ISSN 2082-2553. Wydanie nr 3910, 19 lipca 2018r.
zaloguj się
zarejestruj się
Mrowka zaprasza SKUP AUT!

Reklama - zainstaluj Flasha

REKLAMA Bricomarche zaprasza
REKLAMA

BolecForum

+ Rozpocznij nowy temat

BolecForumExtra

REKLAMA Zespol Prestiz zaprasza

Bolesławiecki Katalog firm

REKLAMA Lakfarb zaprasza
REKLAMA Piramida zaprasza

BolecForum - Ogłoszenia

REKLAMA Zapraszamy

BolecAlbum

REKLAMA Zapraszamy
REKLAMA NC+ zaprasza

Tylko na Bolcu
Czy władza jest z tej samej gliny?
15 sierpnia 2014r. godz. 19:23, odsłon: 14243

Co z tegoroczną Gliniadą? Prezentujemy interesujący wywiad z Bogdanem Nowakiem, pomysłodawcą i twórcą Gliniady.

Bolesławiec - Informacje: Czy władza jest z tej samej gliny?
Bogdan Nowak z wnuczkiem. (fot. Bernard Łętowski)

Redaktor Bolec.Info - Dzień dobry, witamy Pana na łamach Gazety i Portalu Bolec.Info.

Bogdan Nowak - pomysłodawca i twórca Gliniady: Dzień dobry, witam serdecznie Bolecnautów.

Samorząd wspiera w tym roku Gliniadę. To jakaś pozytywna zmiana w historii jej organizacji?

Tak, tylko pamiętajmy, że robi to samorząd województwa. Pan Cezary Przybylski, Marszałek Województwa Dolnośląskiego, docenił wagę tej imprezy, podobnie jak doceniają ją prywatni sponsorzy, Bank Zachodni WBK, który jest z nami już kolejny rok, czy też wierny Gliniadzie od lat Custo Pol, francuska firma produkująca dywaniki samochodowe w Wykrotach.

Czyli samorząd wojewódzki bardziej docenia znaczenie Gliniady niż miejski?

To nic nowego. Władze Bolesławca Gliniady nie lubią. Inicjatywy niezależne od nich nie są w naszym mieście mile widziane. Jedna ze sztandarowych niegdyś imprez Bolesławca, Blues nad Bobrem, trafiła w tym roku do Kruszyna a Gliniada szuka wsparcia we Wrocławiu, bo wsparcie oferowane przez nasze władze miejskie, moim zdaniem, jej uwłacza.

Dlaczego?

W zeszłym roku przygotowaliśmy największą Gliniadę w historii, wzbogaciliśmy Bolesławieckie Święto Ceramiki ogromnym i widowiskowym eventem, który jest jedyny w swoim rodzaju. Jedyny, bo aktywizuje ludzi, skłania ich do uczestnictwa. Nie namawiamy ludzi do stania biernie przed sceną i słuchania z piwem w ręku gwiazdki, która za tydzień wystąpi na podobnym festynie dwa powiaty dalej. Skłaniamy ludzi do aktywności, do udziału, do zrobienia czegoś, czego nie zapomną.

Przekonanie o wartości tego co robimy, ale także świadomość wysiłku i kosztów niezbędnych żeby osiągnąć sukces jakim okazała się Gliniada, skłoniły nas do przedstawienia w tym roku władzom miasta konkretnej oferty. Przygotowaliśmy kosztorys opiewający na 40 tysięcy złotych.

Pokaźna kwota…

Realistyczna i konkretna. Honoraria gwiazd czy teatrów ściąganych na Bolesławieckie Święto Ceramiki pokazują skalę w jakiej miasto wydaje pieniądze na wydarzenia, które nie są stricte bolesławieckie, nie promują bogactwa tej ziemi, fantazji jej mieszkańców i, będę to podkreślał zawsze, nie wciągają do zabawy mieszkańców i turystów.

Co miasto powiedziało na te 40 000 zł?

Pani dyrektor Lijewska zaoferowała nam 5000 zł.

Czyli jedną ósmą kosztów organizacji imprezy?

Tak. Miejmy nadzieję, że Bolesławiecki Ośrodek Kultury równie ambitnie negocjuje z innymi zapraszanymi na Bolesławieckie Święto Ceramiki.

Czemu nie przyjęliście tych pięciu tysięcy?

Bo ta kwota to dowód, że władze nie chcą Gliniady w Bolesławcu, że traktują nas z buta. Że wieloletnią pracę mnóstwa ludzi tworzących sukcesy Gliniady, jej obecność w Europie i na świecie, jej siłę medialną, promocyjną i unikatowość nasze władze mają gdzieś.

