ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4537, 6 kwietnia 2020r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama Zapraszamy
reklama Hotel Garden zaprasza
reklama

BolecFORUM Rozpocznij nowy temat
ROZPOCZNIJ NOWY TEMAT
reklama

reklama

BolecForum


Tylko na Bolcu26 marca 2020r. godz. 11:20, odsłon: 1984, Bolec.Info
Jak czytam komentarze typu "nauczyciele powinni stanąć na wysokości zadania" to aż mnie mdli - pisze Agnieszka
Bolesławiec - Informacje: Zdalna edukacja - test dla wszystkich? Program Librus i wiadomość od nauczyciela (fot. Bolecnauta)

System Librus to problem - nieprzygotowany do przeciążenia i obsługi szkół a w dodatku zdalna nauka zakłada drukarkę w każdym domu, a nie każdy ją ma. Poza tym domowe łącza i komputery często są zajęte zdalną pracą rodziców. Rodzice i uczniowie narzekają też na kiepski kontakt z nauczycielami i ich niechęć do obecności online. Jeden z uczniów chętnie spytałby nauczycielkę o niejasne zadanie, ale pani nie odpowiada i jest nieobecna. Rodzice często czują się tak, jakby ciężar nauczania przerzucono na nich a nienawykli do zdalnej pracy nauczyciele gubią się w cyfrowym świecie i są zmuszenie do szybkiego samokształcenia aby poradzić sobie ze zdalną nauką.

Taki obraz jawi się z Waszych opinii na temat zdalnego nauczania. Oto część z nich:

Kornel:
Państwo olało to, że nie każdy może mieć Internet, laptopa i drukarkę... Ale w świecie rzeczywistym, biorąc pod uwagę, że duża większość posiada wyżej wymienione pomoce, to przy tej okazji wysyłają tylko prace i to wszystko.. A rodzice niech się martwią jak wytłumaczyć, jak nauczyć swoje dziecko, żeby później nie było zaległości ... A co jak rodzic nie zna j. Niemieckiego czy Angielskiego?(...)
Tylko dlaczego my rodzice mamy tłumaczyć swoim dzieciom nowy temat ? Od tego chyba są nauczyciele, którzy tak bardzo chcieli podwyżek ... A teraz połowę albo i więcej pracy wykonują za nich rodzice którzy mają 80% płatnego wynagrodzenia ...

Joanna:
Linki do zadań, odsłuchaj, poćwicz, wydrukuj, zapisz w zeszycie, odeślij na e-mail, a jak ktoś ma więcej niż 1 dziecko, to maskara.

Kinga
:
Mam dwoje dzieci i czasem wręcz nie mogę się połapać. Serwery przeciążone, wiadomości do nauczyciela nie wyślesz, a w dodatku trzeba ogarnąć Office 365, discord, i jeszcze indywidualne str każdego nauczyciela - jakaś masakra. Jedne linki się otwierają, inne nie - porażka.

Kasia:
Moje dziecko uczy się w szkole nr 4 w Bolesławcu i jestem bardzo zadowolona z kontaktu z wychowawczynią i z tym jak organizuje zadania dla dzieci. Super, oby tak wszyscy nauczyciele robili.

Klaudia:
Zmuszona do edukacji mojego dziecka od prawie dwóch tygodni coraz bardziej szanuję i podziwiam pracę nauczycieli. Sama nim jestem, całe szczęście tylko z wykształcenia : ) My-rodzice musimy wykazać się sporą cierpliwością przez ten trudny czas, mając jedno lub kilkoro dzieci. Nauczyciele w klasie mają średnio 15-25 uczniów. Na bieżąco sprawdzają zadania, które odsyłamy. Nie plewią sobie kwiatków na ogródku, czy oglądają Netflixa, tylko tak jak my godzinami siedzą przed laptopem. Nikt nie ma łatwo. Pozdrawiam wszystkich nauczycieli i rodziców. Bądźcie cierpliwi!

