ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4849, 2 marca 2021r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama Zapraszamy
reklama MARPOL zaprasza
reklama

BolecFORUM Rozpocznij nowy temat
ROZPOCZNIJ NOWY TEMAT
reklama

reklama

BolecForum

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 > >>

casablanca   8 czerwca 2011r. o 22:08

casablanca

Postów: 618

taki mały impresyjny fragmencik Osieckiej...


zobaczysz,
jeszcze z tego wybrnę,
nie będzie dziury w niebie,
pamięć jak szybę wytrę...
niech no tylko
przyjdę do siebie...

wystarczy jedna chwilka,
wystarczy jeden gest,
a przyjdę, przyjdę do siebie...
lecz gdzie to ?
gdzie to jest?

(...)

w zimowym lustrze bladym
zastygnie strużka łez
i przyjdę, przyjdę do siebie...
lecz gdzie to?
gdzie to jest?

(...)

cynik - człowiek, co zna cenę wszystkich rzeczy, a nie zna wartości żadnej z nich...
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~Ja   9 czerwca 2011r. o 7:03

~Ja

Postów:

W morze spienione, w szumiące morz
gwiazdy spadały i nikły.
Oto ci serce dzisiaj otworzę —
to przypływ, miła, to przypływ!

Nocy tej księżyc poszedł na przełaj
przez srebrne wody Śródziemne,
fala do brzegu szła i ginęła,
jak giną słowa daremne,

Fala ginęła, fala wracała,
jak miłość, której nie trzeba,
i obojętna gwiazda spadała
z obojętnego nieba.

Miłość konała, jak na gruźlicę
konają piękni i młodzi,
i w konającej patrzałem lice
z rozpaczą, że już odchodzi!

Mówiłem sercu: "Milcz o miłości,
serce uparte i dumne" —
a miłość rosła we mnie jak kościół,
dokąd wniesiono już trumnę

Słowa miłości, słowa rozpaczy
zdławiła noc głuchoniema.
Kochać — to znaczy: dotknąć, zobaczyć,
a ciebie nie ma... nie ma...

Nocy tej przypływ bił o wybrzeże
zagniewanymi falami.
Byliśmy prości, byliśmy szczerzy,
byliśmy smutni i sami.

I słów nie było. I niepojęta
tkliwość złączyła nam dłonie...
Ja nie pamiętam, nie chcę pamiętać,
że miłość była w agonii!

Ach! ona świeci blaskiem wspaniałym
w gwiazd spadających hymnie!
Gwiazdy — to mało, morze — to mało,
jeżeli miłość jest przy mnie!

Bo wtedy mogę ująć w ramiona
świat od miłości mej szerszy
falą wezbraną, falą szaloną
nie napisanych wierszy...

Miła, ja płaczę... Gwiezdny alkohol
ma posmak cierpki i przykry.
Fala powraca szemrząc ci: "Kocham".
To przypływ, miła, to przypływ

To mój ulubiony wiersz Broniewskiego. Zawsze przypomina mi czasy młodości.... ech....
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

casablanca   9 czerwca 2011r. o 22:18

casablanca

Postów: 618

nadszedł czas na Leśmiana...


W malinowym chruśniaku

Bolesław Leśmian

W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.

Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.

Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.

I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.

I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie — oddałaś w skupieniu
A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.



Dopisane 09.06.2011r. o godz. 10:36:

... i sensytywna Poświatowska :)


bądź przy mnie blisko

Halina Poświatowska

bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno

chłód wieje z przestrzeni

kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja

to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata



Dopisane 09.06.2011r. o godz. 22:17:

Więc mała ciekawostka, teraz autor bardziej znany z opowiadań, niż z poezji :) Jego opowiadania jednak, także mają w sobie wiele poetyczności...

Do Heleny

Heleno, wobec twej urody
Stoję jak dawni Niceanie,
Widzący sponad wonnej wody
Ojczyste brzegi i ogrody
Po wielu dniach na oceanie.

I mnie przez morskich pian kaskady
Wiodły twe hiacyntowe włosy,
Klasyczne rysy, głos najady —
Bym w tobie Grecji wzniosłe losy
I rzymskiej chwały poznał ślady.

Tam! okna jarzą się kontury —
Stoisz z kagankiem, do statuy
Podobna, z dłonią wyciągniętą:
Ach, Psyche moja — z kraju, który
Jest Ziemią Świętą!



Dopisane 09.06.2011r. o godz. 22:18:

a chodzi o? Edgara Allana Poe :)

cynik - człowiek, co zna cenę wszystkich rzeczy, a nie zna wartości żadnej z nich...
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~elka   10 czerwca 2011r. o 10:44

~elka

Postów:

ODA DO MŁODOŚCI

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
Młodości! dodaj mi skrzydła!
Niech nad martwym wzlecę światem
W rajską dziedzinę ułudy:
Kędy zapał tworzy cudy,
Nowości potrząsa kwiatem
I obleka w nadziei złote malowidła.

