REKLAMA
REKLAMASINMAG zaprasza
BolecFORUM
+ nowy temat
REKLAMABricomarche zaprasza
reklama
reklama
Okruszki Historii
13 września 2026r. godz. 19:32 Dariusz Gołębiewski ~4 min

Pod Bolesławcem mieszkała artystka, którą komunistyczne Niemcy skazały na zapomnienie

Ilse von Heyden-Linden była niemiecką malarką, wywodzącą się ze starej, pomorskiej rodziny arystokratycznej. Co szlachciankę zza Odry przywiodło zatem w nasze strony?

Ilse von Heyden-Linden
Ilse von Heyden-Linden (fot. Demminer Archivbilder)

Ilse von Heyden-Linden była potomkinią starej pomorskiej szlachty, której ród szczyci się historią sięgającą aż II połowy XIII wieku. Urodziła się 5 kwietnia 1883 roku w Philippshof, małym przysiółku niedaleko miasta Demmin. Swoje pierwsze obrazy zaczęła malować już jako jedenastolatka, zdradzając fascynację wiejskimi krajobrazami, która będzie jej towarzyszyć przez całe życie. W pierwszych latach XX wieku ukończyła Damenakademie des Vereins der Künstlerinnen zu Berlin, stając się malarką impresjonistyczną, a w 1911 roku wyjechała na roczne studia artystyczne do Paryża. Po powrocie zamieszkała wraz z matką w Demmin - do końca życia pozostawała niezamężna - a podczas I wojny światowej pracowała w lazaretach w Demmin oraz w Belgii. Z czasem została ewangelicką diakonisą, podejmując pracę w różnych miejscach na Pomorzu. 

reklama
reklama

1 września 1931 roku Ilse von Heyden-Linden, polecona przez swoją przełożoną, siostrę Ernę, objęła obowiązki gospodyni (Hausdame) w seminarium ewangelickim w Naumburgu (Nowogrodźcu). Jak zapisano w jej umowie o pracę, jej głównym zadaniem było pilnowanie, aby kandydaci (tak nazywano tam kleryków) przestrzegali regulaminu uczelni, ale też budowanie w niej ducha wspólnoty oraz szlachetnego, chrześcijańskiego i niemieckiego życia rodzinnego. Jako Hausdame zatrudniała i nadzorowała niemal cały personel pomocniczy, odpowiadała też za odpowiednie wyżywienie całej uczelni i bieżące zakupy. W budynku seminarium, tuż nad głównym wejściem, przygotowano dla niej nieduże, służbowe mieszkanie. 

Bolec.Info - zdjęcie Budynek główny Klasztoru Dusz - dawna siedziba nowogrodzieckiego seminarium. Mieszkanie Ilse von Heyden-Linden znajdowało się na piętrze, za pierwszym oknem od prawej strony.

Hausdame Ilse w momencie swego przybycia do Naumburga uchodziła za osobę spokojną i opanowaną, która może tonować ożywione dyskusje, jakie toczyli ze sobą tamtejsi kandydaci. Dużym atutem była też jej wiedza medyczna, bo podczas I wojny światowej pracowała w dwóch lazaretach wojskowych, potem przeszła do szpitala Bethaninen w Stettinie (Szczecinie), a tuż przed przybyciem do Naumburga była pielęgniarką w szczecińskim sanatorium Ernst Moritz-Arndthaus. Jej szybki przyjazd do seminarium był dla placówki wybawieniem, ponieważ kilka miesięcy wcześniej poprzedniczka Ilse zachorowała, więc od 1 kwietnia do 31 sierpnia 1931 roku uczelnia była bez głównej gospodyni, a jej obowiązki musiała pełnić żona dyrektora, Johannesa Schellera.

reklama
reklama

O dwuletnim pobycie Ilse von Heyden-Linden w Naumburgu niewiele wiadomo, ale jej sytuacja finansowa była wtedy na tyle stabilna, że namalowała dwa nowe obrazy - Schloss Giessmansdorf (Zamek Gościszów) i Bunzlauer Töpfermarkt (Bolesławiecki targ ceramiczny). W międzyczasie Niemcy uległy radykalnej zmianie, bo 30 stycznia 1933 roku ich nowym kanclerzem został inny malarz (niedoszły) - Adolf Hitler. Przejęcie władzy przez nazistów niewątpliwie ucieszyło dyrektora Schellera, który jawnie z nimi sympatyzował i po kilku miesiącach został awansowany do Ewangelickiej Wysokiej Rady - najwyższego organu kościelnego landu Prusy - w której miał przekształcić wszystkie podległe jej seminaria w nazistowskie kuźnie kadr. 

Na kilka dni przed swoim odejściem Scheller zawnioskował do Wysokiej Rady o zwolnienie Heyden-Linden, ale w jego wniosku brakuje jakichkolwiek konkretów. Pisał, że kobiecie brakuje sumienności, wykształcenia, doświadczenia, a nawet znajomości ludzkiej natury i specyfiki pracy seminarium, nie podając jednak żadnych przykładów sytuacji, które mogłyby świadczyć o tym, że źle wykonywała swoją pracę. Wspomniał też, że Ilse podważa jego autorytet i faworyzuje kandydatów, którzy byli mu osobiście przeciwni, co sugeruje, że zwolnienie gospodyni mogło być czysto polityczne - Scheller, który miał przeprowadzić nazyfikację wszystkich pruskich seminariów, najwidoczniej postanowił zacząć tę pracę jeszcze podczas swych ostatnich dni w Naumburgu.

