ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4217, 22 maja 2019r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama Zapraszamy
reklama Zapraszamy

BolecForum

+ Rozpocznij nowy temat

BolecForumExtra

Bolesławiecki Katalog firm

BolecForum - Ogłoszenia

BolecAlbum


BolecForum


BolecFelieton25 kwietnia 2019r. godz. 08:57, odsłon: 2840, Kazimierz Marczewski
Czy w Bolesławcu władza ogranicza swobodę wypowiedzi i kupuje dobre opinie na swój temat?
Bolesławiec - Informacje: Ograniczanie wolności słowa Kazimierz Marczewski (fot. Bernard Letowski)

Będąc ostatnio w Waszyngtonie zwiedziłem Newseum czyli muzeum newsów i dziennikarstwa. W tym niezwykłym muzeum znalazłem dwa polskie akcenty. Po pierwsze na liście wybitnych, światowych dziennikarzy znalazł się Tadeusz Mazowiecki, redaktor naczelny dziennika "Solidarność" i były premier Polski.

Jest też drugi polski akcent, niestety nie taki, jakiego można by sobie życzyć. Otóż w stałej sekcji, na wielkiej ścianie, namalowano gigantyczną mapę świata. Kolorami (zielonym, żółtym i czerwonym) oznaczone regiony i kraje. Na zielono zaznaczono kraje, w których prasa jest w pełni wolna i nikt tej wolności nie kwestionuje, na żółto te, gdzie prasa jest wolna częściowo, natomiast czerwone są te kraje, gdzie wolności prasy nie ma.

Polska jest według tego zestawienia państwem, gdzie media są częściowo wolne. Kolor żółty. Tłumaczy się to tym, że telewizja państwowa jest całkowicie uzależniona od władzy centralnej, a raczej od partii politycznej i stała się jej tubą propagandową. A wolność wypowiedzi dziennikarzy tej stacji ograniczona jest poprzez wewnętrzną cenzurę i opłacana przez jedynie słuszną stronę.

Zastanowiło mnie to i pomyślałem sobie, że warto sprawdzić jak takie ograniczanie mediów działa w Bolesławcu i powiecie bolesławieckim. Gdyby dane mi było sklasyfikować nasze lokalne media to też oznaczył bym je na żółto - czyli częściowo wolne.

W Bolesławcu władza lokalna zadbała o oto, aby poprzez swoje udziały zarządzać telewizją lokalną. I tym samym w jakiś sposób ograniczać wolność wypowiedzi pracujących tam dziennikarzy - chociażby przez nie publikowanie informacji niekorzystnych dla działalności miasta czy powiatu. Także poprzez niezbyt równy dostęp do informacji.

Drugi elementem ograniczenia wolności wypowiedzi jest uzależnienie ich działalności poprzez   finansowanie ich z podatków podatników. Przykłady tego ograniczenia widać jak na dłoni. Chociażby podczas ostatniej kampanii wyborczej do samorządu lokalnego. Lokalna telewizja nie zapoprosiła do wywiadu głównego kontrkandydata obecnego prezydenta miasta, natomiast bardzo często pokazywała urzędującego włodarza Bolesławca.

Władza w sposób ewidentny, organizując razem z drugim lokalnym medium (nie za darmo) paradę ludzi umazanych gliną ograniczyła w sposób skuteczny ich krytyczne oceny w stosunku do tej władzy. Przykładem może być np. nie podanie do publicznej wiadomości przez to medium informacji o kłopotach wspomaganej przez prezydenta miasta grupy Polska Fair Play. Nie pisali też o problemach miejskiej spółki z sortowaniem śmieci - pewnie dlatego, żeby nie narazić się na utratę "publikacji zleconych".

Mało tego, po wyborach "władcy" Bolesławca i powiatu bolesławieckiego obrazili się na Bolec.Info -  najstarszy działający w powiecie portal internetowy mający znakomitą oglądalność i opinię wśród bolesławian. Nie chcą "normalnie" rozmawiać i udzielać wywiadów (nawet wicestarosta otrzymał zakaz wystąpień przed naszą kamerą). Wszystko to dlatego, że według nich portal nie promował tej ekipy dostatecznie w czasie kampanii wyborczej i odważył się pokazywać w sposób obiektywny kandydatów z innych komitetów. "Władcy" miasta i powiatu po cichu nie pozwalają podległym także spółkom na udzielanie szybkich informacji i normalną współpracę lekceważąć wprost mieszkańców miasta, bo to dla nich portal publikuje informacje.

W tym przypadku jednak władzy nie udało się ograniczyć wolności słowa i działalności naszego portalu. Efekt tego działania jest w tym przypadku odwrotny do zamierzonego.

Chciałem przypomnieć opinię Olivera Wendella Holmes juniora, sędziego Sądu Najwyższego USA:

"Żadna zasada Konstytucji nie zasługuje bardziej na poszanowanie niż zasada wolności myśli — nie chodzi tu o zapewnienie jej tym, którzy się z nami zgadzają, lecz o to, by mogły z niej korzystać osoby, których poglądów nie znosimy".

Chciałem przypomnieć naszym władzom, że nie można stosować zasady: „Wolność  słowa dla mnie — ale nie dla ciebie”.

W ten świadomy sposób depcze się podstawowe prawo każdego człowieka do swobodnej i nieograniczonej wypowiedzi.

Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: redakcja@bolec.info.

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).


Pokaż/ukryj komentowany tekst

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 1 2 3 4 5

emem   1 maja 2019r. o 22:03

emem

Postów: 4111

Bieda, nie. To pokazanie mechanizmow, ktore dzialaja w Boleslawcu.
Ale bez obaw - od 15 lat dzialamy w takich warunkach i dzialac bedziemy dalej ;)

Bolec.Info - portal i gazeta nr 1 w powiecie bolesławieckim
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

bieda   1 maja 2019r. o 22:09

bieda

Postów: 311

w Polsce jest dużo większa wolność mediów i wypowiedzi niż np w norwegi, w która bryluje w tych rankingach jak wolność mediów, czy poziom demokracji
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~Trawiasta Tygrysówka   1 maja 2019r. o 22:17

~Trawiasta Tygrysówka

Postów:

Спасибо!
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 1 2 3 4 5