może być ani powodem uprzywilejowania danej miejscowości, ani – tym bardziej – argumentem za pozbawieniem jej mieszkańców prawa do realizacji potrzebnych inwestycji.
Wójt nie ma swoich działek nie tylko w Lipianach, ale i na terenie całej gminy. Dzierżawi jedną działkę od rodziny, jednak nie leży ona przy planowanej drodze.
Sonda Bolec.Info
Jak oceniasz decyzję wójta o przesunięciu funduszy na drogę w Lipianach?
dziennikarz i redaktor portalu i gazety Bolec.Info. Nie używa AI do pisania tekstów.
Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info · tel. +48 693-375-790