Miasto organizuje swoją paradę, na co mu druga?

Parada miejska ma krótszą tradycję od Gliniady ale jest produktem, przynajmniej dla mnie, sztucznym. Z całym szacunkiem dla uczestniczących w niej ludzi, ale popatrzmy jak to wygląda. Zakłady pracy, związki zawodowe, sztandary, prezentacje firm, oficjele. To jakiś peerelowski pierwszomajowy pochód! Co to ma wspólnego ze spontanicznością i radością? My nikogo nie zmuszamy do udziału w Gliniadzie.

Nikt nie mówi pracownikom swojej firmy: Kowalski, Nowak i Roman – jutro bierzecie szturmówki i idziecie w paradzie. To jest różnica między oficjalnym pseudo eventem a radosnym przedsięwzięciem, do udziału w którym wystarczy kropla spontaniczności.

W Banku Zachodnim wiszą portrety pracowników tej firmy jako Glinoludów. Zaskakują klientów. Chciałby pan, aby tak było w Ratuszu?

Chyba już nie, chyba przestało mi zależeć na tym, aby władze miasta zrozumiały znaczenie Gliniady i wykorzystywały jej potencjał promocyjny. Jeśli ktoś przez siedem lat nie potrafi zrozumieć tak prostych rzeczy, to może po prostu szkoda tracić energię na udowadnianie mu prawdy.

Bank Zachodni w zeszłym roku wsparł Gliniadę finansowo i udostępnił nam na scenę swoje schody. Okazało się to znakomitym pomysłem i dla Gliniady, i dla Banku. W tym roku weszli w temat Gliniady głębiej, wsparli nas bardziej i doszli do wniosku, że promowanie się przy pomocy takiego lokalnego kolorytu i takiej identyfikacji z miejskim wydarzeniem, to dobry pomysł.

Oni promując się przy Gliniadzie pokazują swoim klientom bardzo ważną rzecz. Pokazują to, że ekipa tego banku jest z tej samej gliny co klienci. Że są stąd, i że to jest ważne. Pracownik banku jako Glinolud to więcej niż Kevin Spacey czy Chuck Norris, bo to nie aktor zatrudniony do reklamy, tylko autentyczna osoba, z którą na co dzień spotykają się klienci.

Dlaczego samorząd miejski nie dostrzega potencjału, który dostrzega prywatna firma?

Bo prywatne firmy są racjonalnie zarządzane? W prywatnych firmach liczy się pieniądze na promocję i wybiera jej skuteczne metody. Tylko taki argument przychodzi mi do głowy.

Nie myślał pan o tym, żeby pójść śladem Bluesa nad Bobrem i wyprowadzić Glinoludy z miasta?

Myślę o tym od paru lat, ale nie tylko dlatego, że prezydent miasta nie lubi Gliniady. Po prostu dostajemy różne propozycje z różnych miast. W tym takie, aby Gliniada zmieniła Bolesławiec na inne miasto i aby ta największa, doroczna, odbywała się gdzie indziej. Są to propozycje dość konkretne.

I co wtedy? W Bolesławcu nie byłoby Gliniady? Czy chodzi panu o to, żeby miasto jako event zewnętrzny zaczęło traktować was poważnie?

Czasem mam wrażenie, że my tę Gliniadę robimy na złość władzom miasta. Skoro ktoś nas wyprasza, to czy mamy mu siedzieć całe życie na karku? Wszędzie, gdzie tylko byliśmy zapraszani, reprezentowaliśmy Bolesławiec, Bolesławiec jako Miasto Ceramiki –matecznik Glinoludów. Byliśmy ambasadorami Bolesławca!

Przy każdej wizycie w telewizji, a było ich wiele, przy każdym udzielanym wywiadzie polskiemu radiu, telewizji polskiej czy zagranicznej, zawsze podkreślaliśmy nasz bolesławiecki – ceramiczny rodowód. Gliniada stała się wartością samą w sobie, tak artystyczną, jak społecznym i socjologicznym zdarzeniem wzbudzającym zainteresowanie widzów, mediów i socjologów. Rozrosła się, dojrzała, stała się immanentnym elementem Bolesławieckiego Święta Ceramiki. Wszędzie też, co warto podkreślić, zapewniano nam znakomite warunki.

Czyli warto wziąć udział w tegorocznej Gliniadzie, bo może być ostatnia?