Marta:
Ja doceniam pracę nauczycieli, nigdy z dzieckiem nie musiałam siedzieć przy lekcjach, teraz trzeba pomóc, tym bardziej jak jest nowy temat. Często trzeba zadania wysyłać przez swoją pocztę e-mail. Zadań jest naprawdę dużo, ja też pracuję ale sytuacja jest taka a nie inna, więc trzeba to przetrwać. Wszyscy musimy zdać z tego egzamin, nie rozumiem ludzi którzy pretensje mają do nauczycieli - są ludźmi jak my i nikt z nas nie był przygotowany na takie ciężkie chwile.

Agnieszka:
Ja uważam, że to jest sprawdzian dla nas wszystkich. Nie nauczyciele są winni tej sytuacji, ani dzieci, ani ich rodzice. Ale rodzicami nie staliśmy się w momencie zamknięcia szkół. To, że system informatyczny nie działa, jak powinien, to czyja to wina? Kto bez przygotowania wprowadził taki system nauczania, kto zapomniał, że szkolnictwo trzeba bardziej dofinansować? Teraz mamy efekty. Zapadła decyzja na górze, a wy na dole sobie radźcie. Jak czytam komentarze typu "nauczyciele powinni stanąć na wysokości zadania" to aż mnie mdli. Jakim trzeba być odrealnionym osobnikiem by takie rzeczy mówić? Nauczyciele znowu zostali zostawieni sami sobie, i znowu są opluwani. Mimo to pracują, i próbują rozwiązywać wszystkie problemy w miarę swoich możliwości, ale niestety pojemności serwera czy szybkości Internetu i chociażby większej ilości komputerów w domu nie są w stanie wyczarować. Więcej zrozumienia w tych trudnych czasach i przede wszystkim więcej wzajemnego szacunku. Nauczycielom życzę cierpliwości, Mam nadzieję, że w końcu ich trudna praca zostanie doceniona.

Jola:
Gorzej tylko, jak ktoś ma dostęp tylko do jednego laptopa czy też komputera, a dzieci wieku szkolnym jest więcej niż jedno. Mi by było ciężko to pogodzić, zwłaszcza, że laptop mam w naprawie. Nie wiem jak u Was, ale moje dzieci mają kontakt z nauczycielem. Jeśli czegoś nie wiedzą, mogą zadzwonić i wszystko jest wytłumaczone. Musimy jakoś sobie poradzić. Damy rade : ) kto jak nie my?

Magdalena:
Znam jednak jako matka sytuację w szkolnictwie od przedszkola po technikum (w każdej z nich mam dziecko). Wszyscy zostaliśmy postawieni w sytuacji, w jakiej nie był jeszcze nikt. Izolacja jest trudna, nauczanie również. Prawda jest taka, że musimy to jakoś wytrzymać. Znam wielu nauczycieli z powołania, maję świetne referencje do przekazywania wiedzy w realu! Natomiast wiedzy informatycznej maja bardzo mało. I myślę, że tu tkwi problem z zadaniami dla naszych dzieci. Myślę, że gdyby nauczyciele posiadali odpowiednie narzędzia i wiedzę, mogliby śmiało prowadzić lekcje przez kamerką i nagrywać ją a potem umieszczać na platformach szkolnych, by uczniowie którzy mają jeden komputer na kilkoro dzieci, mogli odtworzyć sobie lekcje. Jeśli chcemy przejść przez pandemie bez zachorowania, musimy to po prostu przetrwać.

Justyna:
Jako nauczyciel od poniedziałku ogarniam platformę Microsost Teams (wszyscy z grona pierwszy raz na oczy widzą), ale uczymy się b.pilnie....mega dużo czasu to pochłania....w sumie samokształcenie, bo jak? Niestety uczniowie nie mają dostępu do komputerów i Internetu (w domach jest rodzeństwo, plus zdalnie pracujący rodzice).

