ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4190, 25 kwietnia 2019r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama KOMFORT zaprasza
reklama Praca
reklama

BolecFORUM Rozpocznij nowy temat
ROZPOCZNIJ NOWY TEMAT
reklama

Tylko na Bolcu15 sierpnia 2014r. godz. 19:23, odsłon: 14597, Redakcja Bolec.Info/Kazimierz Marczewski
Czy władza jest z tej samej gliny?
Co z tegoroczną Gliniadą? Prezentujemy interesujący wywiad z Bogdanem Nowakiem, pomysłodawcą i twórcą Gliniady.
Bolesławiec - Informacje: Czy władza jest z tej samej gliny? Bogdan Nowak z wnuczkiem. (fot. Bernard Łętowski)
Redaktor Bolec.Info - Dzień dobry, witamy Pana na łamach Gazety i Portalu Bolec.Info.

Bogdan Nowak - pomysłodawca i twórca Gliniady: Dzień dobry, witam serdecznie Bolecnautów.

Samorząd wspiera w tym roku Gliniadę. To jakaś pozytywna zmiana w historii jej organizacji?

Tak, tylko pamiętajmy, że robi to samorząd województwa. Pan Cezary Przybylski, Marszałek Województwa Dolnośląskiego, docenił wagę tej imprezy, podobnie jak doceniają ją prywatni sponsorzy, Bank Zachodni WBK, który jest z nami już kolejny rok, czy też wierny Gliniadzie od lat Custo Pol, francuska firma produkująca dywaniki samochodowe w Wykrotach.

Czyli samorząd wojewódzki bardziej docenia znaczenie Gliniady niż miejski?

To nic nowego. Władze Bolesławca Gliniady nie lubią. Inicjatywy niezależne od nich nie są w naszym mieście mile widziane. Jedna ze sztandarowych niegdyś imprez Bolesławca, Blues nad Bobrem, trafiła w tym roku do Kruszyna a Gliniada szuka wsparcia we Wrocławiu, bo wsparcie oferowane przez nasze władze miejskie, moim zdaniem, jej uwłacza.

Dlaczego?

W zeszłym roku przygotowaliśmy największą Gliniadę w historii, wzbogaciliśmy Bolesławieckie Święto Ceramiki ogromnym i widowiskowym eventem, który jest jedyny w swoim rodzaju. Jedyny, bo aktywizuje ludzi, skłania ich do uczestnictwa. Nie namawiamy ludzi do stania biernie przed sceną i słuchania z piwem w ręku gwiazdki, która za tydzień wystąpi na podobnym festynie dwa powiaty dalej. Skłaniamy ludzi do aktywności, do udziału, do zrobienia czegoś, czego nie zapomną.

Przekonanie o wartości tego co robimy, ale także świadomość wysiłku i kosztów niezbędnych żeby osiągnąć sukces jakim okazała się Gliniada, skłoniły nas do przedstawienia w tym roku władzom miasta konkretnej oferty. Przygotowaliśmy kosztorys opiewający na 40 tysięcy złotych.

Pokaźna kwota…

Realistyczna i konkretna. Honoraria gwiazd czy teatrów ściąganych na Bolesławieckie Święto Ceramiki pokazują skalę w jakiej miasto wydaje pieniądze na wydarzenia, które nie są stricte bolesławieckie, nie promują bogactwa tej ziemi, fantazji jej mieszkańców i, będę to podkreślał zawsze, nie wciągają do zabawy mieszkańców i turystów.

Co miasto powiedziało na te 40 000 zł?

Pani dyrektor Lijewska zaoferowała nam 5000 zł.

Czyli jedną ósmą kosztów organizacji imprezy?

Tak. Miejmy nadzieję, że Bolesławiecki Ośrodek Kultury równie ambitnie negocjuje z innymi zapraszanymi na Bolesławieckie Święto Ceramiki.

Czemu nie przyjęliście tych pięciu tysięcy?

Bo ta kwota to dowód, że władze nie chcą Gliniady w Bolesławcu, że traktują nas z buta. Że wieloletnią pracę mnóstwa ludzi tworzących sukcesy Gliniady, jej obecność w Europie i na świecie, jej siłę medialną, promocyjną i unikatowość nasze władze mają gdzieś.

Miasto organizuje swoją paradę, na co mu druga?

Parada miejska ma krótszą tradycję od Gliniady ale jest produktem, przynajmniej dla mnie, sztucznym. Z całym szacunkiem dla uczestniczących w niej ludzi, ale popatrzmy jak to wygląda. Zakłady pracy, związki zawodowe, sztandary, prezentacje firm, oficjele. To jakiś peerelowski pierwszomajowy pochód! Co to ma wspólnego ze spontanicznością i radością? My nikogo nie zmuszamy do udziału w Gliniadzie.

