Zginął w studni
W Osieczowie, w gminie Osiecznica 42-letni mężczyzna zginął wpadając do studni. Ciało następnego dnia po wypadku wydobyli strażacy.
(fot. Andrzej Stefańczyk (TLB))
Zwłoki wydobyli strażacy z jednostki ratownictwa wysokościowego we Wrocławiu. Była to dla nich pierwsza akcja, w której ciało musieli wyciągnąć ze studni.
Przebieg wydarzeń próbują ustalić policjanci. Najprawdopodobniej Jan W. usiadł na spróchniałych deskach zasłaniających studnię. Te pękły pod jego ciężarem, a mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu nie zdążył zareagować. Spadł do wody z około pięciu metrów głową w dół. Upadku nikt nie widział i nikt nie słyszał. To kolejna tragedia, której pośrednią przyczyną był alkohol.
(fot. Andrzej Stefańczyk (TLB))
Oceń ten artykuł