Nie, warto wziąć w niej udział, bo w Gliniadzie bierze się udział, a nie stoi się obok niej. Bo jest nowym doświadczeniem, demonstracją fantazji, spontaniczności, identyfikacji i kreatywności.

Warto wziąć w niej udział także z bardziej prozaicznych powodów…

Co roku mamy nagrody dla najbardziej fantazyjnie przebranych Glinoludów a od zeszłego roku także dla grupy minimum dziesięciu Glinoludów. W sumie pula nagród to 2000 złotych.

Inne atrakcje?

Mamy kolejny ślub Glinoludów, pary, która spontanicznie zaręczyła się na scenie podczas zeszłorocznej Gliniady. Mamy też hymn Gliniady, który pragniemy zaśpiewać przed ślubem. Piosenkę napisał Tomasz Wachnowski, pochodzący z Bolesławca artysta. Warto przyjść na jego koncert podczas Gliniady. Wystąpią także inni artyści. 23 sierpnia już od 10 zapraszamy przed Bank Zachodni.

A na scenie wystąpi prezydent miasta udzielający ślubu Glinoludom?

Mam nadzieję, wysłałem mu zaproszenie do udzielenia ślubu, jest też szefem Urzędu Stanu Cywilnego i nigdy się od udzielania ślubów Glinoludom nie uchylał. Jest to taki wyjątkowy moment, w którym nawet on dostrzega potencjał promocyjny Gliniady.

Ale na scenie można poznać go po tym, że nie jest pomalowany gliną?

Zobaczymy jak będzie w tym roku, może po prostu pomalujemy na scenie wszystkich oficjeli, którzy się tam pojawią?

Żartuje pan?

Może żartuję… Może nie…Po prostu już kilka osób zwracało mi uwagę na to, że to źle wygląda. I to nie z punktu widzenia Gliniady, ale z punktu widzenia autopromocji tych naszych gości. Z jednej strony, nieumalowani, zwracają na siebie uwagę. Z drugiej demonstrują swoją odrębność, pokazują, że nie identyfikują się z Glinoludami, choć w blasku Gliniady chcą swoją popularność ogrzewać.

Po takich słowach nie będzie pan miał na scenie żadnego VIPa!

Na Gliniadzie każdy Glinolud jest VIPem. Poza tym jakoś pan Dariusz Kwaśniewski (choć jeszcze nie był starostą) i pan Cezary Przybylski (choć nie był jeszcze marszałkiem) potrafili się kiedyś umalować gliną i zostać Glinoludami.

Ale Piotr Roman nie?

Nie, nigdy. Mam wrażenie, że Bolesławiec pod prezydenturą Piotra Romana nie toleruje niezależnej społecznej działalności, nie trawi późniejszego splendoru. W bolesławieckiej radzie miasta kontrolowanej przez prezydenta Romana nawet cieniem czy powiewem przeciągu nie pojawiła na moment myśl, aby część budżetu miasta oddać do zagospodarowania mieszkańcom, aby wyodrębnić tak zwany „budżet obywatelski”, czyli pieniądze, które zostają wydatkowane na cele wskazane przez mieszkańców.

Na przykład na Gliniadę?

A czemu nie? Skoro można wydać osiem tysięcy na telebim w rynku na który patrzy kilkanaście czy kilkadziesiąt osób, to czemu nie można wydać więcej na imprezę, która gromadzi i aktywuje znacznie więcej ludzi?

Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny ale miejska władza z innej?

Jest z tej samej, tylko myśli, że jest z lepszej.

Dziękuję za rozmowę

Dziękuję do zobaczenia na Gliniadzie.


(Redakcja Bolec.Info/Kazimierz Marczewski)


Podziel się:
Facebook nk.pl
REKLAMA
Daj nam cynk! Zgarnij Kubek Bolecnauty!
Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy?
Zaproponuj swój BolecCynk - przekazana przez Ciebie informacja, po zaakceptowaniu, zostanie wyświetlona na stronie głównej portalu, a Ty otrzymasz nagrodę.
Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: redakcja@bolec.info.
Na informacje od Ciebie czekamy też pod numerem telefonu: +48 693 375 790 (przez całą dobę).
Bolecnauci komentują
Czy władza jest z tej samej gliny?

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 > >>

~głupoty piszesz   16 sierpnia 2014r. o 12:17

~głupoty piszesz
Zdjęć: 0
Postów:

~mir.ko napisał(a):
masz dane ze 40 tys to obciazenie dla miasta? wiesz coś o gażach ?

