~~Marek Dębski napisał(a): Nie zabijaj mnie Mamo, nie zabijaj mnie Tato
Nie zabijaj, nie zabijaj mnie Mamo,
Nie zabijaj, nie zabijaj mnie Tato,
Bo nigdy już nic nie będzie tak samo,
Moje serduszko już dla Was bije,
Mamo kochana, Tato ... ja jeszcze żyję !
Pozwólcie mi poznać,
Chłód rosy poranka i zorzę zarania,
Smak łez radości i gorycz pożegnania.
Łzy Wasze w perełki zmienię,
A ból Wasz w spełnione marzenie.
A gdy los i troski posrebrzą Wam skronie,
I gdy przyjdzie już czas pożegnania,
Ja ciepłem ogrzeję gasnące Wasze dłonie,
I będę przy Was w tej chwili rozstania.
Nie zabijaj, nie zabijaj mnie Mamo,
Nie zabijaj, nie zabijaj mnie Tato,
Bo gdy przyjdę w malignie upiornej nocy,
Zapytam Was w bezsilnej niemocy.
Dlaczego, dlaczego Mamo?!
Dlaczego, dlaczego Tato?!
Przecież mnie nawet nie poznaliście?
Dlaczego, dlaczego, jak ja Ciebie Mamo,
Dlaczego, dlaczego, jak ja Ciebie Tato,
Wy mnie, Wy mnie nie pokochaliście?
Nie poznam Rodzice kochani,
Chłodu rosy poranka i zorzy zarania,
Smaku łez radości i goryczy pożegnania.
Łez Waszych w perełki nie zmienię,
A bólu Waszego w spełnione marzenie.
Ale, gdy los i troski posrebrzą Wam skronie,
I gdy przyjdzie już czas pożegnania,
Ja ciepłem ogrzeję gasnące Wasze dłonie,
I będę przy Was w tej chwili rozstania.
Mamo, Tato, Mamo, Tato dlaczego...?!
Jeśli, choć jedno życie ocalę...