Mein Gott, jak pięknie, że mamy Centrum Wiedzy!
Znakomity pisarz był gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej. Filip Springer promował swoją nową książkę "Mein Gott, jak pięknie".
"Mein Gott, jak pięknie", że takie spotkania wciąż się w Bolesławcu odbywają. W pustynniejącym i cofającym się kulturalnie mieście wciąż jednak można, od wielkiego dzwonu, spędzić popołudnie ze świetnym pisarzem, reportażystą i fotografem. Posłuchać błyskotliwych uwag o katastrofie klimatycznej, naszej rzeczywistości, przyszłości i procesie twórczym. O tym co nieuchronne i o tym, co uchronienia warte.
W sumie, można by było zrelacjonować to spotkanie szczegółowo, ale lepiej zrobić to krótko: kto nie był, niech żałuje. Kto nie był, niech śledzi ofertę Centrum Wiedzy (informacje o niej zawsze znajdziecie na naszym portalu Bobrzanie.pl), żeby nie stracić kolejnych spotkań z ludźmi wartymi wysłuchania.
Filip Springer promował swoją nową książkę "Mein Gott, jak pięknie", ale podczas spotkania skupił się nie tylko na swoim ostatnim, literackim, dziecku. Mówił o podejściu do fikcji i do reportażu, o swoim, choć nie swoim, kocie, o miejscach, czasach i ich opisywaniu, oraz o języku, którym trzeba rozmawiać o degradacji klimatu, żeby uruchamiać wyobraźnię. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jego najnowsza książka posługuje się takim językiem uświadamiając m.in. to, co tracimy, zmieniając swój świat.
Spotkanie świetnie prowadziła Dorota Strzelczyk.
Po spotkaniu spytaliśmy pisarza o wątek bolesławieckiej piramidy obecny w jego książce pod tytułem "Wanna z kolumnadą". Powiedział nam tak:
Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ na portalu Bobrzanie.pl







