ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4597, 5 czerwca 2020r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama Zapraszamy
reklama Zamek Kliczków zaprasza!
reklama

BolecFORUM Rozpocznij nowy temat
ROZPOCZNIJ NOWY TEMAT
reklama

reklama

BolecForum

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 > >>

De_Tourvel   13 lutego 2013r. o 19:13

De_Tourvel

Postów: 2678

Józef Czechowicz

"Mózg lat 12"

chmury wyżej niżej to nuty

brodzą w błękicie luzem

brodzą i moje buty

w letniego wiatru strudze



kapliczki ze świętym Janem

w wianeczku zawiędłych bylin

dosięgną! niewypowiedziany

obłok motyli



dalej drogą na łąkę

wędruj pagórem gliny

torze kolejki

papierowy powój popraerastał szyny



do łąki ścieżyna pałąkiem

na dół z nasypu

depcąc trawę u rzeki

nagi chłopak zakipiał

gdzie się choiny kończą

zasłaniające miasto

wyrzuca sto wiotkich rączek

mózg lat dwunastu



między kroplami chabru

na rybiej łusce fali

trzepoce się chyży kaprys

torsu gibkiego spirala



krzyk o południe o potok

krzyku pełne usta i garście

w ekstazie słońca jak motor

pali się mózg lat dwanaście



patrzę dzień idzie za południe już niesymetryczny

wkrótce wieczór nasypie się jak góra

wiatr trawy ruszył a nie drgnąłby komin fabryczny

ze złotej rzeka będzie bura



chłopcze chłopiec jutro pojutrze

radość naga a to nie życia zaczyn

zamknie się na zawsze jak kluczem

w 1936 chłopcze na rzekę spod hełmu popatrzysz

Żadna kobieta nie byłaby na tyle głupia, żeby zakochać się w facecie tylko dlatego, że on ma długie nogi! G. Garbo
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

magnum44   16 lutego 2013r. o 13:56

magnum44

Postów: 14544

Johann Wolfgang Goethe

Pieśń wędrowca w nocy

Która z nieba ku nam spływasz,
Wszelki trud i boleść koisz,
Tego, kto w dwójnasób nędzny,
Dwakroć twą ochłodą poisz -
(Ach, jak nużą życia pęta,
Szczęścia nicość, próżność mąk!)
Ciszy święta,
Zstąp do piersi mojej, zstąp.


Radość

Nad zdrojem w blasku słońca
Fruwa libella migocąca,
Ów motyl nadstrumienny,
To ciemny, to promienny,
Jak kameleon zmienny.
Czerwony i szafirowy,
Błękitny i szafirowy.
O, gdybym mógł ujrzeć z bliska
Barwy, którymi połyska.

Właśnie nadleciał- i w tej chwili
Na gałązeczce siadł u zdroju.
A tuś mi, motylu!
Teraz mam go na odległość ręki,
Widzę żałobnie ciemny błękit.
Tak ty rozszczepiasz radość twoją.
:)


Dopisane 16.02.2013r. o godz. 13:56:

Juliusz Słowacki

Chmury

Do was, chmury,
Wzrok ponury
Skrą i łzami!
Sam na ziemi
Pod czarnemi
Chmur wiankami.

Jak duch trumny,
Smutkiem dumny,
Nad szmer domów,
Trzymam skronie
Tam - w koronie
Chmur i gromów.

Gdzie wam droga,
Chmury Boga!
Mnie weźmiecie.
Bo ja ciemny,
Mgłą tajemny,
Sam na świecie.

Tam! za wami,
Gdzie wichrami
Burza kręci,
Łzą do łzawić,
Do błyskawic
Skrą pamięci.

Lecę! błyskam!
Skrami ciskam,
Jutro zmarły.
Patrzcie na mnie,
Żyjcie za mnie,
Ludzie! karły!

Tu wam, ludzie,
Na ziem grudzie
Mogił grzędy:
Gdzie chmur droga
Z wichrem Boga,
Mnie tamtędy!


Stokrótki

Miło po listku rwać niepełną stokroć
I rozkochanych słów różaniec cedzić,
Miło przy ludziach było raz powiedziéć,
Że się kochamy, i mówić po stokroć.

Miło zabłądzić pod lipowe cienie
Z kwiatkami w ręku - i patrząc ukradkiem,
Wzajemnie mówić obrywanym kwiatkiem:
Kochasz!... i pani kochasz mnie szalenie...

Gdy nas różowa poróżniała sprzeczka,
A zgody ciągłe zabraniały świadki,
Pamiętasz, luba, jak te białe kwiatki,
Jeden mówił: nie - a drugi: troszeczka
Dzisiaj samotny - dzisiaj bez nadziei

Błądząc po skałach... wszystkie moje smutki
Zbiegły się razem do białej stokrotki,
Co była siostrą stokrotek w alei.
Rwałem ją... listki leciały w błękicie

Aż na jezioro, ze skały, gdziem siedział,
I wiesz, co listek ostatni powiedział?
Luba, że jeszcze kochasz mnie nad życie.
:)

Niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć. M.S.C.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

panda   16 lutego 2013r. o 14:38

panda

Postów: 463

Paryż
tylko na Montmartre nie jestem sam
tam pamięć powraca jak proroczy sen
w twoje imię wsłuchane uliczki
alejki ławeczki zazdrosne malareczki
uśmiechają się zalotnie do moich wspomnień
Montmartre magiczne miejsce tylko dla zakochanych

miłość maluje mi Ciebie na ścianach w odbiciach witryn
w zacienionych kapliczkach na ułamek sekundy dostrzegam Cię
w twarzach przechodniów czuję w dotyku splecionych dłoni
to nie miłość łamie nam serca nasze serca łamiemy sobie sami
w lęku wycofujemy się z danych słów z braku wiary nie dajemy
sobie szansy

chciałbym się zgubić w takim miejscu aby się już nigdy z Tobą nie spotkać
jednocześnie każdego ranka budzę się na Montmartre jedynym miejscu gdzie nasze serca są razem

na Montmartre nie jestem sam
tam zawsze powraca do mnie Twoje imię

anonim :)



http://www.google.pl/search?q=pary%C5%BC+montmartre&hl=pl&tbo=u&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=hRMdUbHqJcnPtAaE8YDYBg&ved=0CEQQsAQ&biw=1680&bih=881

http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114158,10067664,Francja__Paryz___slynny_Moulin_Rouge_i_inne_atrakcje.html
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~   16 lutego 2013r. o 14:42

~

Postów:

Konkurs „Młody Poeta Dolnego Śląska”



http://dswsilesiana.blogspot.com/2012/02/konkurs-mody-poeta-dolnego-slaska.html
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~   16 lutego 2013r. o 14:47

~

Postów:

~ napisał(a): Konkurs „Młody Poeta Dolnego Śląska”



http://dswsilesiana.blogspot.com/2012/02/konkurs-mody-poeta-dolnego-slaska.html

Ups tu jest aktualny link do 3 edycji o to on

http://dswsilesiana.blogspot.com/p/konkurs-mody-poeta-dolnego-slaska.html
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~Małgorzata Zmarlak   16 lutego 2013r. o 20:09

~Małgorzata Zmarlak

Postów:

E - Miłość

Oboje w trybie online
Szczelnie przywarci do klawiatur

Nazwy zamiast imion
Spełniają marzenie o niewidzialności
Zawieszona rzeczywistość
Z flagą wyłączoną przed nawias

Język ojczysty modern
Słowa szczerzą się pogubioną interpunkcją
Odsłaniając ubytki tożsamości

W serwerowym uścisku
Wymieniają emotikony
Piksele w kącikach oczu drgają radośnie

Czasami za oknem
Ktoś wpadnie komuś w ramiona
Pamięć odporna na restart
Przebija mieliznę pragnień

Logowanie do serca
Nie powiodło się
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~M   16 lutego 2013r. o 20:50

~M

Postów:

~Małgorzata Zmarlak napisał(a): E - Miłość
o kurcze...

Oboje w trybie online
Szczelnie przywarci do klawiatur

Nazwy zamiast imion
Spełniają marzenie o niewidzialności
Zawieszona rzeczywistość
Z flagą wyłączoną przed nawias

Język ojczysty modern
Słowa szczerzą się pogubioną interpunkcją
Odsłaniając ubytki tożsamości

W serwerowym uścisku
Wymieniają emotikony
Piksele w kącikach oczu drgają radośnie

Czasami za oknem
Ktoś wpadnie komuś w ramiona
Pamięć odporna na restart
Przebija mieliznę pragnień

Logowanie do serca
Nie powiodło się
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

magnum44   17 lutego 2013r. o 12:14

magnum44

Postów: 14544

Konstanty Ildefons Gałczyński

Koncert fortepianowy


Preludium
Już motyle rozkwitają -
to rzeźbione są sekundy;
bije muzyka od ziemi
wielokształtna i nadmierna -
i muzyka jak powietrze
ponad domem pięknych kobiet
falą słoną, szumem gniewnym
spada, cieknie i zastyga.
Tylko, że znów,
tylko, że im -
cieniom drzew leżącym jak flety,
jest mało.

Poranek
To szumi ziemia. To drzewa z niej wyrastają.
Niebo oddycha. Obłoki wychodzą z domu.
Przestrzeń ucieka. I tylko szafir na wargach.
I piasek złoty na włosach. I smutek podobny do dębu.

Chór Idiotów
My nie wiemy, żeśmy tacy ładni,
ale kochamy róże,
gołębie, srebrne dachy, kształty w sen wprawiające,
linie schylone...

Triumf Cezara
Precz odrzucił togę wyszywaną w krwiste meandry,
złoto wszelkie i dumę, ręką uciszył tłum;
nie chce nawet sandałów ze słońca spadłych na ziemię.
Cezar - wystąpi - nago.

Bal komarów
My brzęczymy nad wodą,
nad wodą, która uśnie;
woda to głupstwo srebrne,
komar - mała zagadka.
I tak będziemy brzęczeć
do końca, do ostatka,
aż umrzemy nad wodą,
umrzemy, zabzykamy...
Wtedy woda się wzniesie
(o, wodo podniesiona!)
wczorajszy księżyc wzejdzie,
duży, humorystyczny.

Burza w Amsterdamie
Ach, tyle złotych okien! to wszystko skutki piorunów;
drzewa się naradzają:
- Co robić?
- Co robić?
- Co robić?
Wiatr histeryczny lata i z drżących rąk profesorów
wyrywa łacińskie księgi, z ksiąg słowa, a ze słów słodycz.

Przemarsz aniołów
Kołyszemy, pochylamy,
całujemy, oddalamy -
aniołowie.

Nastrajamy, poprawiamy,
otwieramy trudne bramy -
aniołowie.

Przebaczamy, istniejemy,
usypiamy, miłujemy -
aniołowie.

Deszcz pijemy, nic nie jemy,
kwiaty w lustrach, szafir niemy -
aniołowie.

Coda
Uspokojony ocean.
Nie szumi fala.
Ten wiatr jest piękny, piękniejszy
gdy się oddala.

:)

Niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć. M.S.C.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 > >>

reklama Dom Seniora zaprasza!