Zostaliśmy postawieni przed faktem i chcemy, żeby się udało, wszyscy stajemy na głowie i... jestem z nas dumna! Ja w miarę ogarniam...ale wielu z nas nie potrafi śmigać w kompie itp. Ledwie co e-dziennik zaczęliśmy ogarniać od tego roku... a co dopiero rodzice...

Jednak uważam, że dobrze, iż tak się stało...że to wyszło teraz... bo widać jakie potrzeby są i jaka powinna być szkoła XXI wieku.

Problemem jest brak możliwości technicznych nauczycieli i uczniów (jeden laptop, czy komputer w domu, ewentualnie smartfony - nie da się na nich zrobić wszystkiego, brak odpowiedniego przygotowania nauczycieli i uczniów do tego typu pracy -  przeciążenia sieci. I przede wszystkim brak psychicznej i emocjonalnej gotowości uczniów i ich rodziców do nauki w domu.

Katarzyna:
Wszyscy zostaliśmy nagle postawieni w nowej sytuacji i musimy opanowywać nowe techniki nauczania. Nauczyciele bardzo się staraj, ale nie każdy znakomicie radzi sobie z pracą z komputerem. Uczniowie z jednej strony cieszą się, ze mogą inaczej zorganizować sobie czas, z drugiej mówią że brakuje im kontaktu bezpośredniego. Paradoksalnie myślę, że wszyscy skorzystamy na tej sytuacji opanowując nowe umiejętności techniki nauczania, nowe technologie przydatne w nauce.

Ja uczę starszych uczniów ale wyobrażam sobie problem w pracy z maluchami i bardzo ważną rolę rodziców w tym procesie. Musimy wszyscy uzbroić się w cierpliwość i mieć dla siebie dużo wyrozumiałości.

A jakie są Wasze doświadczenia ze zdalnym nauczaniem? Zaliczymy ten sprawdzian?
Zapraszamy do dyskusji.

Przyłącz się do facebookowej grupy, w której znajdziesz bieżące informacje o epidemii na terenie miasta i powiatu. Kliknij w TEN link.

Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: redakcja@bolec.info.

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).


Pokaż/ukryj komentowany tekst

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona < 1 2

~~Granatowa Jukka   26 marca 2020r. o 13:43

~~Granatowa Jukka

Postów:

~~Kasztanowoczerwona Miesiącznica napisał(a):
~~Szmaragdowy Bambus napisał(a):
~~Granatowa Jukka napisał(a): Okazało się, że tysiące nauczycieli są niepotrzebni. Wystarczy aby ministerstwo cyfryzacji udoskonaliło "zdalny" system nauczania i szkoły nie będą potrzebne. Aktualnie testujemy ten pomysł :-) .


Zgadam się w zupełności. To ciekawy eksperyment. Po kilku miesiącach może się okazać, że tradycyjne szkoły nie są już nikomu potrzebne.


Tak jak tradycyjne sklepy, kina, urzędy......tak można w nieskończoność. Ale oczywiście na 1 miejscu szkoły....a wirus miał nam dać zatrzymanie i ludzkie podejście, atu niechęć kwitnie....Ludzie czas się opamiętać

a ps nie pracuję w szkole



Szkoda tylko, że nauczyciele dali się wciągnąć w to szaleństwo ! Internet i elektroniczne podstawy nauczania zastąpią ich tak samo jak kasy samoobsługowe zastąpiły kasjerki w sklepach :-).
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Srebrzystoszary Fiołek   26 marca 2020r. o 14:12

~~Srebrzystoszary Fiołek

Postów:

