ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4849, 4 marca 2021r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama Zapraszamy
reklama
reklama

BolecFORUM Rozpocznij nowy temat
ROZPOCZNIJ NOWY TEMAT
reklama

reklama

BolecForum


Zgłoszenie treści posta do moderacji

Zgłaszający:

Temat dyskusji: Tajemnica szmaragdu

Treść posta:
c.d.
------------------------------------------
- Jeszcze tylko odblokować kółka…. – Bolesław bezwiednie zaczął opisywać wykonywane czynności, zupełnie jak Adam Słodowy, po czym przestawił dwie blokady, po jednej dla każdej pary kół, wstał i obejrzał urządzenie z każdej strony. Poruszał ”kosiarką” odrobinę w przód i w tył i nieco za głośno i nieco pompatycznie głębokim głosem filmowego aktora rzekł unosząc podbródek – Gotowe, Panie Schliemann! Możemy ruszać na odkrycie naszej Troi! Strzeżcie się skrzynie i demony!
Najwyraźniej Bolesław trochę zbyt daleko i zbyt wysoko dał się ponieść swojej wyobraźni. Julia rechocząc zdecydowała więc chwycić Bolesława za nogawkę i ściągnąć na ziemię, więc trzepnęła go lekko ręką w tył głowy i sprezentowała kuksańca w twarde ramię.
- Bolek, ale czy to legalne, co robimy? Nie mam ochoty na tym etapie mojego życia wchodzić w konflikt z prawem.
- Sprzęt jest całkiem na legalu, Jula, wyluzuj. Na moją prośbę chłopaki ekspresowo wystąpili o pozwolenie na poszukiwania w obrębie kompleksu leśnego przy Złotym Potoku. Dobrze, że jako grupa poszukiwawcza są tu znani i mają spore znajomości, to z pozwoleniem poszło dość gładko. Oczywiście we wniosku napisali, że będą badane dawne miejsca aktywności kopaczy złota w okolicy dzisiejszego Leśnego Potoku. Tacy sprytni jesteśmy, he he.
Julia znała historię nieistniejącego Waldschloss, a obecnie Leśnego Potoku, bo tak jak Bolesław bardzo interesowała się w szkole średniej historią Bolesławca i okolic. W końcu XIX wieku wykorzystując wody niewielkiego strumienia utworzono zbiornik wodny, a przy nim wybudowano stylowy budynek, w którym mieściły się restauracja oraz sala ze sceną. Przy budynku założono ogrody, powstał kort tenisowy i wypożyczalnia łódek. Kompleks stał się atrakcyjnym i chętnie odwiedzanym miejscem wypoczynku dla mieszkańców Bolesławca, wtedy jeszcze niemieckiego Bunzlau.
Co do samego Złotego Potoku. Był on w średniowieczu złotonośnym strumieniem, przyciągał więc poszukiwaczy drogocennego kruszcu. Niestety owi poszukiwacze nie posiadali wtedy zabawek zwanych georadarami, czy choćby najprostszych wykrywaczy metali. W poszukiwaniu szczęścia i bogactwa musieli więc na chybił trafił (przy czym częściej zapewne na chybił) kopać ręcznie i to dość głęboko, przez co doprowadzili do znaczącej degradacji środowiska i zmiany ukształtowania rzeźby terenu, podobnie jak zimny, potężny i bezwzględny Pan Lodowiec setki tysięcy lat temu. Krótko mówiąc, ambitni „górnicy” pozostawili po sobie okolicę podziurawioną jak szwajcarski ser. I na pewno pozostawili po sobie jakieś ślady, czy narzędzia w lejach wielkich jak po wybuchach bomb lotniczych, co miało być przedmiotem poszukiwań zgodnie z treścią zezwolenia.
Dziury po kopaczach znajdowały się jednak nieco w górę Złotego Potoku, przy drodze do Lwówka Śląskiego i Jeleniej Góry. A Bolesław i Julia zamierzali pospacerować sobie z kosiarką w zupełnie innym miejscu. Ale kto tam będzie wnikał w takie szczegóły kartograficzne. Każdy może się przecież pomylić o paręset metrów w tę czy we w tę. W każdym razie nasza para zamierzała intensywnie szukać pozostałości po działalności kopaczy złota dokładnie tutaj, obok fundamentów dawnej wartowni, naginając nieco treść otrzymanego zezwolenia. I w razie odniesienia sukcesu raczej nie byli skłonni do podzielenia się z kimkolwiek ewentualnym znaleziskiem.
---------------------------------------------------
c.d.n.

Powód zgłoszenia:
Przepisz kod z obrazka



reklama Mrowka zaprasza