Przeciwko zwolnieniu gospodyni protestował wprawdzie jej brat, będący członkiem protestanckiego zakonu joannitów, ale na próżno - Ilse musiała wrócić do pomorskiego Demmin.

Gdy wybuchła II wojna światowa, malarka została szefową pielęgniarek w lazarecie wojskowym, jaki został otwarty w Lubminie koło Greifswaldu. Próbowała jeszcze malować, ale w 1942 roku zaczęła chorować na oczy i musiała przerwać jakąkolwiek pracę. Trzy lata później wojna się skończyła, a Ilse znalazła się w sowieckiej strefie okupacyjnej Niemiec, przekształcanej stopniowo w komunistyczną Niemiecką Republikę Demokratyczną. Kolaborujący z sowietami niemieccy komuniści uznali, że wywodząca się ze starej arystokracji Ilse powinna odejść w niepamięć, bo jej impresjonistyczna sztuka jest ze swej natury burżuazyjna, a co za tym idzie, nie powinna być prezentowana. Była nowogrodziecka gospodyni zmarła 3 września 1949 roku w Demmin. 

Źródła:

  • Evangelisches Zentralarchiv Berlin, sygn. 7/14177, 7/14178.
  • https://dasverborgenemuseum.de/kuenstlerinnen/heyden-linden-ilse-von
  • https://www.pommersches-landesmuseum.de/aktuelles/detail/zwei-bisher-unbekannte-gemaelde-der-demminer-malerin-ilse-von-heyden-linden

Sonda Bolec.Info


Co sądzisz o roli kobiet w sztuce w czasach, w których żyła Ilse von Heyden-Linden?

Opracowane przez
Dariusz Gołębiewski
Dariusz Gołębiewski

współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.

Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info  ·  tel. +48 693-375-790
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 4,40 / 5  ·  głosów: 5
BolecForum › Bolecnauci komentują

Pod Bolesławcem mieszkała artystka, którą komunistyczne Niemcy skazały na zapomnienie

11 odpowiedzi strona 2 z 2
~~Biskupi Starzecgość
~~Karmelowopłowa Choina napisał(a):
Ktoś napisał: ~~pinochet napisał(a): A już myślałem, że nie będzie nic o sovietach,ale nieuleczalny rusofob nie wytrzymał na końcu artykułu.

Na rusofobię umysłu nie ma lekarstwa.

Rosja to mały pikuś skoro Polska może ją pokonać w ciągu sześciu tygodni.Przynajmniej tak powiedział Radosław Sikorski
~~pinochetgość
~~Biskupi Starzec napisał(a):
Ktoś napisał: ~~Karmelowopłowa Choina napisał(a):
Ktoś napisał: Ktoś napisał: ~~pinochet napisał(a): A już myślałem, że nie będzie nic o sovietach,ale nieuleczalny rusofob nie wytrzymał na końcu artykułu.

Na rusofobię umysłu nie ma lekarstwa.

Rosja to mały pikuś skoro Polska może ją pokonać w ciągu sześciu tygodni.Przynajmniej tak powiedział Radosław Sikorski

Coś chyba w tym jest ,bo korporacje zachodnie ruszyły ostro do zakupu ukraińskich czarnoziemów.W ciągu ostatniego miesiąca kupiły 1 mln ha. Pokonanie Rosji i koniec wojny chyba coraz bliżej.
~~Zielonożółty Wiciokrzewgość
~~Dariusz Gołębiewski napisał(a):
Ktoś napisał: ~~pinochet napisał(a): A już myślałem, że nie będzie nic o sovietach,ale nieuleczalny rusofob nie wytrzymał na końcu artykułu.

Niezłomny obrońca rosji - mniejsza, czy czerwonej czy innej - jak zawsze w formie :)


Tylko o co temu bidnemu chłopu znów chodzi, przeciez jest jasno opisany sukces jego umiłowanych sowietów, russia została "zwycienscom" :) tekst wprost na to wskazuje: "Trzy lata później wojna się skończyła, a Ilse znalazła się w sowieckiej strefie okupacyjnej Niemiec, przekształcanej stopniowo w komunistyczną Niemiecką Republikę Demokratyczną."
Panie Darku, Pan tymi słowy wręcz hołd ruskom składa, bo przecież żadne to fakty historyczne ;))) ale pino-gópkowi to nie dogodzisz :)

Świetny artykuł, tytaniczna robota, dzięki :)
Wypowiedz się
Piszesz jako gość. Zaloguj się, żeby komentować ze stałą tożsamością — po zalogowaniu wrócisz tutaj automatycznie.
Zostaw puste, a przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja danych osobowych bez zgody lub użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania opublikowanych wypowiedzi.
Dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji. Umieszczanie cudzych zdjęć może naruszać prawo autorskie.
W celu utrzymania jakości dyskusji wykorzystujemy automatyczne narzędzia analizujące treści. Posty zawierające wulgaryzmy lub niebezpieczne linki mogą zostać automatycznie ukryte.
Daj nam cynk — zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać!

Więcej wideo z powiatu
Wszystkie wideo →
REKLAMA
REKLAMA