Jestem nauczycielką od 20 lat. Od roku dopiero używam e-dziennika. Początkowo też wysyłałam zadania i czekałam na odpowiedź od ucznia... Do momentu gdy zobaczyłam ile nauczycieli zdecydowanie przesadza z materiałem. Uczę w technikum, nie w Bolesławcu, ale problem wszędzie ten sam. Czwartaki sami mnie prosili, żebym ograniczyła ilość zadań. Mam z nimi świetny kontakt. Zawsze powtarzam, że u mnie na pierwszym miejscu jest uczeń, później dopiero moi koledzy i koleżanki z branży. Więc oni wiedzą, że mogą ze mną porozmawiać o wszystkim i mogą powiedzieć do mnie Pani Katarzyno... a nie jakaś Pani Profesor, co nie znaczy, że nie mają respektu wobec mnie ;)
Ograniczyłam im zadania, wysyłam tylko notatkę, którą powinni mieć i zakres materiału, który powinni znać. Pod koniec wiadomości wysyłam im zadanie, ale dla chętnych (na plusika). Kto będzie chciał ten skorzysta, kto nie - to nie! NAUCZYCIEL TEŻ MUSI POKAZAĆ, ŻE JEST CZŁOWIEKIEM. Nie rozumiem tego nadmiernego wysyłania zadań, aby dręczyć dzieci i młodzież. Nie chodzi o to, żeby uczniowie nie mieli czasu wolnego i siedzieli tylko 10h z włączonym e-dziennikiem i wykonując zadania! OBUDŹMY SIĘ! I BĄDŹMY LUDŹMI!
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Granatowa Jukka   26 marca 2020r. o 14:22

~~Granatowa Jukka

Postów:

Podsumowując ! To ciekawy eksperyment. Okazało się, że tysiące nauczycieli są niepotrzebni. Wystarczy aby ministerstwo cyfryzacji udoskonaliło "zdalny" system nauczania i szkoły nie będą potrzebne. Aktualnie testujemy ten pomysł :-) .Internet i elektroniczne podstawy nauczania zastąpią ich tak samo jak kasy samoobsługowe zastąpiły kasjerki w sklepach :-). Oszczędność na budynkach szkolnych, pomocach dydaktycznych, ogrzewaniu, energii elektrycznej :-).
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Żółtawobrunatny Jastrzębiec   26 marca 2020r. o 15:04

~~Żółtawobrunatny Jastrzębiec

Postów:

~Płomienny Kalocefalus napisał(a): Agnieszka - "nauczyciele powinni stanąć na wysokości zadania" to aż mnie mdli. Jakim trzeba być odrealnionym osobnikiem by takie rzeczy mówić?

Studia pedagogiczne ukończyłem przed 45laty. Już wówczas mieliśmy "techniczne środki nauczania". Obowiązkiem nauczyciela jest permanentne samokształcenie. Niestety to pojęcie dla wielu nauczycieli jest obce. Utyskiwanie, że nie ma się umiejętności obsługiwania najnowszych technicznie urządzeń, jest kompromitujące. Obwinianie za wszystko tzw. "państwo", świadczy jedynie o pomyłce w wyborze zawodu.


Dokładnie tak jest. Zgadzam się w 100%.
Mam dzieci w szkołach średnich, pracowałam w szkole i mam kolegów/koleżanki nauczycieli/nauczycielki. I wielu z nich szanuję, bo przykładają się do pracy (wielu niestety NIE), ale ich umiejętności poruszania sie w środowisku internetu są MARNE. Nie wiedzą co to webinar, w Wordzie tylko wklikać tekst umieją, ale sformatować, czy zrobić spis treści to już czarna magia. NIE IDĄ Z POSTĘPEM - nawet młodzi. Uczniowie dawno ich przegonili w tej wiedzy i umiejętnościach.

Dobry nauczyciel dzisiaj mógłby powiedzieć uczniom: słuchajcie - ogarnijmy to razem, podpowiedzcie jak wam będzie najwygodniej, chcę wam prowadzić lekcje, aby nie było zaległości - Wy popdowiedzcie jak to zrobić.

I poszłoby. Ale tu trzeba być świadomym człowiekiem i potrafić przyznać, że też czegoś się nie umie.

I wiem, że uczniowie pomogliby. Uczeń będzie czuł się doceniony i szczęśliwy, że jego wiedza i umiejętności zostaną zauważone.