Na ceramiczną parade płacimy z podatków. idą w niej firmy państwowe ?

większość zakładów ceramicznych to zakłady prywatne lub spółki .
Jest święto policji .swięto wojska św górników i inne .
Jest ŚWIĘTO CERAMIKI (ceramików) więc po co pan N się wpi€rd@L@ niech zrobi sobie Swięto gliny
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~mir.ko   16 sierpnia 2014r. o 12:38

~mir.ko
Zdjęć: 0
Postów:

~głupoty piszesz napisał(a):
większość zakładów ceramicznych to zakłady prywatne lub spółki .


i to ci nie przeszkadza ze ze swojej kieszeni robisz im reklame. no chyba ze udzial jest platny

Zmoderowano 16.08.2014 godz.14:53 - powód: topposting (moderator)
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~majętny Stef   16 sierpnia 2014r. o 12:41

~majętny Stef
Zdjęć: 0
Postów:

~mir.ko napisał(a):
najlepszą ale nie jedyną. równie dobrze można ze względów ekonomicznych zrezygnować ze Święta Ceramiki. jest jakiś dowód że jest to opłacalne ?


Promocja Bolesławca w Bolesławcu nigdy nie będzie opłacalna ,bo to bez sensu.
Jak obie imprezy mogą promować ceramikę dla takiego przyjezdnego?
Idealnym promotorem jest telewizja i radio, ale telewizja i radio przyjeżdża tylko podczas święta ceramiki no i może powodzi ;)
Jest w TVN i TVP pogoda transmitowana z Bolesławca, był Niedźwiecki. Jest lepsza promocja od zaproszenia mediów?
Tylko jak nie będzie oficjalnej imprezy to oni nie przyjadą. Jak nie będzie muzyków to nie będzie ludzi. Jak nie będzie jarmarku to impreza nie wyjdzie.
Coś za coś.

Glinoludy prezentują naciąganie faktów że ludzie przyjeżdżają na gliniadę a nie na paradę, że telewizja uradowana jest ich występami a nie straganami.
A ludzie przychodzą się pobawić i napić piwa, telewizja przyjeżdża zapełnić czas antenowy czymś ciekawym a handlarze zarobić.
Gliniada może im tylko towarzyszyć bo bez niej impreza na pewno się odbędzie a bez imprezy raczej nie zaistnieją, no chyba że sami się do studia w Warszawie kopsną w okrojonym składzie.

Jeżeli impreza jest uwielbiana to na siebie zarobi. Glinoludy pieniędzy nie potrzebują czy jak ,że się tak opierają komercji? A może to tylko kwiatek do kożucha innych imprez i dalsze naciąganie faktów że ich ludzie uwielbiają?
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~ona   16 sierpnia 2014r. o 13:02

~ona
Zdjęć: 0
Postów:

ponieważ nie tylko Bolesławiec w tym regionie produkuje ceramiczne wyroby. Są juz propozycje z innych miast, żeby Gliniada się do nich przeprowadziła. Osobiście jestem za, nie ma sensu walczyć z wiatrakami lub robić imprezę na złość miastu. Te osoby które mają zamiar uczestniczyć w Gliniadzie i jej konkursach , tak czy siak przyjadą. Są miasta jak podkreślam gotowe do adopcji naszej imprezy. wiec w przyszłości można się spodziewać Gliniady w odległości ok 30_40 km . Która z pewnością rozwinie skrzydła z dala od Bolesławca ;)
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~   16 sierpnia 2014r. o 13:25

~
Zdjęć: 0
Postów:

~mir.ko napisał(a):
i to ci nie przeszkadza ze ze swojej kieszeni robisz im reklame. no chyba ze udzial jest platny

ŚWIĘTO CERAMIKI tak sie nazywa a nie święto gliny wg widzimisie pana N
Lubin świętuje barburke
Bolesławiec świętuje święto ceramiki

Zmoderowano 16.08.2014 godz.14:55 - powód: topposting (moderator)
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

emem   16 sierpnia 2014r. o 14:39

emem
Zdjęć: 9
Postów:

alter napisał(a):
TAk masz rację, nie wiemy. Ty wiesz to napisz "co ile kosztuje". I rzeczywiście myślę, że wymaluje kilkadziesiąt osób gliną i już. Ponadto oni sami wymyślają swój strój i sami się malują gliną :)

40 000? na występ w Bolesławcu? No to na co idzie taka poważna już suma? według ciebie i Pana Nowaka?

Dla mnie Gliniada powinna być organizowana przez chętnych na zasadzie wolontariatu, a nie sponsorowania z pieniędzy podatnika.



