Odmówili składania zeznań
Sprawy protestów podczas wiecu Andrzeja Dudy w Bolesławcu trafią do sądu.
Artur Kuczyński podczas wiecu Andrzeja Dudy w BOlesławcu (fot. Bernard Łętowski)
Jak informowaliśmy w tekście Kolejni protestujący na komendzie dziś na policji stawili się wezwani uczestnicy protestów Strajku Kobiet, których funkcjonariusze chcą ukarać także za gwizdanie i protesty podczas licowego wiecu wyborczego Andrzeja Dudy w Bolesławca.
Policjanci jednak zajęli się tylko sprawą wiecu.
- Spotkałem się z policjantami - mówi dla Bolec.Info wezwany na policję Dariusz Sas. - Odmówiłem składania wyjaśnień i poinformowałem policjantów że to są szykany polityczne. Zakładam, że sprawa trafi do sądu. W sprawie protestów Strajku Kobiet mnie dziś nie przesłuchiwano, bo policjant zachorował.
Podobnie zachował się Artur Kuczyński (na zdjęciu). Odmówił składania zeznań. Ma odpowiadać za brak maseczki i niezachowanie dystansu oraz zakłócanie lipcowego wiecu.
Jak widać na poniższym zdjęciu, nie on jeden ignorował wówczas obowiązek używania maseczki i zachowanie dystansu:

Co myślicie o sprawie? To państwowe szykany wobec protestujących, czy egzekwowanie prawa przez policję?