To takie proste...
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Żółtawobrunatny Jastrzębiec   26 marca 2020r. o 15:05

~~Żółtawobrunatny Jastrzębiec

Postów:

~~Srebrzystoszary Fiołek napisał(a): Jestem nauczycielką od 20 lat. Od roku dopiero używam e-dziennika. Początkowo też wysyłałam zadania i czekałam na odpowiedź od ucznia... Do momentu gdy zobaczyłam ile nauczycieli zdecydowanie przesadza z materiałem. Uczę w technikum, nie w Bolesławcu, ale problem wszędzie ten sam. Czwartaki sami mnie prosili, żebym ograniczyła ilość zadań. Mam z nimi świetny kontakt. Zawsze powtarzam, że u mnie na pierwszym miejscu jest uczeń, później dopiero moi koledzy i koleżanki z branży. Więc oni wiedzą, że mogą ze mną porozmawiać o wszystkim i mogą powiedzieć do mnie Pani Katarzyno... a nie jakaś Pani Profesor, co nie znaczy, że nie mają respektu wobec mnie ;)
Ograniczyłam im zadania, wysyłam tylko notatkę, którą powinni mieć i zakres materiału, który powinni znać. Pod koniec wiadomości wysyłam im zadanie, ale dla chętnych (na plusika). Kto będzie chciał ten skorzysta, kto nie - to nie! NAUCZYCIEL TEŻ MUSI POKAZAĆ, ŻE JEST CZŁOWIEKIEM. Nie rozumiem tego nadmiernego wysyłania zadań, aby dręczyć dzieci i młodzież. Nie chodzi o to, żeby uczniowie nie mieli czasu wolnego i siedzieli tylko 10h z włączonym e-dziennikiem i wykonując zadania! OBUDŹMY SIĘ! I BĄDŹMY LUDŹMI!


BRAWO!
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Żółtawobrunatny Jastrzębiec   26 marca 2020r. o 15:13

~~Żółtawobrunatny Jastrzębiec

Postów:

~Kasztanowordzawy Mak napisał(a): Nauczanie a delegowanie zadań to są różne sprawy.

Teraz mamy zlecanie zadań, aby wystawić ocenę i mieć podstawę do wypłaty wynagrodzenia.



właśnie, i właśnie tak było przez ostatnie dwa tygodnie - wiadomość z zadaniem i luzik; moja córka mówi, że zlecane jest dużo więcej materiału niż jest omawiane normalnie w szkole - i ona sama to musi ogarnąć, i nikt jej nie podpowie, czy dobrze zrobiła zadanie....zresztą w szkole też nie zawsze
a wczoraj pewein nauczyciel spóźnił się na włsną e-lekcję o 10 minut, w szkole zwykle przychodzi 10-12 minut po dzwonku....
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Rdzawozłoty Winobluszcz   26 marca 2020r. o 16:08

~~Rdzawozłoty Winobluszcz

Postów:

A nie można odpuścić tym dzieciom - mamy COVID, ludzie chorują, czekamy z lękiem na śmierć na każdym kroku, dzieci odizolowane od świata ... kto ma głowę do tego, żeby się uczyć ... żałoba narodowa panuje ...
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Zszarzały Nawłoć   26 marca 2020r. o 17:13

~~Zszarzały Nawłoć

Postów:

~~Rdzawozłoty Winobluszcz napisał(a): A nie można odpuścić tym dzieciom - mamy COVID, ludzie chorują, czekamy z lękiem na śmierć na każdym kroku, dzieci odizolowane od świata ... kto ma głowę do tego, żeby się uczyć ... żałoba narodowa panuje ...


Jak żałoba? Jaka śmierć na każdym kroku? Dlaczego dzieci nie mają się teraz uczyć? Czy wyście poszaleli? Była wojna i chodziły do szkoły czy tajne komplety. A teraz wszyscy jacyś "delikatni" się zrobili. Drodzy delikatni - szykujcie siebie i własne dzieci na to, że będzie w życiu ciężko. Koniec zabawy, wczasów w Turcji i żądania coraz więcej. Nie ma. Było i już nie będzie!
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona < 1 2

reklama Zapraszamy
reklama Zapraszamy