Portal nr 1 w powiecie bolesławieckim
REKLAMA Efekt-Okna zaprasza
BolecPozdro Wyślij - Poprzednie
Podziwiam I ... Ale To Wyższy Level Niż Ten Na Którym Ja Jestem. życzę Ci Samych Sukcesów. We Wszystkim Co Robisz.
od M dla S
Tak Pamiętam O Tobie A Ty
od ŁOBUZA dla Rudaska
Pozdro Dla Wrocławskiego Magika Za Oczarowanie Pięknej Damy W środową Noc. Wczoraj Stałeś Się Mężczyzną.
od Szwajcarski Lisek dla Wrocławski Magik
Pozdro Dla Największego Alkoholika Krakowa. Ps Gieraltowski Lisek Wyłącz Tindera
od Wrocławski czarodziej dla Szwajcarski gekon
BolecFORUM Nowy temat
26 stycznia 2022r. godz. 17:00, odsłon: 1389, Dariusz Gołębiewski

Okruszki Historii: Sabotaż na Cmentarzu Kutuzowa

W 1947 roku nieznani sprawcy usiłowali zniszczyć dwa ważne dla Sowietów pomniki.
Pomnik na Cmentarzu Kutuzowa w Bolesławcu
Pomnik na Cmentarzu Kutuzowa w Bolesławcu (fot. Dariusz Gołębiewski)

Gdy 11 lutego 1945 roku w Bolesławcu pojawiła się Armia Czerwona, od razu okazała się być bodaj najgorszą plagą, która dotknęła nasz region w całej jego historii. Już na wschodnich przedpolach miasta Sowieci rozstrzelali nieznaną liczbę pacjentek szpitala psychiatrycznego, a przez kolejne miesiące skutecznie zastraszali całą pozostałą tutaj ludność, dokonując licznych gwałtów, morderstw oraz spustoszeń. Czerwonoarmiści zajęli wszystkie ważniejsze zakłady przemysłowe oraz większe posiadłości ziemskie. Problem nie ustał nawet po zainstalowaniu się tutaj polskich władz oraz rozpoczęciu akcji osadniczo-wysiedleńczej (osadniczej dla Polaków, wysiedleńczej dla Niemców). Sowieci często napadali na osadników, niejednokrotnie czyniąc to nawet w biały dzień. W  kwietniu 1946 roku starosta bolesławiecki wydał stanowczy zakaz sprzedawania żołnierzom Armii Czerwonej alkoholu, w czym zdecydował się mu pomóc nawet tutejszy sowiecki komendant. Nic to nie dało, a przybywający tutaj osadnicy byli nieraz zmuszeni tworzyć straże obywatelskie, broniące ich wiosek przed napadami ze strony okupantów. Również doświadczenia wojenne nie mogły w wielu Polakach budzić sympatii do Sowietów, którzy napadli na nas w 1939 roku i zaprowadzili w swojej strefie okupacyjnej bezprzykładny terror (podobnie zresztą jak Niemcy w swojej).

Nic więc dziwnego, że znalazły się osoby, chcące wyraziście zamanifestować swój sprzeciw wobec sowieckiej obecności w naszym regionie. Na przełomie lipca i sierpnia 1947 roku na Cmentarzu Kutuzowa w Bolesławicach (obecnie teren ten należy do Bolesławca) doszło do spektakularnego - choć raczej symbolicznego - aktu sprzeciwu wobec okupantów. Nieznane elementy reakcyjne, jak określono jego sprawców w oficjalnej dokumentacji zdarzenia, dokonały wówczas próby zniszczenia dwóch znajdujących się tam pomników. Pierwszy z nich czcił pamięć "bohaterów" Armii Czerwonej, drugi zaś, pochodzący jeszcze z 1814 roku, był poświęcony Michaiłowi Kutuzowowi. Sabotażyści nie zdołali zniszczyć tych monumentów, ale pierwszy z nich znacząco uszkodzili, przy drugim zaś uszkodzone zostały jego dekoracje. Choć nie w pełni zrealizowany, plan był bardzo śmiały i stanowił niemały policzek dla armii radzieckiej. 

Oba pomniki miały duże znaczenie symboliczne dla Sowietów, co wywołało ich natychmiastową reakcję. Sprawa została zgłoszona do marszałka ZSRR Konstantego Rokossowskiego, który zażądał od władz wojewódzkich oraz Wojska Polskiego interwencji w tej sprawie. Władze miejskie i powiatowe wspólnie ustaliły, że poniosą koszty odbudowy pomników, wyraziły też ubolewanie z powodu karygodnych wybryków nieznanych jednostek. Dodatkowo na budynku Muzeum Kutuzowa postanowiono odsłonić podczas uroczystego pochodu tablicę pamiątkową ku czci M. Kutuzowa, co kosztowało magistrat Bolesławca 30 390 złotych. 

