ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4457, 17 stycznia 2020r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama Hotel Garden zaprasza
reklama Efekt-Okna zaprasza
reklama

BolecFORUM Rozpocznij nowy temat
ROZPOCZNIJ NOWY TEMAT
reklama

reklama

BolecForum


BolecFelieton4 grudnia 2019r. godz. 12:35, odsłon: 1749, Kazimierz Marczewski
Radosny czas dla górników, czas zabawy i podziękowań za ciężką pracę.
Bolesławiec - Informacje: Górnik - to nadal brzmi dumnie? Kazimierz Marczewski (fot. Bernard Letowski)

Dzień Górnika "Barbórka" to radosny czas dla górników, czas zabawy i podziękowań za ciężką pracę, czas zdobywania stopni górniczych przez młodych i starszych adeptów tego zawodu. To także kultywowanie polskich tradycji górniczych, czas wesołych igrców na karczmach piwnych i biesiadach górniczych.

Jednak nie jest tak jak było za to czasów Konrada, kiedy życie mieszkańców Bolesławca było  podporządkowane temu świętu. Obecnie w  Bolesławcu nie słyszymy orkiestry górniczej, nie widzimy ludzi poruszających się mundurach galowych w różnokolorowych pióropuszach.

W naszym powiecie pozostali już tylko górnicy odkrywkowi. Wszystkie kopalnie podziemne są już nieczynne i tą metodą nie wydobywa się u nas żadnych surowców. W ostatnim okresie poza kopalnią miedzi Konrad w powiecie bolesławieckim zostały  zamknięte zostały kopalnie glin biało wypalających się Janina w Suszkach, Bolko w Milikowie i kopalnia anhydrytu w Lubkowie.

Jedyne podziemne wyrobiska górnicze możemy zobaczyć w uczącym zawodu górnika Zespole Szkół Mechanicznych.

Podziemne wydobycie surowców mineralnych pomału tak jak wydobycie węgla kamiennego w Europie przeszło do historii. Czy więc "górnik" a w historycznej tradycji "gwarek" nadal brzmi dumnie?

Władze państwowe w górnicze święto maja usta pełne frazesów o ciężkiej pracy  górniczej i  życzą szczęścia górniczej braci. Chętnie fotografują się z górnikami na biesiadach i karczmach piwnych, chcąc ocieplić swój wizerunek.

W Bolesławcu - mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że samorządowcy  powiatu bolesławieckiego sensownie wspierają górników i w możliwy dla siebie sposób im pomagają, kultywując tradycje górnicze i wspierając uczenie zawodu górnika w Zespole Szkół Mechanicznych.

 Chociaż zdarzają się też wpadki, gdy jeden z samorządowców, nie z powiatu, na biesiadzie górniczej w Kliczkowie  obiecał im w 2020r. wyższe podatki od nieruchomości.

Górnicy wiedzą, że najbardziej powinni liczyć na siebie.

Gwarek to prosty człowiek i ma swój rozum.  Koledzy po fachu pytają mnie - emerytowanego górnika - ile jeszcze szczęśliwych Barbórek ich czeka w przyszłości?

Myślę, że zbliżają się czasy, kiedy górników będziemy szukać z lupą w naszym powiecie. Szanujmy więc ich pracę, szanujmy ich samych bo z roku na rok gwarków z pióropuszami jest w naszym powiecie będzie ubywać.

 Gwarek - to wciąż jeszcze brzmi dumnie! 

 

Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: redakcja@bolec.info.

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).


Pokaż/ukryj komentowany tekst

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 1 2 3

~~Bławatny Ubiorek   5 grudnia 2019r. o 11:53

~~Bławatny Ubiorek

Postów:

