ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4659, 6 sierpnia 2020r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama Zapraszamy
reklama

BolecFORUM Rozpocznij nowy temat
ROZPOCZNIJ NOWY TEMAT
reklama

reklama

BolecForum

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona 1

jam   4 maja 2017r. o 18:33

jam

Postów: 5

W dniu 03.05.2017 w godzinach porannych w Kraśniku Dolnym zaginął pies, 12-letnia suczka. Jest to średniej wielkości Polski Owczarek Nizinny, wabi się MOJRA. Jest łagodnym, domowym psem, ale nie zna okolicy ani drogi do domu (pochodzi ze Szczytnicy). Na szyi ma zawieszkę z numerem identyfikacyjnym przychodni weterynaryjnej MARVET. W razie, gdyby ktoś widział, proszę o informację 691-525-361. Ostatnio (tj wczoraj około południa) widziana w Dąbrowej


Dopisane 04.05.2017r. o godz. 18:29:

jam napisał(a): W dniu 03.05.2017 w godzinach porannych w Kraśniku Dolnym zaginął pies, 12-letnia suczka. Jest to średniej wielkości Polski Owczarek Nizinny, wabi się MOJRA. Jest łagodnym, domowym psem, ale nie zna okolicy ani drogi do domu (pochodzi ze Szczytnicy). Na szyi ma zawieszkę z numerem identyfikacyjnym przychodni weterynaryjnej MARVET. W razie, gdyby ktoś widział, proszę o informację 691-525-361. Ostatnio (tj wczoraj około południa) widziana w Dąbrowej


https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1436619019715072&set=o.137081246306649&type=3&theater



Dopisane 04.05.2017r. o godz. 18:33:

jam napisał(a): W dniu 03.05.2017 w godzinach porannych w Kraśniku Dolnym zaginął pies, 12-letnia suczka. Jest to średniej wielkości Polski Owczarek Nizinny, wabi się MOJRA. Jest łagodnym, domowym psem, ale nie zna okolicy ani drogi do domu (pochodzi ze Szczytnicy). Na szyi ma zawieszkę z numerem identyfikacyjnym przychodni weterynaryjnej MARVET. W razie, gdyby ktoś widział, proszę o informację 691-525-361. Ostatnio (tj wczoraj około południa) widziana w Dąbrowej


https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1436619019715072&set=o.137081246306649&type=3&theater





Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~klucznick   5 maja 2017r. o 10:25

~~klucznick

Postów:

pies najprawdopodobniej wraca do Szczytnicy ,tam go szukaj. :)
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Jam   5 maja 2017r. o 18:05

~~Jam

Postów:

Odnaleziony
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~klucznick   6 maja 2017r. o 9:06

~~klucznick

Postów:

Cześć jestem Śrutek, ostatnio ciągle o mnie mówią, jeżdżę po różnych miejscach i spotykam sporo ludzi. Teraz jestem zamknięty w takim bardzo przyjemnym i ciepłym miejscu, mam w końcu jedzonko, mam wodę, już mnie prawie nic nie boli. Nie rozumiem tylko dlaczego wszyscy mają takie smutne miny, patrząc na mnie...

Ostatnio nie było mi łatwo, to fakt, ale ja nie zamierzam się poddawać! To było tak... Przez chwilę, Hmm... Może dłuższą... Może kilka dni, może kilkanaście leżałem na trawie. Nikt mnie nie zauważał, miauczem, bałem się. Było strasznie, ale nikt mi nie pomógł. Coś bardzo mnie bolało. Nie wiem, dlaczego jakiś człowiek strzelał do mnie. Pamiętam, że uciekałem, biegłem tak szybko jak mogłem... Ale wtedy poczułem huk, poczułem okropny ból. Poczułem w moim ciele 6 śrutów. Potem była krew. Nikt nie zwracał na mnie uwagi.

Zacząłem tracić czucie w moich łapkach, upadłem na ziemię. Jadłem samą trawę. Bardzo mi nie smakowała, ale nie mogłem nigdzie się ruszyć. Leżałem i leżałem, próbowałem się podnieść i iść, ale nie dałem rady. Traciłem siły, moje kostki zaczęły wyglądać spod skóry. Jakaś Pani wreszcie mnie zobaczyła i od razu wzięła na ręce, bardzo się ucieszyłem! Zawiozła mnie do miejsca, gdzie było dużo innych zwierząt, dali mi jeść i pić, mogłem pospać w kocyku, wreszcie! Nadal nie umiałem się ruszyć. Wydawało mi się, że nie mam już tylnich łapek, że nie mogę zrobić już siku.

