Samochód w rękach szaleńca to narzędzie zbrodni
-W ostatniej chwili zdążyłem podskoczyć i schować nogi do auta bo by mi je zmiażdżył – mówi poszkodowany kierowca BMW.
Samochód BMW po ataku kierowcy samochodu Mazda w Lubaniu (fot. eluban.pl)
Jak podaje portal eluban.pl 21 lipca 2016r. na ulicy Dąbrowskiego w Lubaniu mężczyzna poruszający się Mazdą 323 usiłował przejechać kierowcę samochodu, z którym chwilę wcześniej o mało się nie zderzył.
Do zdarzenia doszło tuż przed godziną 14.00 na ul. Dąbrowskiego w Lubaniu. Kierowca czerwonej Mazdy 323 "zabawiał się" autem zawracając z zaciągniętym hamulcem ręcznym na znajdującym się tam skrzyżowaniu. Podczas tego manewru omal nie zderzył się z jadącym w stronę centrum miasta BMW, które prowadził Pan Dawid.
- Niewiele brakowało a byśmy się zderzyli, minął mnie dosłownie o milimetry – opowiada nam poszkodowany kierowca. - Wysiadłem z auta i podszedłem do Mazdy, która zatrzymała się kilka metrów za mną. Kiedy zobaczyłem, że facet zachowuje się dziwnie od razu odpuściłem. I chciałem wrócić do auta, w którym został brat z trzyletnim dzieckiem - dodaje.
I wtedy się zaczęło. Kierowca Mazdy dwa razy uderzył odchodzącego mężczyznę zderzakiem w nogi. Pierwsze uderzenie było lekkie. Za drugim razem kierowca BMW wylądował na masce samochodu. Kierowcy Mazdy najwyraźniej było mało. Kiedy mężczyzna usiłował schronić się w aucie Mazda ruszyła, aby przygnieść go do jego samochodu.
- W ostatniej chwili zdążyłem podskoczyć i schować nogi do auta bo by mi je zmiażdżył – poszkodowany kierowca BMW.
Naprawdę niewiele brakowało, a doszłoby do okaleczenia człowieka. Na szczęście skończyło się na zniszczonym aucie, oberwanej podeszwie od buta i kilku siniakach. Kierowca Mazdy odjechał w kierunku centrum miasta.
Kiedy po chwili zrobiło się zbiegowisko Mazda pojawiła się ponownie w miejscu zdarzenia, jadąc tym razem w przeciwnym kierunku. By minąć auta, które zatrzymały się na miejscu zdarzenia wjechał na chodnik i omal nie potrącając znajdujących się na nim przechodniów, zbiegł z miejsca zdarzenia.
Jak relacjonują pracownicy znajdującego się w tym miejscu Urzędu Gminy to nie pierwszy raz, kiedy czerwona Mazda zawracała tam z piskiem opon. Dzień wcześniej na tym samym skrzyżowaniu robiła podobnie niebezpieczne manewry.
Z informacji jakie posiada portal eluban.pl kierowca Mazdy znany jest lubańskiej policji oraz posiada zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia kierowcy Mazdy grozić może do 3 lat więzienia. Na filmie video, który otrzymaliśmy dzięki współpracy z portalem eluban.pl widać nienormalne zachowanie kierowcy Mazdy.

