Takie było I LO dziesięć lat temu! [ZDJĘCIA]
Pomnik poległych maturzystów, nowy rozkład dzwonków, Gwiezdne Wojny na studniówce i odroczony jubileusz - tak wyglądało I LO w 2016 roku, czyli dokładnie 10 lat temu.
Koniec roku szkolnego 2015/2016 w I LO w Bolesławcu (fot. I LO w Bolesławcu)
Niedawno mogliście przeczytać o tym, co się działo w I Liceum Ogólnokształcącym dokładnie 50 lat temu i w 1996 roku, gdy szkoła szykowała się do budowy hali sportowej. Dziś przeskoczymy o kolejnych dwadzieścia lat do przodu, dochodząc w szkolnych wspomnieniach do roku 2016. Jako autor niniejszego Okruszka będę opisywać go głównie na podstawie własnych wspomnień, bo akurat w 2016 roku kończyłem naukę w tej szkole.
Na początku 2016 roku było nam miło, bo od kilku miesięcy cieszyliśmy się kanapami, jakie pojawiły się w szkole dzięki współpracy nauczycieli i Samorządu Uczniowskiego.
Gdy wróciliśmy z ferii świątecznych, czekała nas spora zmiana, bo od tej pory długa przerwa jest po III lekcji, a nie po V, jak miało to miejsce wcześniej. Stało się tak, bo większość z nas dojeżdżała na lekcje spoza Bolesławca i po prostu trzeba było tak dopasować czas ostatnich lekcji, aby niektórym uczniom nie pouciekały autobusy powrotne. Mój maturalny rocznik żył zbliżającą się studniówką, którą zorganizowaliśmy na hali sportowej, ale tydzień wcześniej odbył się tam też powiatowy opłatek dla osób samotnych i niepełnosprawnych. Żeby oszczędzić czas, pojawił się pomysł, aby główne dekoracje studniówkowe wykorzystać też na opłatku, więc przez dłuższy czas główna sala gimnastyczna była efektownie ozdobiona. Studniówkę mieliśmy dużą, bo nasz rocznik liczył aż sześć klas; znalazła się też grupa aktorów, którzy nagrali na tę okazję humorystyczny film w konwencji bardzo wtedy popularnych Gwiezdnych Wojen.
W 2016 roku I LO miało obchodzić 70-lecie swojego istnienia, jednak ostatecznie zapadła decyzja, że obchody zostaną przesunięte na kolejny rok. Przy tej okazji ukazała się trzecia już publikacja o historii szkoły (I Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Broniewskiego w Bolesławcu 1946-2016. 70 lat), w której opracowaniu oprócz nauczycieli i absolwentów brali także udział uczniowie i pracownicy Muzeum Ceramiki. Jedną z osób, które zamieściły na jej kartach swoje osobiste wspomnienia, był Sławek Gortych, który w 2016 roku ukończył naukę w I LO. Oto fragmenty:
Dla mnie bardzo cenne jest to, że szkoła, w której się kształciłem, była również miejscem nauki moich rodziców czy dziadków. Miło jest wspominać w domu wspólnych nauczycieli, patrzeć, jak przez lata zmieniały się pracownie, korytarze, ludzie (...) Jedno słowo, którym można opisać współczesną społeczność Liceum? Atmosfera. Jest wielkim atutem, bo nie da się jej "kupić" czy stworzyć "na zawołanie" (...) W szkole zawsze dużo się działo. Na przykład "akcje", na które autentycznie czekało się z niecierpliwością! Taki jest coroczny Dzień Kota, podczas którego "pierwszaki" mają szansę lepiej poznać siebie, szkołę i inne klasy, jednocześnie biorąc udział w zwariowanych konkurencjach organizowanych przez klasy trzecie. Szczególny jest listopadowy Dzień Języków Obcych (...) Wydarzeń jest tak dużo, że trudno byłoby opisać wszystkie. Z pewnością można więc powiedzieć - I LO, mimo wiekowej historii i starych murów, nie zestarzało się. Ta szkoła tętni życiem każdego dnia.
Niecodzienne wydarzenie, choć niezależne od samej szkoły, miało miejsce na początku naszych matur. Wielu z nas, idąc na swoje egzaminy dojrzałości, nieźle się zdziwiło, gdy z dnia na dzień na rondzie przed szkołą pojawiła się rzeźba Mateusza Grobelnego. Fakt, że jej wygląd wielu osobom nasuwał specyficzne skojarzenia - i, całe szczęście, to wątpliwej urody dzieło kilka lat temu zostało stamtąd usunięte - ale czekając w kolejce do piekarni nazwaliśmy ją ze znajomymi Pomnikiem Poległych Maturzystów. Same matury przebiegły sprawnie; odbywały się głównie w czytelni - która dzisiaj wygląda zupełnie inaczej, niż wtedy - oraz na auli.
2016 rok to też czas, gdy jeden z naszych kolegów, Łukasz Puk, został finalistą ogólnopolskiego konkursu o Chinach, grupa uczniów pojechała na Erasmusa do Łotwy, a w miejskiej bibliotece niektórzy z nas mogli się spotkać z sekretarzem Wisławy Szymborskiej, pisarzem Michałem Rusinkiem. Uczciliśmy też Światowy Dzień Książki, gdy z inicjatywy pań bibliotekarek spora grupa uczniów wyszła na stary amfiteatr w dzisiejszym Parku Bonina - zostaliśmy tam sfotografowani z drona, jak czytamy książki.
Wyjątkowym wydarzeniem była też wystawa zdjęć Dawida Meiera, który sfotografował nauczycieli z I LO w pozowanych momentach, gdy oddają się swoim prywatnym pasjom, niekoniecznie zbieżnymi z przedmiotami, których nas uczyli. Wystawa została zaprezentowana najpierw w nieistniejącym już (a szkoda) Centrum Integracji Kulturalnej "Orzeł", później zaś niektóre z tych zdjęć można było przez długi czas oglądać na parterze budynku szkoły.
Zdjęcia z akcji czytelniczej i zakończenia roku szkolnego pochodzą od I LO w Bolesławcu, pozostałe z prywatnego archiwum autora.
współpracownik portalu i gazety Bolec.Info. Autor działu "Okruszki historii", historyk.
Kontakt z Redakcją: redakcja@bolec.info · tel. +48 693-375-790