Odwracałem łebek, ale o dziwo ciągle miałem tylne łapki. Nie wiem, co się im stało, ale całe je umyłem, może teraz będą działać... Jakieś Panie ciągle do mnie przychodzą, dają mi dużo leków po których jest mi lepiej. Ostatnio powiedziały, że znowu będę chodzić! Super! Już nie mogę się doczekać! Chciałbym podziękować bardzo tej Pani, bo uratowała mi życie! Ja obiecuję być dobrym kotkiem, będę Cię człowieku kochał całym sercem, obiecuję! Pokażę Ci, że stanę znowu na moich łapkach! Tylko pomóż mi...

Panie martwią się, że nie uzbieramy tyle pieniędzy... Mówią, że potrzebuje bardzo dużo. Ja nie wiem, ile to jest, ale proszę Cię, człowieku, o każdy grosik. Będę się dzielnie starał znowu stanąć na łapki, proszę daj mi szanse, bo ja bardzo tego chcę. Mruczę już codziennie, żeby te miłe Panie nie martwiły się o mnie tak bardzo. Będzie dobrze, bo już czuję się o wiele lepiej! Proszę Cię, mój człowieku, tylko już nigdy mnie nie opuszczaj, bo bardzo się wtedy bałem...

Śrutek
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Rejczel   6 maja 2017r. o 9:17

~~Rejczel

Postów:

~~klucznick napisał(a): Cześć jestem Śrutek, ostatnio ciągle o mnie mówią, jeżdżę po różnych miejscach i spotykam sporo ludzi. Teraz jestem zamknięty w takim bardzo przyjemnym i ciepłym miejscu, mam w końcu jedzonko, mam wodę, już mnie prawie nic nie boli. Nie rozumiem tylko dlaczego wszyscy mają takie smutne miny, patrząc na mnie...

Ostatnio nie było mi łatwo, to fakt, ale ja nie zamierzam się poddawać! To było tak... Przez chwilę, Hmm... Może dłuższą... Może kilka dni, może kilkanaście leżałem na trawie. Nikt mnie nie zauważał, miauczem, bałem się. Było strasznie, ale nikt mi nie pomógł. Coś bardzo mnie bolało. Nie wiem, dlaczego jakiś człowiek strzelał do mnie. Pamiętam, że uciekałem, biegłem tak szybko jak mogłem... Ale wtedy poczułem huk, poczułem okropny ból. Poczułem w moim ciele 6 śrutów. Potem była krew. Nikt nie zwracał na mnie uwagi.

Zacząłem tracić czucie w moich łapkach, upadłem na ziemię. Jadłem samą trawę. Bardzo mi nie smakowała, ale nie mogłem nigdzie się ruszyć. Leżałem i leżałem, próbowałem się podnieść i iść, ale nie dałem rady. Traciłem siły, moje kostki zaczęły wyglądać spod skóry. Jakaś Pani wreszcie mnie zobaczyła i od razu wzięła na ręce, bardzo się ucieszyłem! Zawiozła mnie do miejsca, gdzie było dużo innych zwierząt, dali mi jeść i pić, mogłem pospać w kocyku, wreszcie! Nadal nie umiałem się ruszyć. Wydawało mi się, że nie mam już tylnich łapek, że nie mogę zrobić już siku.

Odwracałem łebek, ale o dziwo ciągle miałem tylne łapki. Nie wiem, co się im stało, ale całe je umyłem, może teraz będą działać... Jakieś Panie ciągle do mnie przychodzą, dają mi dużo leków po których jest mi lepiej. Ostatnio powiedziały, że znowu będę chodzić! Super! Już nie mogę się doczekać! Chciałbym podziękować bardzo tej Pani, bo uratowała mi życie! Ja obiecuję być dobrym kotkiem, będę Cię człowieku kochał całym sercem, obiecuję! Pokażę Ci, że stanę znowu na moich łapkach! Tylko pomóż mi...

Panie martwią się, że nie uzbieramy tyle pieniędzy... Mówią, że potrzebuje bardzo dużo. Ja nie wiem, ile to jest, ale proszę Cię, człowieku, o każdy grosik. Będę się dzielnie starał znowu stanąć na łapki, proszę daj mi szanse, bo ja bardzo tego chcę. Mruczę już codziennie, żeby te miłe Panie nie martwiły się o mnie tak bardzo. Będzie dobrze, bo już czuję się o wiele lepiej! Proszę Cię, mój człowieku, tylko już nigdy mnie nie opuszczaj, bo bardzo się wtedy bałem...

Śrutek


Wklejasz to kolejny raz,po co?
Ty to prosty chłop jesteś więc nie wiesz że kolejny raz nie musisz tego przepisywać litera po literce.
Możesz to zrobić na zasadzie kopiuj / wklej.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona 1

reklama Cyfrowy Polsat zaprasza
reklama Centrum Szkoleniowe zaprasza!