Po co nam trzech prezydentów?
Wiesław Ogrodnik nie jest już wiceprezydentem Bolesławca. Decyzję tą ogłoszono trzy tygodnie temu, a od 22 czerwca oficjalnie Bolesławiec nie ma jednego wiceprezydenta. I co? I nic. Wszystko jakoś się kręci…
Wiesław Ogrodnik (fot. bolec.info)
22 czerwca ze swoim stanowiskiem oficjalnie pożegnał się Wiesław Ogrodnik (został Prezesem Zakładu Energetyki Cieplnej sp.z o.o). Od tej pory, jak poinformowała nas rzecznik UM Agnieszka Geront jego obowiązki przejął Sekretarz Miasta Jerzy Zieliński.
Kto zostanie nowym wiceprezydentem? Jak informuje Agnieszka Geront… nie wiadomo. Rzekomo nie ma konkretnych kandydatów na to stanowisko, chociaż w kuluarach przewijają się bardzo różne nazwiska. Mówi się m.in. o Jarosławie Kowalskim i Jerzym Małachowskim. Ale jak pokazuje przykład niedawnej roszady i utraty stanowiska wiceprezydenta przez popularnego i lubianego Macieja Małkowskiego, na rzecz szerzej nieznanego Kornela Filipowicza, jakiekolwiek spekulacje nie mają większego sensu.
Czy ktokolwiek z grona Bolecnautów zauważył jakikolwiek spadek jakości życia w mieście od kiedy zamiast trzech mamy „tylko” dwóch prezydentów? A jeśli nie to… po co nam trzech prezydentów? Zapraszamy do dyskusji.
Oceń ten artykuł