Oba uszkodzone w 1947 roku pomniki istnieją do dziś i można je zobaczyć na sowieckim cmentarzu wojennym (tzw. Cmentarz Kutuzowa) przy ul. gen. Fieldorfa-Nila. Do dziś nie wiadomo, kto dokonał tego aktu sabotażu. 

Źródła:

- Archiwum Państwowe we Wrocławiu Oddział w Bolesławcu, akta Starostwa Powiatowego w Bolesławcu, sygn. 1 oraz 34. 

- H. Christiani, Das Leben in der deutschen, schlesischen Kleinstadt Bunzlau, Siegburg 1973.

Okruszki Historii: Sabotaż na Cmentarzu Kutuzowa

~~Szary Moszenki 17 marca 2022r. o 18:11
~~Szary Moszenki napisał(a):
Ktoś napisał: ~~Brunatnoszary Tytoń napisał(a): Że też "powód Kazimierz" puścił taki tekst???!
Wczoraj w którymś komentarzu napisałem że radzieccy sałdaci gwałcili bolesławianki, to mi go usunął w kilka sekund.

To trzeba było napisać nie po polsku radzieccy, tylko po rusku sowieccy. To słowo w artykule jest wymienione wiele razy na różne sposoby.
A, już wiem. Chodziło o ten artykuł, a nie o post.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~JACUZZA 17 marca 2022r. o 20:22
Sambotazysta kaczyński w Kijowie przypomniał Breżniewa...jak go przestawiali z miejsca na miejsce , podtrzymywali mu rękę i nią machali.. a on nie kumał o czym rozmawiają. Czas na emeryturę w rublach.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Wesoły Romek 17 marca 2022r. o 21:55
~~Dariusz Gołębiewski napisał(a):
Ktoś napisał: ~~irek napisał(a): W tamtych czas wszystko co najgorsze to zwalano na Ruskich, a rozrabiały różne elementy. Dziadkowi ukradziono krowę, a sąsiedzi, że Ruscy. Po kilku dniach zauważono ją w miejscowości odległej o 15 km. Powiedzieli że przyszła sama, tylko dlaczego w stajni wyłamano drzwi. A teraz historycy piszą mity. Były greckie a teraz są polskie.


"Rozrabiały" wtedy różne elementy, ale tekst dotyczy Sowietów, a temat różnej maści szabrowników i innych kryminalistów nadawałby się na osobny Okruszek - co chyba nawet dałoby się zrobić. Na to, co wyprawiali w naszym regionie czerwonoarmiści, dokumentów jest sporo i w razie potrzeby służę ich skanami - wystarczy napisać mejla do redakcji. A jeśli dokumenty nie są przekonujące, dysponuję także relacjami kilkorga świadków sowieckich przestępstw w naszym powiecie, z którymi miałem możliwość przeprowadzać wywiady. Nazywanie tych wydarzeń "mitem" to takie samo zafałszowywanie historii, jak opowiadanie o rzekomych "polskich obozach śmierci". Nawet jeśli wziąć pod uwagę pojedyncze sytuacje, gdy zarzuty wobec Rosjan okazywały się fałszywe - co oczywiście również się zdarzało.

Znam jednego "dywersanta" (dalej mieszka w Bolcu)będąc z kolegą na wagarach ukradli z gabloty (nożem podnieśli szybę) trzy ordery (gwiazdy) Kutuzowa, były powleczone jakąś emalią i oddali za trzy J-23 :) złapali ich po jakimś czasie dostali łomot na komendzie i powiedzieli komu to dali, potem wyszło że , każdy order był warty w tamtych czasach ponad 33 tyś zeta, efekt? wylądowali w poprawczaku :)
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
Wypowiedz się w tym temacie
Jeśli zostawisz to pole puste przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi, a osoba zamieszczająca wypowiedź może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania wszystkich opublikowanych wypowiedzi, jednak nie bierze na siebie takiego obowiązku. Pamiętaj, że dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji i udostępniania. Umieszczając cudze zdjęcia możesz złamać prawo autorskie. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za publikowane zdjęcia.
Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: redakcja@bolec.info.

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).

Gazeta Bolec.Info
Dwutygodnik nr 1 w powiecie bolesławieckim.Reklama i ogłoszenia w gazecie
REKLAMA
Weterynarz Bolesławiec