Nikt nie mówi pracownikom swojej firmy: Kowalski, Nowak i Roman – jutro bierzecie szturmówki i idziecie w paradzie. To jest różnica między oficjalnym pseudo eventem a radosnym przedsięwzięciem, do udziału w którym wystarczy kropla spontaniczności.

W Banku Zachodnim wiszą portrety pracowników tej firmy jako Glinoludów. Zaskakują klientów. Chciałby pan, aby tak było w Ratuszu?

Chyba już nie, chyba przestało mi zależeć na tym, aby władze miasta zrozumiały znaczenie Gliniady i wykorzystywały jej potencjał promocyjny. Jeśli ktoś przez siedem lat nie potrafi zrozumieć tak prostych rzeczy, to może po prostu szkoda tracić energię na udowadnianie mu prawdy.

Bank Zachodni w zeszłym roku wsparł Gliniadę finansowo i udostępnił nam na scenę swoje schody. Okazało się to znakomitym pomysłem i dla Gliniady, i dla Banku. W tym roku weszli w temat Gliniady głębiej, wsparli nas bardziej i doszli do wniosku, że promowanie się przy pomocy takiego lokalnego kolorytu i takiej identyfikacji z miejskim wydarzeniem, to dobry pomysł.

Oni promując się przy Gliniadzie pokazują swoim klientom bardzo ważną rzecz. Pokazują to, że ekipa tego banku jest z tej samej gliny co klienci. Że są stąd, i że to jest ważne. Pracownik banku jako Glinolud to więcej niż Kevin Spacey czy Chuck Norris, bo to nie aktor zatrudniony do reklamy, tylko autentyczna osoba, z którą na co dzień spotykają się klienci.

Dlaczego samorząd miejski nie dostrzega potencjału, który dostrzega prywatna firma?

Bo prywatne firmy są racjonalnie zarządzane? W prywatnych firmach liczy się pieniądze na promocję i wybiera jej skuteczne metody. Tylko taki argument przychodzi mi do głowy.

Nie myślał pan o tym, żeby pójść śladem Bluesa nad Bobrem i wyprowadzić Glinoludy z miasta?

Myślę o tym od paru lat, ale nie tylko dlatego, że prezydent miasta nie lubi Gliniady. Po prostu dostajemy różne propozycje z różnych miast. W tym takie, aby Gliniada zmieniła Bolesławiec na inne miasto i aby ta największa, doroczna, odbywała się gdzie indziej. Są to propozycje dość konkretne.

I co wtedy? W Bolesławcu nie byłoby Gliniady? Czy chodzi panu o to, żeby miasto jako event zewnętrzny zaczęło traktować was poważnie?

Czasem mam wrażenie, że my tę Gliniadę robimy na złość władzom miasta. Skoro ktoś nas wyprasza, to czy mamy mu siedzieć całe życie na karku? Wszędzie, gdzie tylko byliśmy zapraszani, reprezentowaliśmy Bolesławiec, Bolesławiec jako Miasto Ceramiki –matecznik Glinoludów. Byliśmy ambasadorami Bolesławca!

Przy każdej wizycie w telewizji, a było ich wiele, przy każdym udzielanym wywiadzie polskiemu radiu, telewizji polskiej czy zagranicznej, zawsze podkreślaliśmy nasz bolesławiecki – ceramiczny rodowód. Gliniada stała się wartością samą w sobie, tak artystyczną, jak społecznym i socjologicznym zdarzeniem wzbudzającym zainteresowanie widzów, mediów i socjologów. Rozrosła się, dojrzała, stała się immanentnym elementem Bolesławieckiego Święta Ceramiki. Wszędzie też, co warto podkreślić, zapewniano nam znakomite warunki.

Czyli warto wziąć udział w tegorocznej Gliniadzie, bo może być ostatnia?

Nie, warto wziąć w niej udział, bo w Gliniadzie bierze się udział, a nie stoi się obok niej. Bo jest nowym doświadczeniem, demonstracją fantazji, spontaniczności, identyfikacji i kreatywności.

Warto wziąć w niej udział także z bardziej prozaicznych powodów…

Co roku mamy nagrody dla najbardziej fantazyjnie przebranych Glinoludów a od zeszłego roku także dla grupy minimum dziesięciu Glinoludów. W sumie pula nagród to 2000 złotych.

Inne atrakcje?

Mamy kolejny ślub Glinoludów, pary, która spontanicznie zaręczyła się na scenie podczas zeszłorocznej Gliniady. Mamy też hymn Gliniady, który pragniemy zaśpiewać przed ślubem. Piosenkę napisał Tomasz Wachnowski, pochodzący z Bolesławca artysta. Warto przyjść na jego koncert podczas Gliniady. Wystąpią także inni artyści. 23 sierpnia już od 10 zapraszamy przed Bank Zachodni.

