Antyszczepionkowcy także w szpitalu!
20 procent pracowników szpitala nie zaszczepiło się. Wyjaśniamy dlaczego:
Kamil Barczyk (fot. Bernard Łętowski / Bolec.Info)
ZOZ Bolesławiec informuje:
"Wbrew propagandzie przeciwników szczepień, coraz więcej Polaków wyraża chęć przyjęcia szczepionki. Nie inaczej jest w Bolesławcu. Od początku trwania akcji szczepień w kraju, w Zespole Opieki Zdrowotnej w Bolesławcu zaszczepiono ponad sześć tysięcy osób. To bardzo dobry wynik. Dziennie, podawanych jest nawet 300 dawek. Kończy się szczepienie nauczycieli. Preparat dostanie każdy pedagog, który wyraził taką wolę.
Jak podkreśla Kamil Barczyk – dyrektor ZOZ w Bolesławcu, zapotrzebowanie na szczepionki jest ogromne. Ludzie przestają obawiać się szczepień. Wybierają racjonalną argumentację naukowych autorytetów, którzy w szczepieniach widzą jedyną szansę na uzyskanie populacyjnej odporności na COVID-19. Można stwierdzić, że powstała swego rodzaju moda na szczepienie. Jest to bardzo dobra informacja. Przykładem dla nieprzekonanych niech będą pracownicy szpitala. Zaszczepionych zostało 80% personelu medycznego i pomocniczego oddziału zakaźnego, pracownicy innych oddziałów i poradni specjalistycznych."
Po lekturze tej publikacji na Facebooku szpitala spytaliśmy dyrektora Kamila Barczyka co z pozostałymi 20 procentami personelu.
- Te 20% są to osoby mające zaburzenia immunologiczne u których szczepienie może powodować ryzyko - tłumaczy dyrektor. - Są też takie osoby, które przeszły ciężko COVID w styczniu lub grudniu i muszą odczekać do szczepionki, są też nieliczne osoby, które odmówiły szczepienia ze względów światopoglądowych. - wyjaśnia.
To jednak promil wszystkich niezaszczepionych. Dla przykładu: na oddziale neurologiczny na 50 osób nie zaszczepiły się dwie, obie z powodów zdrowotnych.