Kazimierz, i Tobie się popaprało. Górnik to nie gość z pióropuszem, a mężczyzna z lampą na kasku, z pochłaniaczem u boku i w gumowych butach. Umorusany od pyłu i spocony ciężką pracą. Na galowo najczęściej ubierają się ci, którzy tylko pracują w górnictwie, najczęściej na powierzchni lub w kierownictwie kopalń i zakładów górniczych. Za dawnych czasów Barbórkę obchodzili tylko dołowi, na czele których stali doświadczeni przodowi. To dla nich były karczmy piwne, a ślepry (fuksy) w czasie tych karczm mogli się dopiero starać o miano gwarka, czyli chajera. Stąd np. skok przez skórę. Z biegiem lat zmieniano obyczaje. Zaczęto tworzyć karczmy dla wszystkich zatrudnionych na grubach (gurach, czyli kopalniach), wymyślono "babskie czombery" (na które początkowo miały wstęp tylko kobiety pracujące pod ziemią) i inne głupoty mające z górnictwem tyle wspólnego, co piernik z wiatrakiem. To nowa semantyka utożsamiła prawdziwe górnictwo (podziemne) z wydobyciem. Dlatego teraz większość "górników" to ludzie z powierzchni, nie mający pojęcia co to rzeczywista praca dołowego. A ludzie piszący w tym wątku o węglu to całkowici dyletanci w kwestiach górniczych. Politykierzy, dla ktorych każdy temat jest dobry do kłótni. I spoko Kazimierzu. Prawdziwych górników jest u nas jeszcze mnóstwo. To ludzie mieszkający w naszym mieście i powiecie zatrudnieni na kopalniach KGHM, na Nowym Lądzie, czy przy podziemnym zabezpieczaniu zamkniętych kopalń.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~Brudnozielony Dąb   5 grudnia 2019r. o 12:25

~Brudnozielony Dąb

Postów:

Górnik, to po prostu jeden z zawodów, gdzie praca bywa ryzykowna. Jest wiele innych zawodów, gdzie ludzie też ryzykują. Pamietam jak górników w latach 80-tych państwo traktowało, jako lepszych od reszty społeczeństwa. Specjalne karty „G” i zaopatrzone sklepy, gdzie normalni ludzie nie mogli robić zakupów. Tak, to było nienormalne! Niestety górnicy wierzyli, że są wybrańcami i nie słyszałem, żeby im to przeszkadzało. Kiedy w sklepach obok tych górniczych były pustki
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Jaskrawoczerwony Bluszcz   5 grudnia 2019r. o 13:35

~~Jaskrawoczerwony Bluszcz

Postów:

~Brudnozielony Dąb napisał(a): Górnik, to po prostu jeden z zawodów, gdzie praca bywa ryzykowna. Jest wiele innych zawodów, gdzie ludzie też ryzykują. Pamietam jak górników w latach 80-tych państwo traktowało, jako lepszych od reszty społeczeństwa. Specjalne karty „G” i zaopatrzone sklepy, gdzie normalni ludzie nie mogli robić zakupów. Tak, to było nienormalne! Niestety górnicy wierzyli, że są wybrańcami i nie słyszałem, żeby im to przeszkadzało. Kiedy w sklepach obok tych górniczych były pustki


tylko że w tych specjalnych sklepach nie było spożywki.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Jasnopopielaty Szczawik   5 grudnia 2019r. o 13:45

~~Jasnopopielaty Szczawik

Postów:

~~Rudobrunatnyrudawa Gęsiówka napisał(a): Panie Kazimierzu, zapewne pamięta Pan kto chciał wygaszać kopalnie i jak się o górnikach i górnictwie wyrażał i kto aktualnie chce likwidować kopalnie gdzie na zachodzie mają się one dobrze.

"- Prawda jest taka, że właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki, generalnie w d****e miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni, wiesz, pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali i nagle pierdyknęło
- stwierdziła Bieńkowska (PO) w rozmowie z Wojtunikiem.

- Tam jest, k***a, banda na bandzie. Jest jedna banda profesorów, druga związkowców, trzecia banda zarządzających, czwarta banda… (…) firm, które z tego świetnie żyją"
- podsumowała.
ŚWIĘTA PRAWDA ONI I DZISIAJ TEŻ MAJĄ WSZYSTKO W GŁĘBOKIM POWAŻANIU. PO TRAFIĄ JEDYNIE JĄTRZYĆ.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Pomarańczowożółta Poziomka   5 grudnia 2019r. o 13:52

~~Pomarańczowożółta Poziomka

Postów:

~~Jaskrawoczerwony Bluszcz napisał(a):
~Brudnozielony Dąb napisał(a): Górnik, to po prostu jeden z zawodów, gdzie praca bywa ryzykowna. Jest wiele innych zawodów, gdzie ludzie też ryzykują. Pamietam jak górników w latach 80-tych państwo traktowało, jako lepszych od reszty społeczeństwa. Specjalne karty „G” i zaopatrzone sklepy, gdzie normalni ludzie nie mogli robić zakupów. Tak, to było nienormalne! Niestety górnicy wierzyli, że są wybrańcami i nie słyszałem, żeby im to przeszkadzało. Kiedy w sklepach obok tych górniczych były pustki


tylko że w tych specjalnych sklepach nie było spożywki.