A na scenie wystąpi prezydent miasta udzielający ślubu Glinoludom?

Mam nadzieję, wysłałem mu zaproszenie do udzielenia ślubu, jest też szefem Urzędu Stanu Cywilnego i nigdy się od udzielania ślubów Glinoludom nie uchylał. Jest to taki wyjątkowy moment, w którym nawet on dostrzega potencjał promocyjny Gliniady.

Ale na scenie można poznać go po tym, że nie jest pomalowany gliną?

Zobaczymy jak będzie w tym roku, może po prostu pomalujemy na scenie wszystkich oficjeli, którzy się tam pojawią?

Żartuje pan?

Może żartuję… Może nie…Po prostu już kilka osób zwracało mi uwagę na to, że to źle wygląda. I to nie z punktu widzenia Gliniady, ale z punktu widzenia autopromocji tych naszych gości. Z jednej strony, nieumalowani, zwracają na siebie uwagę. Z drugiej demonstrują swoją odrębność, pokazują, że nie identyfikują się z Glinoludami, choć w blasku Gliniady chcą swoją popularność ogrzewać.

Po takich słowach nie będzie pan miał na scenie żadnego VIPa!

Na Gliniadzie każdy Glinolud jest VIPem. Poza tym jakoś pan Dariusz Kwaśniewski (choć jeszcze nie był starostą) i pan Cezary Przybylski (choć nie był jeszcze marszałkiem) potrafili się kiedyś umalować gliną i zostać Glinoludami.

Ale Piotr Roman nie?

Nie, nigdy. Mam wrażenie, że Bolesławiec pod prezydenturą Piotra Romana nie toleruje niezależnej społecznej działalności, nie trawi późniejszego splendoru. W bolesławieckiej radzie miasta kontrolowanej przez prezydenta Romana nawet cieniem czy powiewem przeciągu nie pojawiła na moment myśl, aby część budżetu miasta oddać do zagospodarowania mieszkańcom, aby wyodrębnić tak zwany „budżet obywatelski”, czyli pieniądze, które zostają wydatkowane na cele wskazane przez mieszkańców.

Na przykład na Gliniadę?

A czemu nie? Skoro można wydać osiem tysięcy na telebim w rynku na który patrzy kilkanaście czy kilkadziesiąt osób, to czemu nie można wydać więcej na imprezę, która gromadzi i aktywuje znacznie więcej ludzi?

Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny ale miejska władza z innej?

Jest z tej samej, tylko myśli, że jest z lepszej.

Dziękuję za rozmowę

Dziękuję do zobaczenia na Gliniadzie.
Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: redakcja@bolec.info.

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 > >>

emem   17 sierpnia 2014r. o 0:00

emem

Postów: 4065

~majętny Stef napisał(a): To za 60 minutowy występ glinoludów "którzy wszędzie się podobają" też się będzie płaciło kilkadziesiąt tysięcy, tylko trzeba chcieć wejść na rynek rozrywki z ofertą komercyjną.
Ale jakimś cudem glinoludy zarabiać nie chcą ,tylko chcą brać od podatnika i promować Bolesławiec w Bolesławcu.


Czekaj, czekaj, Glinoludy zrobily dokladnie to co inne gwiazdy, organizacje. Zlozyly komercyjna oferte. Miasto jej nie przyjelo, wybralo zupelnie inne, spoza Boleslawca.

Bolec.Info - portal i gazeta nr 1 w powiecie bolesławieckim
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

alter   17 sierpnia 2014r. o 0:01

alter

Postów: 8238

~mir.ko napisał(a):
glinoludy chcą brać kase dla siebie ?


No więc na co te 40 000? kosztorys proszę :) jesteś w posiadaniu takiego? A może jesteś w posiadaniu programu artystycznego? NO to więc? nie masz? To na czym opierasz swoją opinię?

Mówiąc o gliniadzie, uważam, że 40 000 to znacząco wygórowana cena :)


Poezja Królową Sensytywnego Życia.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

emem   17 sierpnia 2014r. o 0:06

emem

Postów: 4065

alter napisał(a):
emem napisał(a): Kilkanascie tysiecy za 40 minutowy wystep teatru ulicznego z Krakowa, ktory wcale nie prezentuje wiecej niz lokalni artysci to ok?

Kilkadziesiat tysiecy za 60 minutowy wystep malo znanej gwiazdy to ok? Czy tez rozboj?


To tylko twoja subiektywna opinia. Która jest umotywowana? :) Nie jesteś obiektywny.


Twoja opinia jest rowniez subiektywna.
Ja tylko dodam tyle, ze wolalbym, zeby miasto inwestowalo w swoich mieszkancow, a nie w ludzi z zewnatrz. Ty wolisz, zeby bylo odwrotnie - Twoj wybor.


