Turów: ekran nie zatrzymał spadku wód. Eksperci mówią o odejściu od węgla
Monitoring przy kopalni Turów pokazuje poprawę tylko przy ekranie. Dalej od niego poziom wód podziemnych nadal spada.
Kopalnia Węgla Brunatnego „Turów” (fot. Anna Uciechowska / Wikipedia)
Najnowsze dane z monitoringu hydrogeologicznego Czeskiej Służby Geologicznej wskazują, że ekran przeciwfiltracyjny przy odkrywce Turów nie rozwiązał problemu wód podziemnych. W bezpośrednim sąsiedztwie ekranu poziom wód w niektórych miejscach rośnie, ale dalej od niego nadal obserwowane są spadki. Sprawa dotyczy południowo-zachodniej części Dolnego Śląska i pozostaje ważna także dla mieszkańców regionu Bolesławca, Bogatyni i Zgorzelca.
Od 2020 roku kopalnia Turów jest eksploatowana coraz głębiej, a odwodnienie złoża przekroczyło głębokość 300 metrów. Według ekspertów dalsze pogłębianie odkrywki może oznaczać dalszy drenaż wód podziemnych. Dr Sylwester Kraśnicki, hydrogeolog, wskazuje: - Dane z monitoringu hydrogeologicznego prowadzonego na terytorium Polski i Czech na południe od odkrywki KWB Turów wskazują na powstrzymanie dalszego opadania zwierciadła wód podziemnych, a także jego podnoszenie się na niektórych obszarach: w bezpośrednim sąsiedztwie ekranu przeciwfiltracyjnego, a także w czwartorzędowym poziomie wodonośnym pomiędzy miejscowościami Oldřichov na Hranicích i Uhelná. Ma to związek z budową ekranu przeciwfiltracyjnego.
Hydrogeolog zaznacza jednak, że sytuacja wygląda inaczej poza bezpośrednim oddziaływaniem ekranu. - Jak dotychczas nie zaobserwowano jednak powstrzymania dalszego opadania zwierciadła wód podziemnych na obszarze na terytorium Czech, pomiędzy miastem Hrádek nad Nisou, a granicą państwową. Obserwowane trendy mają związek z budową ekranu przeciwfiltracyjnego, ale również ze zwiększeniem głębokości odwadniania złoża i przesuwaniem się frontu wydobycia w kierunku południowo-wschodnim w kierunku granicy z Czechami – wyjaśnia naukowiec.
W sprawozdaniu Czeskiej Służby Geologicznej z 17 lutego 2026 roku przeanalizowano między innymi trzy punkty pomiarowe: HPp-23/56, HPp-27/51 bis oraz Hpp-29/49,5. Od maja 2025 roku do lutego 2026 roku w pierwszym punkcie poziom wody nadal się podnosił, w drugim się ustabilizował, a w trzecim nieznacznie spadł. Może to oznaczać, że odbudowa zasobów wód podziemnych zaczyna wyhamowywać nawet w pobliżu ekranu.
Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA, ocenia, że problem Turowa pozostanie aktualny tak długo, jak działa odkrywka.
- Problem polityczny i międzynarodowy Turowa trwa dopóki trwa wydobycie i działanie odkrywki, gdzie z jej dna musi być odpompowana woda. Raport hydrogeologów z Czech to potwierdza i przypomina, że już obecny, demokratyczny rząd nie podejmuje podstawowych decyzji dla tego regionu. Nie określa – mimo próśb i apeli NGO i samorządów – organu centralnego, zapewne ministra – odpowiedzialnego za sprawiedliwą transformację Turowa oraz boi się uzgodnić z PGE harmonogram wyłączania Elektrowni i Kopalni Turów – wskazuje Gawlik.
Według niego konieczne jest zakończenie wydobycia i przygotowanie regionu do zmiany gospodarczej.
- Tylko zaprzestanie coraz bardziej nieopłacalnego wydobycia węgla daje jasną perspektywę uporządkowania gospodarki wodnej w regionie podczas rekultywacji odkrywki.
Po czeskiej stronie nadal utrzymują się obawy o bezpieczeństwo zaopatrzenia w wodę pitną. Milan Starec, mieszkaniec miejscowości Uhelná, mówi:
- Obecna sytuacja związana z poziomem wód nadal stanowi dla nas zagrożenie. System zaopatrzenia w wodę wciąż nie został ukończony, a ryzyko utraty dostępu do wody pitnej w naszych domach nadal istnieje. Jednak równie mocno niepokoi mnie utrzymujący się brak zainteresowania ze strony PGE i polskiego rządu przyszłością tego regionu. Mamy 2026 rok, a wciąż nie ma żadnego planu transformacji. Mieszkańcy nie mają pojęcia, co zrobią, kiedy zakończy się era górnictwa. Nie ma unijnych funduszy na transformację, a Bogatynia może stać się miastem-widmem. To porażka polityczna na najwyższym szczeblu.
Osobnym wyzwaniem pozostaje rekultywacja odkrywki Turów oraz dostęp do danych o sytuacji hydrogeologicznej. Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji "Mission Possible", apeluje o jawność informacji:
- Nie ma prawdziwej rozmowy o przyszłości zasobów wodnych w regionie dotkniętych lejem depresji odkrywki Turów. PGE zasłaniając się prawem autorskim, nie udostępnił obywatelom i organizacjom pozarządowym danych z aktualnego modelu hydrogeologicznego, stąd o stanie wód podziemnych dowiadywać się musimy z raportów czeskiej i polskiej służby geologicznej.
Sonda Bolec.Info
Jakie jest Twoje zdanie na temat wpływu kopalni Turów na poziom wód podziemnych w regionie?
wydawca, redaktor naczelny i dziennikarz portalu i gazety Bolec.Info.
Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info · tel. +48 693-375-790