Skandalem jest to, że takie sklepy w ogóle istniały. Nie było spożywki...to może powinni byli stworzyć osobne państwo dla górników, żeby ich jeszcze bardziej dopieścić...
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Pomarańczowożółta Poziomka   5 grudnia 2019r. o 13:57

~~Pomarańczowożółta Poziomka

Postów:

Może to stereotyp, ale dla mnie górnik to gość, co fedruje pod ziemią, a ci na powierzchni, to też niby górnicy ale... Rolnik też kopie w ziemi, a górnikiem nie jest;)
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Bławatny Ubiorek   5 grudnia 2019r. o 14:13

~~Bławatny Ubiorek

Postów:

Po pierwsze to sklepy niby były dla górników, ale nie wszystkich. Aby robić tam zakupy trzeba było mieć książeczkę "G". Na nią wpływały tylko pieniądze za nadgodziny i za pracę w dni formalnie od niej wolne (soboty-gdy były już wolne po jednej czy dwie w miesiącu- i niedziele oraz święta). Nie były więc one dostępne dla wszystkich górników. Po drugie, to był inny czas. Wówczas "swoje" sklepy miały różne grupy zawodowe (od milicji i wojska, po prokuraturę, sądownictwo i budowlańców). Były też sklepy zakładowe, w których nie dość, że był lepszy towar, to jeszcze taniej sprzedawany niż w ogólnodostępnych. Były i sklepy tzw. komercyjne. A górnicze "przywileje" wynikały z faktu, że nie było zbyt wielu chętnych do pracy w kopalniach. Tam rzeczywiście często brakowało rąk do pracy. Teraz - z perspektywy lat, łatwo oceniać te fakty krytycznie. By wypowiadać się jednak w tym temacie, trzeba patrzeć z innej perspektywy. Przez pryzmat komuny i panującej w niej zasad i pseudo zasad.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Niebieskawa Porzeczka   5 grudnia 2019r. o 19:24

~~Niebieskawa Porzeczka

Postów:

~~Pomarańczowożółta Poziomka napisał(a):
~~Jaskrawoczerwony Bluszcz napisał(a):
~Brudnozielony Dąb napisał(a): Górnik, to po prostu jeden z zawodów, gdzie praca bywa ryzykowna. Jest wiele innych zawodów, gdzie ludzie też ryzykują. Pamietam jak górników w latach 80-tych państwo traktowało, jako lepszych od reszty społeczeństwa. Specjalne karty „G” i zaopatrzone sklepy, gdzie normalni ludzie nie mogli robić zakupów. Tak, to było nienormalne! Niestety górnicy wierzyli, że są wybrańcami i nie słyszałem, żeby im to przeszkadzało. Kiedy w sklepach obok tych górniczych były pustki


tylko że w tych specjalnych sklepach nie było spożywki.

Skandalem jest to, że takie sklepy w ogóle istniały. Nie było spożywki...to może powinni byli stworzyć osobne państwo dla górników, żeby ich jeszcze bardziej
dopieścić...


To nie jest tak. Pracowałem w tamtym czasie na dole . Z mojej klasy w TGR do kopalni poszło 30 %. Pukali mi w głowę inni że pracuję na dole. Ludzi brakowało. Na Rudnej zatrudniano byłych więźniów z nakazem pracy. Pracowałem też z takimi. Trzeba było czymś ludzi przyciągnąć. Ci którzy pokpiwali z nas pracujących na dole woleli pijechać do roboty u niemca . Wtedy zarabiali więcej odemnie ale dzisiaj szukają bylejakiej roboty żeby dociągnąć do emerytury. Emeryturka będzie taka jaką szykuje PIS i dalej będą nażekać
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona << < 1 2 3

reklama Zapraszamy
reklama Hotel Garden zaprasza