Dopisane 17.08.2014r. o godz. 00:06:

alter napisał(a):
~mir.ko napisał(a):
glinoludy chcą brać kase dla siebie ?


No więc na co te 40 000? kosztorys proszę :) jesteś w posiadaniu takiego? A może jesteś w posiadaniu programu artystycznego? NO to więc? nie masz? To na czym opierasz swoją opinię?

Mówiąc o gliniadzie, uważam, że 40 000 to znacząco wygórowana cena :)



No tak, nie widziales kosztorysu, nie widziales programu, ale od razu twierdzisz, ze kwota jest wygorowana :) hehe

Bolec.Info - portal i gazeta nr 1 w powiecie bolesławieckim
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~mir.ko   17 sierpnia 2014r. o 0:07

~mir.ko

Postów:

szkoda ze nie powiedziano na co przeznaczona by była kwota. jest spora, ale masowa impreza i to nietypowa zapewne kosztuje
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

alter   17 sierpnia 2014r. o 0:09

alter

Postów: 8238

emem napisał(a): Ja tylko dodam tyle, ze wolalbym, zeby miasto inwestowalo w swoich mieszkancow, a nie w ludzi z zewnatrz. Ty wolisz, zeby bylo odwrotnie - Twoj wybor.


A kto Ci powiedział, że chciałbym odwrotnie?

Otóż ja chciałbym, aby oferta komercyjna została oceniona rzeczowo, za swoje walory artystyczne, za program.

Argument, że sprzedający usługi jest z Bolesławca nie może być głównym uzasadnieniem. Chyba to rozumiesz? :)

Poezja Królową Sensytywnego Życia.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

WiosennaStokrotka   17 sierpnia 2014r. o 0:10

WiosennaStokrotka

Postów: 425

A ja jestem Glinoludem i podobają mi się kolorowe stempelki. Jestem z tej samej gliny co i stempelki. Wierzę, że wszyscy jesteśmy z tej samej gliny... i Boguś i Piotrek...i My wszyscy...to, ze polityka, że kasa... no cóż... rzeczywistość...ja wierzę w LUDZIA, w LUDZIA jako jednostkę... jako CZŁOWIEKA i hu mi do tego czy on z lewej czy z prawej, czy podoba mi się co robi, czy robi nie...myślę...WIERZĘ, że robi tak jak myśli, że będzie ok. To, że nie podobają mi się pewne postępowania władzy... no cóż... droga stoi otworem...zawsze mogę być nowym prezydentem :), mogę startować w wyborach i coś zmienię....może mnie wybierzecie:) może to ja jestem lepsza niż Piotrek lub innym Człek...ważne jest to,że ZAWSZE będę z tej samej gliny :) A może tak... takie marzenie szalonej głowy... podać sobie dłonie, uśmiechnąć się i iść dalej jako WYSTEMPELKOWANE GLINOLUDY w pochodzie jak pierwszomajowy sławiący nasz Bolesławiec Hm... taki tam szalony eksperyment na przyszły rok ? :)


Pozdrawiam i Glinoludy i Stempelki




Zmoderowano 17.08.2014 godz.0:17 - powód: duplikat (moderator)
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

emem   17 sierpnia 2014r. o 0:11

emem

Postów: 4065

alter napisał(a): Otóż ja chciałbym, aby oferta komercyjna została oceniona rzeczowo, za swoje walory artystyczne, za program.

Argument, że sprzedający usługi jest z Bolesławca nie może być głównym uzasadnieniem. Chyba to rozumiesz? :)


Tak rozumiem, dlatego nie moge zrozumiec dlaczego miasto woli sprowadzic teatr uliczny z Krakowa (fakirow itd.) niz zlecic realizacje tego typu programu lokalnej grupie, ktora ma podobne (a moze i nawet lepsze) umiejetnosci.

Bolec.Info - portal i gazeta nr 1 w powiecie bolesławieckim
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

alter   17 sierpnia 2014r. o 0:13

alter

Postów: 8238

emem napisał(a):
No tak, nie widziales kosztorysu, nie widziales programu, ale od razu twierdzisz, ze kwota jest wygorowana :) hehe


Moje artystyczne oczekiwania są ambitniejsze, glinoludy nie są w kręgu mojego zainteresowania. I to jest dla mnie argument, przeciw wydawaniu nie małej sumy 40 000, na coś takiego.

Poezja Królową Sensytywnego Życia.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 > >>

MORENAZuraw KlevetKlekusiowoDomoExpertAutogazMRpartsLombard Prawy DuzyDuet - dekoracje na każdą okazjęCasus
reklama KOMFORT zaprasza
Inne informacje z regionu
reklama Praca