Niechaj, kogo wiek zamroczy,
Chyląc ku ziemi poradlone czoło,
Takie widzi świata koło,
Jakie tępymi zakreśla oczy.
Młodości! ty nad poziomy
Wylatuj, a okiem słońca
Ludzkości całe ogromy
Przeniknij z końca do końca.

Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia
Obszar gnuśności zalany odmętem;
To ziemia!
Patrz. jak nad jej wody trupie
Wzbił się jakiś płaz w skorupie.
Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;
Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,
To się wzbija, to w głąb wali;
Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;
A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.
Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:
To samoluby!

Młodości! tobie nektar żywota
Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:
Serca niebieskie poi wesele,
Kiedy je razem nić powiąże złota.
Razem, młodzi przyjaciele!...
W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
Jednością silni, rozumni szałem,
Razem, młodzi przyjaciele!...
I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,
Jeżeli poległym ciałem
Dał innym szczebel do sławy grodu.
Razem, młodzi przyjaciele!...
Choć droga stroma i śliska,
Gwałt i słabość bronią wchodu:
Gwałt niech się gwałtem odciska,
A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
Ten młody zdusi Centaury,
Piekłu ofiarę wydrze,
Do nieba pójdzie po laury.
Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie:
Młodości! orla twych lotów potęga,
Jako piorun twoje ramię.

Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy
Opaszmy ziemskie kolisko!
Zestrzelmy myśli w jedno ognisko
I w jedno ognisko duchy!...
Dalej, bryło, z posad świata!
Nowymi cię pchniemy tory,
Aż opleśniałej zbywszy się kory,
Zielone przypomnisz lata.

A jako w krajach zamętu i nocy,
Skłóconych żywiołów waśnią,
Jednym "stań się" z bożej mocy
Świat rzeczy stanął na zrębie;
Szumią wichry, cieką głębie,
A gwiazdy błękit rozjaśnią -

W krajach ludzkości jeszcze noc głucha:
Żywioły chęci jeszcze są w wojnie;
Oto miłość ogniem zionie,
Wyjdzie z zamętu świat ducha:
Młodość go pocznie na swoim łonie,
A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.

Pryskają nieczułe lody
I przesądy światło ćmiące;
Witaj, jutrzenko swobody,
Zbawienia za tobą słońce!

Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~;/   10 czerwca 2011r. o 11:03

~;/

Postów:


Wyklęty powstań, ludu ziemi,
Powstańcie, których dręczy głód.
Myśl nowa blaski promiennymi
Dziś wiedzie nas na bój, na trud.
Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata,
Przed ciosem niechaj tyran drży!
Ruszymy z posad bryłę świata,
Dziś niczym, jutro wszystkim my!

Ref.
Bój to jest nasz ostatni,
Krwawy skończy się trud,
Gdy związek nasz bratni
Ogarnie ludzki ród.

Nie nam wyglądać zmiłowania
Z wyroków bożych, z pańskich spraw.
Z własnego prawa bierz nadania
I z własnej woli sam się zbaw!
Niech w kuźni naszej ogień bucha,
Zanim ostygnie - przekuj w stal,
By łańcuch spadł z wolnego ducha,
A dom niewoli zniszcz i spal!

Rząd nas uciska, kłamią prawa,
Podatków brzemię ciąży nam,
I z praw się naszych naigrawa
Ten, co z bezprawia żyje sam.
Lecz się odmieni krzywda krwawa,
Gdy równość stworzy nowy ład,
Bez obowiązków nie ma prawa,
Dla równych - równy szczęścia świat!

Rządzący światem samowładnie
Królowie kopalń, fabryk, hut
Tym mocni są, że każdy kradnie
Bogactwa, które stwarza lud.
W tej bandy kasie ogniotrwałej
Stopiony w złoto krwawy pot
Na własność do nas przejdzie cały,
Jak należności słusznej zwrot.

Obłudzie zdzierców, rządom kata
wyzwania zgodnie rzucim krzyk,
co wojsk szeregi z ludem zbrata:
Hej, kolby w górę, łamać szyk.
I żołnierz, wiedząc przeciw komu,
a z kim o lepszy walczy los,
bratobójczego sprawcom sromu
śmiertelny jutro zada cios.

Dziś lud roboczy wsi i miasta
W jedności swojej stwarza moc,
Co się po ziemi wszerz rozrasta,
Jak świt łamiący wieków noc...
Precz darmozjadów rodzie sępi!
Czyż nie dość żerów z naszych ciał?
Gdy lud wam krwawe szpony stępi,
Dzień szczęścia będzie wiecznie trwał.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~kosa   10 czerwca 2011r. o 11:18

~kosa

Postów:

~ ? "wyklęty powstań ludu ziemi" zabłąkany ideowiec? hehe... super relikt, ale to nie poezja chyba?
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~do lazankowego   10 czerwca 2011r. o 11:26

~do lazankowego

Postów:

lazankowy napisał(a): Matko i corko ale grafomania


To dawaj wiersz Deretki :)
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~do lazankowy   10 czerwca 2011r. o 11:30

~do lazankowy

Postów:

No jak to Invader.To nie jestescie juz razem? :/
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 > >>

reklama Zapraszamy