Niby tak, fajnie wolontariat. Bogdan Nowak zwraca tutaj uwage na istotny problem, ktory istnieje od wielu lat i ktory dotyczyl nie tylko Gliniady - organizator Swieta Ceramiki woli zaplacic kilka, kilkanascie czy kilkadziesiat tysiecy np. za sprowadzenie teatru ulicznego z Krakowa. Teatru, ktory wcale nie robi wiekszego show niz lokalni artysci. Czy zatem nie byloby lepiej wesprzec lokalnych? Czy dla potencjalnych turystow nie wygladaloby to lepiej, gdy to lokalni przedstawiali przerozne sztuki?

Poza tym - zwracam uwage na jeszcze jedna rzecz. Organizatorzy Gliniady przedstawili KOSZTORYS na 40 tysiecy. Czyli liste roznych rzeczy, ktore da sie zrobic za takie pieniadze. Ale nie jest to zero-jedynkow - albo 40 albo nic. Z tej listy mozna wybrac liste atrakcji i np. zmontowac wersje ekonomiczna.

Problem jest tylko taki - i to nie od dzisiaj - ze wladze miasta nie maja woli wspierania lokalnych inicjatyw. Najprawdopodobniej wynika to z tego, ze prezydent sie boi tego, ze sukcesem potencjalnej inicatywy moglby pochwalic sie ktos inny, ze prezydent nie mialby nad tym 100% kontroli.

W tym roku mamy rok wyborczy, wiec wladza bedzie sie na pewno mocno promowala. Byc moze znow prezydent wyjdzie na scene z wnuczka i bedzie puszczal oko do boleslawian. Na co dzien, w ciagu roku nie ma ochoty na spotkania z mieszkancami. Wedlug mojej wiedzy, w ciagu 12 lat urzedowania prezydent chyba tylko raz czy dwa razy uczestniczyl w otwartym spotkaniu z mieszkancami... i to bylo na Bolec.Info w ramach BolecRozmowy :)

A co do samej Gliniady - osobiscie dziwie sie organizatorom, ze tej fajnej inicjatywy - brutalnie mowiac - nie sprzedaja. Po co na sile, wbrew organizatorom Swieta Ceraimki organizowac Gliniade. I to w roku wyborczym?

Bolec.Info - portal i gazeta nr 1 w powiecie bolesławieckim
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~Maria B.   16 sierpnia 2014r. o 14:40

~Maria  B.
Zdjęć: 0
Postów:

Bogus dajsobie spokoj z tym DZIADOSTWEM !Dobrze ci koledzy radza nikt tego nie doceni .Rob Hepeningi poza Boleslawcem.Tu każdy pomysl będzie wykoprzystany przeciwko tobie.A czy to jest 5 zl.Czy 5 mtys.To jest wszystko mało .Dokladasz własne pieniądze pytam się dla kogo.Nie Warto ....Nie Warto../.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

emem   16 sierpnia 2014r. o 14:41

emem
Zdjęć: 9
Postów:

alter napisał(a):
Dla mnie Gliniada powinna być organizowana przez chętnych na zasadzie wolontariatu, a nie sponsorowania z pieniędzy podatnika.


Wiem, wiem alter. Powinna wg Ciebie byc w formie wolontariatu. Bedziesz pierwszy, ktory pojdzie i bedzie ogladal i podziwial Gliniade. Ktory bedzie dumny z tego, ze to w Twoim miescie cos takiego. Ale nawet nie pomyslisz jaki to koszt organizacyjny. Samo sie zorganizowalo wiec to nie Twoj problem ;)

Bolec.Info - portal i gazeta nr 1 w powiecie bolesławieckim
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 > >>

  Inne informacje z Bolesławca:
  - 19.07.2018, Charytatywny bieg dla małej Julii startuje!
  - 19.07.2018, W samo południe 19 lipca - NA ŻYWO
  - 19.07.2018, Chcesz zostać żółnierzem?
  - 19.07.2018, Spłonęło auto osobowe
  - 18.07.2018, Zmarła ofiara wypadku
  - 18.07.2018, Kino Forum najlepsze
  - 18.07.2018, Konsultacje dotyczące Funduszy Europejskich
  - 18.07.2018, Wypadek na drodze do Kliczkowa
  - 18.07.2018, Czyje to rzeczy?
  - 18.07.2018, Ostatnia wola Dariusza Muchy
  Zobacz także: ARCHIWUM INFORMACJI BOLEC.INFO

REKLAMA NC+ zaprasza